Zobacz więcej
W Paruszewicach na Dolnym Śląsku gospodarstwo Krzysztofa Wróbla działa dziś jak precyzyjnie zaprojektowana linia technologiczna. To nie jest już tylko produkcja rolna - to system, w którym wydajność zbioru, logistyka i przygotowanie surowca tworzą jeden spójny proces. A niezwykle ważnym elementem tej układanki stał się samojezdny kombajn AVR Puma.
W 70-hektarowym gospodarstwie Pawła Pszonki z Kurkocina w woj. kujawsko-pomorskim decyzja o zakupie nowego ciągnika nie była efektem wieloletnich, spokojnych analiz i długich testów. Przyszła stosunkowo szybko - razem z informacją, że inwestycja została zaakceptowana w ramach PROW i trzeba działać. Cztery miesięcy od decyzji ARiMR, szybkie kalkulacje i jedno pytanie: jaki ciągnik wybrać, żeby nie żałować przez kolejne kilkanaście lat?
Na mapie wygląda to niepozornie - 140 ha ziemi w okolicach Kwieciszewa koło Mogilna w woj. kujawsko-pomorskim. W praktyce to jednak ponad 40 działek rozrzuconych w promieniu 10 km od gospodarstwa. To właśnie ta specyfika, a nie sama powierzchnia, w największym stopniu kształtuje decyzje technologiczne Grzegorza Widomskiego.
Na pierwszy rzut oka wielkopolska Prosna nie wyróżnia się niczym szczególnym - typowa rolnicza miejscowość, pola rozciągające się między gospodarstwami i charakterystyczny rytm pracy wyznaczany przez kolejne sezony. Jednak gospodarstwo rodziny Szejner jest miejscem, gdzie nowoczesna technologia rolnicza spotyka się z praktycznym doświadczeniem kilku pokoleń. Na około 500 ha prowadzona jest produkcja roślinna i zwierzęca, a decyzje inwestycyjne dotyczące maszyn czy technologii uprawy podejmowane są z myślą o długofalowym rozwoju.
W dniu 10 marca firma Claas Polska zaprosiła dziennikarzy prasy technicznej do gospodarstwa rodziny Jachimowskich w Bełczu Małym koło Wąsosza na Dolnym Śląsku. To właśnie tutaj - na 1600 ha pól i w cieniu nowoczesnych obór dla blisko tysiąca krów mlecznych - od kilku miesięcy pracuje pierwszy w Polsce przedseryjny ciągnik Claas Axion 9. Maszyna o mocy 450 KM trafiła do gospodarstwa jeszcze przed rozpoczęciem seryjnej produkcji i już zdążyła przepracować ponad 700 mth w realnych warunkach intensywnej produkcji rolnej.
Rozbudowa bazy magazynowej przy Młynie Mazurki wkracza w decydującą fazę. Po modernizacji istniejącej infrastruktury przesyłowej przyszedł czas na montaż drugiego rzędu nowych silosów. Inwestycja realizowana dla spółki Supros, przy udziale rozwiązań Mepu dostarczanych przez Arska Polska, ma nie tylko zwiększyć pojemność magazynową, ale przede wszystkim dać młynowi realną elastyczność operacyjną.
Wieczór nad Chodowem bywa najlepszym sprzymierzeńcem opryskiwacza. Wiatr słabnie, powietrze stabilizuje się nad łanem rzepaku czy kukurydzy, a operator patrzy bardziej w niebo niż na zegarek. W takich chwilach 24-metrowa belka samojezdnej Alphy wysuwa się nad pole, a szum powietrza wydostającego się z rękawa powietrznego niesie się równomiernie nad roślinami.
Codzienność w dużym gospodarstwie mlecznym to powtarzalność, ale też presja czasu. Zadawanie paszy musi być wykonane dzień w dzień – niezależnie od pogody, pory roku czy liczby osób do pracy. W gospodarstwie Romana Frątczaka w Dojutrowie koło Kalisza (woj. wielkopolskie) od kilku miesięcy w praktyce sprawdzane jest, jak bardzo paszowóz samojezdny może zmienić ten codzienny rytm. Wóz paszowy Alimamix Motion nie jest jednak tylko pokazem nowości, lecz pełnoprawnym narzędziem codziennej pracy.