TYM – od T255 przez F36 do nowej klasy F50
Aktualna polska oferta TYM dobrze pokazuje, jak bardzo możliwości kompaktu zmieniają się między 25 a około 50 KM. TYM T255 ma 25,7 KM i tylny podnośnik o udźwigu 551 kg. Dostępne są wersje mechaniczne oraz HST, dzięki czemu ten sam podstawowy ciągnik można skonfigurować bardziej pod jednostajną pracę lub częste manewrowanie. T255 pozostaje typowym małym ciągnikiem do pielęgnacji zieleni, koszenia, lekkiego transportu i pracy z niewielkim ładowaczem.
Znacznie większy skok następuje przy TYM F36Cn i F36CHn. Oba mają 34 KM, ale tylny podnośnik osiąga już 1500 kg. F36Cn wykorzystuje mechaniczną przekładnię 12+12, natomiast F36CHn trzyzakresowy hydrostat. Układ hydrauliczny oferuje cztery gniazda zewnętrzne, a WOM pracuje z prędkościami 540 i 540E. Dla małego gospodarstwa oznacza to możliwość współpracy z maszynami, które są już poza naturalnym zakresem typowego 25-konnego subkompaktu.
Górną część tej gamy tworzą F50Rn, F50Cn i F50CHn o mocy 49,5 KM i udźwigu podnośnika 1500 kg. F50Cn ma skrzynię 12+12, a F50CHn trzyzakresową HST. Producent przewiduje również współpracę z ładowaczem i przednim TUZ-em. Co istotne, F50Cn i F50CHn są w aktualnej polskiej gamie następcami wcześniejszych T475 i T475 HST, dlatego to na nich należy dziś opierać porównanie aktualnie sprzedawanych kompaktów TYM.
O bieżącej strategii marki pisaliśmy w materiale Hydro-Masz o rosnącym rynku ciągników do 75 KM. T255 jest narzędziem do lekkich i ciasnych prac, F36 daje ogromny skok udźwigu przy nadal kompaktowych wymiarach, a F50 wchodzi już w obszar małych ciągników rolniczych i intensywnych zastosowań komunalnych.
Mini-ciągniki i ciągniki kompaktowe – moc nie wyznacza całej klasy maszyny
Najmniejsze modele około 25–26 KM pozostają przede wszystkim narzędziami do pracy w ograniczonej przestrzeni. Solis S26/H26, Aupax 1025 i TYM T255 mogą obsługiwać kosiarki, lekkie glebogryzarki, rozsiewacze czy niewielkie ładowacze, ale ich największą przewagą jest zwrotność. W sadzie albo tunelu ciągnik szerszy o 20–30 cm może być mniej użyteczny nawet wtedy, gdy ma dużo większą moc.
W klasie 34–40 KM zmienia się przede wszystkim zdolność współpracy z osprzętem. Solis S40 dysponuje podnośnikiem 1000 kg, a TYM F36 aż 1500 kg. Nie oznacza to jednak, że F36 może bezpiecznie obsłużyć każde narzędzie ważące 1,5 t. Katalogowy udźwig trzeba zawsze zestawić z odległością środka ciężkości narzędzia, masą samego ciągnika i wymaganym dociążeniem przedniej osi.
Przy około 50 KM granica między ciągnikiem kompaktowym a niewielkim ciągnikiem rolniczym staje się płynna. TYM F50 ma 49,5 KM, 1500 kg udźwigu i hydraulikę pozwalającą obsługiwać bardziej wymagający osprzęt. Jednocześnie nadal pozostaje znacznie mniejszy od typowego ciągnika 80–100 KM. W gospodarstwie może więc pełnić rolę maszyny pomocniczej, a w mniejszym obiekcie – podstawowego nośnika narzędzi.
Drugim ważnym kryterium jest przekładnia. HST najlepiej wykorzystuje swoje zalety przy pracy manewrowej, szczególnie z ładowaczem, kosiarką i osprzętem komunalnym. Skrzynia mechaniczna pozostaje dobrym wyborem podczas dłuższej pracy ze stałą prędkością, a w tej samej klasie mocy często pozwala również ograniczyć cenę i złożoność napędu.
Najważniejsza zasada pozostaje prosta: kompakt należy dobrać do najcięższego zadania wykonywanego regularnie, a nie do największej maszyny, którą być może trzeba będzie podłączyć raz w roku. W praktyce właściwie dobrane 25–35 KM może pracować efektywniej niż większy ciągnik, jeśli większość zadań odbywa się w ciasnej zabudowie lub między rzędami.
FAQ
Jak obliczyć, czy udźwig tylnego podnośnika będzie wystarczający?
Nie wystarczy porównać masy narzędzia z katalogowym udźwigiem TUZ. Znaczenie ma również odległość środka ciężkości maszyny od punktów zawieszenia. Narzędzie ważące 600 kg, ale długie i mocno wysunięte do tyłu, może obciążać ciągnik bardziej niż kompaktowa maszyna o większej masie. Trzeba też pozostawić zapas i sprawdzić, czy przednia oś zachowa odpowiednie dociążenie.
Kiedy 25 KM wystarczy, a kiedy warto wybrać 35–40 KM?
Około 25 KM zwykle wystarcza do lekkiego koszenia, pielęgnacji, niewielkiej glebogryzarki i pracy w ciasnej przestrzeni. Przejście do 34–40 KM ma sens, gdy regularnie używany osprzęt przekracza możliwości podnośnika najmniejszych modeli albo potrzebna jest wydajniejsza hydraulika. Przykładowo podnośnik 25-konnego kompaktu może mieć 550–775 kg, podczas gdy maszyna 34 KM może oferować już około 1500 kg.
Kiedy warto wybrać przekładnię hydrostatyczną zamiast mechanicznej?
Hydrostat jest najbardziej przydatny tam, gdzie operator często zmienia kierunek i prędkość. Dotyczy to pracy z ładowaczem, odśnieżania, koszenia między przeszkodami czy manewrowania na podwórzu. Przy wielogodzinnej pracy ze stałą prędkością, np. z opryskiwaczem lub niektórymi narzędziami WOM, skrzynia mechaniczna może być prostszym i bardziej ekonomicznym rozwiązaniem.
Czy udźwig tylnego TUZ mówi coś o możliwościach ładowacza czołowego?
Nie – są to dwa różne parametry wynikające z innej konstrukcji i innego rozkładu obciążeń. Ciągnik z podnośnikiem 1500 kg nie może automatycznie podnosić 1500 kg ładowaczem. Przy ładowaczu trzeba sprawdzić jego udźwig na określonej wysokości, masę ciągnika, wydajność hydrauliki, dopuszczalne obciążenie przedniej osi oraz wymagany balast z tyłu.
Na co zwrócić uwagę przy ciągniku do sadu, tunelu lub warzywnictwa?
Najpierw trzeba zmierzyć rzeczywistą przestrzeń, w której maszyna będzie pracować. Liczą się szerokość międzyrzędzi, wysokość przejazdów, promień nawrotu i miejsce na osprzęt. Ciągnik o szerokości około 1,2 m może wjechać tam, gdzie model szerszy o kilkadziesiąt centymetrów stanie się bezużyteczny. Dopiero później należy dobrać moc, TUZ, WOM i hydraulikę do regularnie używanych maszyn.