Na początek, jakie w Pana opinii są obecnie nastroje zakupowe?
Obecne nastroje zakupowe wśród rolników określilibyśmy jako ostrożne i bardzo selektywne. Decyzje inwestycyjne są dziś podejmowane z większą rozwagą niż jeszcze kilka lat temu, a kluczowe znaczenie mają przewidywalność kosztów, dostęp do finansowania oraz bieżąca opłacalność produkcji rolnej.
Z naszej perspektywy widać, że klienci nadal dostrzegają potrzebę modernizacji gospodarstw, zwłaszcza w obszarach związanych z wydajnością pracy, ograniczaniem kosztów i poprawą precyzji zabiegów. Jednocześnie wielu rolników odkłada decyzje zakupowe do momentu większej stabilizacji ekonomicznej lub pojawienia się wyraźnego impulsu inwestycyjnego.
W związku z tym, w jakim kierunku podąża rynek maszyn rolniczych w Polsce?
Rynek w Polsce będzie naszym zdaniem zmierzał w kierunku większej profesjonalizacji, koncentracji i technologizacji. Coraz większe znaczenie będą miały maszyny i rozwiązania, które realnie poprawiają efektywność gospodarstwa, ograniczają zużycie paliwa, roboczogodziny oraz pozwalają lepiej zarządzać kosztami.
Jednocześnie uważamy, że w najbliższym czasie utrzyma się silna presja na racjonalizację zakupów. O sukcesie rynkowym będzie decydować nie tylko sam produkt, ale również jakość wsparcia posprzedażowego, dostępność części, kompetencje serwisowe i stabilność partnera handlowego. W praktyce oznacza to, że rynek będzie premiował firmy dobrze zorganizowane, przewidywalne i blisko współpracujące z klientem.
Jak decyzja JCB o zakończeniu współpracy ze spółką Agrihandler wpłynęła na sposób działania Państwa firmy? Jak dziś wygląda organizacja sprzedaży marki JCB dla rolnictwa?
Każda tego typu zmiana organizacyjna na rynku wymaga odpowiedniego uporządkowania procesów i czytelnej komunikacji z klientami. Z naszej perspektywy najważniejsze było zachowanie ciągłości obsługi handlowej i serwisowej oraz zapewnienie klientom poczucia stabilności.
Obecnie koncentrujemy się na tym, aby sprzedaż marki JCB dla rolnictwa była prowadzona w sposób uporządkowany, z naciskiem na profesjonalne doradztwo, dostępność wsparcia technicznego i sprawną obsługę posprzedażową. Dla klientów kluczowe jest to, że mogą liczyć na kompetentny kontakt handlowy i serwisowy, a właśnie na tym budujemy dziś nasz model działania.
Równolegle rozwijamy także naszą sieć sprzedażową, aby być bliżej klientów. W ostatnim czasie uruchomiliśmy trzy nowe oddziały - w Siedlcach, Pigży koło Torunia oraz w Mławie. Inwestycje te są elementem szerszej strategii wzmacniania naszej obecności w terenie i poprawy dostępności zarówno sprzedaży, jak i serwisu.
Nie jest to jednak etap zamknięty - analizujemy kolejne lokalizacje, w których w przyszłości moglibyśmy rozwijać naszą działalność, tak aby jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby klientów w różnych częściach kraju.
Zmieńmy temat. Proszę podsumować dotychczasowe osiągnięcia w obszarze marki Horsch. Jakie są plany na rok 2026?
Marka Horsch jest dla nas bardzo ważnym elementem oferty i obszarem, który konsekwentnie rozwijamy. W ostatnim okresie udało nam się wzmocnić jej obecność wśród klientów, przede wszystkim dzięki rosnącemu zainteresowaniu rozwiązaniami nastawionymi na wydajność, jakość pracy i rolnictwo precyzyjne.
Nasze dotychczasowe osiągnięcia oceniamy pozytywnie, ale podchodzimy do tego z pokorą - rynek pozostaje wymagający, a klienci coraz dokładniej analizują każdą inwestycję. W 2026 roku chcemy dalej rozwijać sprzedaż tej marki w sposób zrównoważony, oparty na jakości obsługi, demonstracjach maszyn i długofalowej współpracy z gospodarstwami.
W zakresie udziałów rynkowych i szczegółowych celów biznesowych podchodzimy ostrożnie - naszym priorytetem nie jest deklarowanie ambitnych liczb w mediach, lecz konsekwentne budowanie pozycji rynkowej i zaufania klientów.
Jaka jest tegoroczna sprzedaż marek oferowanych przez Agro Sznajder WKP?
Tegoroczną sprzedaż oceniamy jako zgodną z naszymi założeniami. Widzimy, że rynek nadal działa w warunkach ostrożności zakupowej, dlatego wyniki trzeba analizować nie tylko przez pryzmat liczby sprzedanych maszyn, ale także struktury sprzedaży i jakości portfela zamówień.
Zainteresowanie klientów koncentruje się przede wszystkim na rozwiązaniach, które dają wymierny efekt ekonomiczny i organizacyjny w gospodarstwie. Generalnie obserwujemy aktywność klientów i utrzymanie zainteresowania kluczowymi segmentami naszej oferty.
A jak będzie wyglądała sprzedaż maszyn w całym 2026 roku?
Naszym zdaniem rok 2026 będzie rokiem bardziej przemyślanych inwestycji niż dużych wolumenów sprzedaży. Rolnicy nadal modernizują gospodarstwa, ale coraz częściej robią to etapowo - skupiając się na tych maszynach, które w krótkim czasie poprawiają organizację pracy lub ograniczają koszty produkcji.
Widzimy również zmianę w sposobie podejmowania decyzji zakupowych. Coraz większą rolę odgrywa nie tylko sama maszyna, ale także dostępność serwisu, wsparcie techniczne czy możliwość dopasowania finansowania do specyfiki gospodarstwa. W praktyce oznacza to, że rynek będzie bardziej wymagający dla dostawców, ale jednocześnie bardziej oparty na długofalowych relacjach z klientami.
Dlatego spodziewamy się, że sprzedaż w 2026 roku będzie stabilna, choć rozłożona nierównomiernie w czasie i silnie uzależniona od sytuacji ekonomicznej w rolnictwie.
Dziękujemy za rozmowe.