Aktualności

Agro-Efekt HarvFest: wiedza i technologia dla rolników

Data publikacji:

Jeszcze kilka lat temu podobne wydarzenia były przede wszystkim pokazem nowych maszyn. Dziś rolnicy przyjeżdżają po coś więcej. HarvFest, zorganizowany 26 czerwca przez Agro-Efekt, pokazał, że w czasach wysokich kosztów produkcji i ostrożnych inwestycji o przewadze gospodarstwa coraz częściej decydują wiedza, technologia i umiejętność wykorzystania danych, a nie wyłącznie moc silnika.

    HarvFest Agro-Efekt

Przy wejściu na teren zorganizowanego z dbałością o najdrobniejsze szczegóły HarvFestu uwagę przyciągała tablica z agendą. Nie była to zwykła lista atrakcji, ale mapa całego dnia: wykłady, warsztaty, „Tour de poletka”, pokazy maszyn Bednar, Kramer, samojezdnego opryskiwacza John Deere i dronów DJI. Już ten harmonogram pokazywał, że organizatorzy nie chcieli zbudować wydarzenia wyłącznie wokół błyszczących maszyn. Chodziło o pokazanie rolnictwa jako systemu, w którym gleba, termin zabiegu, dane, maszyna i decyzja ekonomiczna są ze sobą ściśle połączone.

Na 19 ha wokół nowej siedziby Agro-Efekt spotkały się trzy światy: najnowsza technika rolnicza, praktyczna agronomia i historia mechanizacji. Były poletka pokazowe, nowe maszyny, zabytkowe ciągniki John Deere z MaszynEry, rozwiązania rolnictwa precyzyjnego i drony do oprysków oraz rozsiewu granulatu. Ta skala robiła wrażenie. Pod plenerową formą krył się jednak temat znacznie poważniejszy: jak dziś prowadzić gospodarstwo, gdy koszty pozostają wysokie, ceny płodów rolnych są zmienne, a decyzje inwestycyjne coraz trudniej podejmować pod wpływem emocji.

Mówił o tym podczas otwarcia Stefan Ścieszka, prezes zarządu Agro-Efekt. 

– Nie promujemy tu poszczególnej maszyny, chcemy promować technologię. Technologia jest najważniejsza. Ciąg zdarzeń od uprawy, siewu do zbioru – podkreślał. 

Wiedza równie ważna jak sprzęt

Ten kierunek rozwinął Adrian Winnicki, dyrektor działu maszyn w Agro-Efekt. Na co dzień dostarczamy maszyny, części, usługi rolnictwa precyzyjnego czy środki produkcji roślinnej. Ale wierzymy, że naszą rolą jest coś więcej. Chcemy być partnerem, który pomaga rozwijać gospodarstwa, zwiększać ich efektywność i podejmować lepsze decyzje. Dlatego dzisiejszy program jest oparty przede wszystkim na wiedzy i praktyce.

Program wydarzenia przypominał konferencję poświęconą współczesnemu rolnictwu. W części merytorycznej wybrzmiały m.in. wystąpienia dr. inż. Jerzego Próchnickiego dotyczące pozostałości po środkach ochrony roślin oraz dr. inż. Jacka Skudlarskiego poświęcone Rolnictwu 4.0. Równolegle odbywały się warsztaty dotyczące najczęstszych patogenów grzybowych oraz odkrywki glebowej w międzyplonach. Pomiędzy kolejnymi punktami programu uczestnicy przechodzili po poletkach demonstracyjnych, gdzie rozmowy o glebie, mikroorganizmach, chorobach grzybowych czy terminowości zabiegów stawały się czymś, co można było zobaczyć na roślinach i w profilu glebowym.

Maszyny w pracy, nie tylko na ekspozycji

Ważnym elementem HarvFestu były dynamiczne pokazy maszyn. W pracy można było zobaczyć m.in. samojezdny opryskiwacz John Deere, dron opryskowy DJI, ładowarkę teleskopową Kramer KT276 czy maszyny Bednar, w tym pielnik Row-Master. Pokaz opryskiwacza dobrze wpisywał się w temat precyzji zabiegów - obok klasycznej technologii opryskowej pokazano jednak również dron DJI, zwracający uwagę jako rozwiązanie dla miejsc trudniej dostępnych, mniejszych działek, upraw specjalistycznych lub sytuacji, w których wjazd ciężkiej maszyny w pole jest utrudniony.

Prezentowany sprzęt spod znaku Bednara pozwalał zaś pokazać cały ciąg technologiczny, a nie pojedyncze urządzenia wyrwane z kontekstu. Pielnik wpisywał się w rozmowę o ograniczaniu kosztów, precyzyjnym zwalczaniu konkurencji chwastów i rosnącym znaczeniu mechanicznych zabiegów pielęgnacyjnych. Maszyny uprawowe Bednar uzupełniały ten obraz, pokazując, że efektywność zaczyna się już na etapie przygotowania gleby.

 

Zmienność jest codziennością

HarvFest odbywał się w momencie szczególnym. Rynek maszyn rolniczych wyraźnie zwolnił, a rolnicy ostrożniej podchodzą do nowych inwestycji. Szymon Rusin, dyrektor zarządzający Agro-Efekt, ocenia sytuację spokojnie, ale bez upiększania rzeczywistości. – Klienci wnikliwie patrzą na koszty swoich gospodarstw, nie za bardzo chcą inwestować – mówił. Jego zdaniem obecny okres jest trudny, ale też potrzebny, bo weryfikuje firmy działające na rynku maszyn. Ta weryfikacja ma konkretne przyczyny. Po okresie pandemicznego prosperity, zerwanych łańcuchów dostaw i dużego popytu wielu dilerów zostało z wysokimi stanami magazynowymi. Gdy produkcja zaczęła nadążać za zapotrzebowaniem, rynek gwałtownie ostygł. Do tego doszły wysokie koszty finansowania.

Dlatego w opinii Adriana Winnickiego ostatnie 2 lata stały w dużej mierze pod znakiem „czyszczenia” magazynów. Przykładem są sprzedaże maszyn z minimalną marżą albo nawet poniżej realnych kosztów zakupu po uwzględnieniu finansowania. W takim otoczeniu HarvFest nie był tylko prezentacją oferty handlowej. Stał się próbą pokazania rolnikom, że nawet w słabszym okresie można szukać przewagi, ale nie w okazyjnych zakupach, lecz w precyzyjnym zarządzaniu gospodarstwem.

 

Technologia jako odpowiedź na presję kosztów

Najmocniej wybrzmiewało to w rozmowach o rolnictwie precyzyjnym. Agro-Efekt od kilku lat rozwija ten dział bardzo konsekwentnie - w firmie działa obecnie ok. 20 osób zajmujących się wyłącznie tym obszarem. Ich zadaniem jest nie tylko sprzedaż rozwiązań, ale przede wszystkim pokazanie rolnikom korzyści ze zmiennego dawkowania nawozów, pracy na mapach, automatycznego prowadzenia, analizy danych i ograniczania strat wynikających ze zbyt późno albo zbyt niedokładnie wykonanych zabiegów.

Dlatego też prezes Agro-Efekt przypomniał też swoją wcześniejszą diagnozę dotyczącą przyszłości gospodarstw. Jak mówił, na rynku pozostaną dwa typy producentów rolnych: ci, stosujący rolnictwo cyfrowe i technologie 4.0, oraz ci, którzy będą mieli coraz większe problemy ekonomiczne.

Nie tylko sprzedać, ale przeprowadzić przez decyzję

Z HarvFestu wyłania się jeszcze jedna ważna zmiana. Diler maszyn rolniczych przestaje być wyłącznie sprzedawcą. Coraz bardziej staje się partnerem technologicznym gospodarstwa. Agro-Efekt pokazuje to nie tylko przez maszyny, ale także przez serwis, części, środki produkcji, doradztwo, precyzyjne rolnictwo i możliwość obsługi wielu potrzeb gospodarstwa w jednym miejscu.

Adrian Winnicki określił to wprost jako model „one stop shop” - miejsce, w którym rolnik może kupić maszynę, części, nawóz, środki ochrony roślin, nasiona, otrzymać wsparcie technologiczne, a na końcu także sprzedać plony.

 

HarvFest jako znak czasu

Właśnie dlatego HarvFest był wydarzeniem znacznie ciekawszym niż zwykła impreza firmowa. Można było tam zobaczyć w miniaturze to, co dzieje się dziś w całym polskim rolnictwie. Z jednej strony widać było presję kosztów, niepewność rynkową i ostrożność inwestycyjną. Z drugiej - coraz większą rolę technologii, danych, serwisu, doradztwa i specjalizacji.

Kiedy patrzyło się na zabytkowe John Deere’y stojące obok najnowszych maszyn i rozwiązań cyfrowych, dobrze było widać, jak bardzo zmieniła się mechanizacja. Nie tak dawno przewagę dawały moc, wydajność i szerokość robocza. Dziś coraz częściej decyduje umiejętność wykorzystania każdego przejazdu, litra paliwa, dawki nawozu i optymalnego terminu zabiegu.

Maszyna nadal jest ważna, ale sama już nie wystarczy. Przewagę daje dziś umiejętność połączenia nowoczesnej techniki z wiedzą, danymi i trafnymi decyzjami. Być może dlatego najważniejsze zdanie HarvFestu nie dotyczyło żadnego modelu ciągnika czy kombajnu. Padło podczas otwarcia, z ust Stefana Ścieszki: – Jeżeli wasza przyszłość będzie lepsza, to nasza przyszłość też będzie lepsza.

Patrząc na program wydarzenia, rozmowy z ekspertami i pokazy maszyn, łatwo było odnieść wrażenie, że właśnie taki kierunek chce dziś proponować Agro-Efekt - mniej myślenia o pojedynczej maszynie, więcej o całym procesie prowadzenia gospodarstwa.

 

Grzegorz Antosik

Grzegorz Antosik

Redaktor naczelny atr express

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atrexpress

zobacz więcej

Valtra Serie N 135 w rodzinnym gospodarstwie Państwa Pszonka! #valtra #atrexpress #rolnictwo


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz systemu TIM w Braszowicach!


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera