Nowości

Mini-ciągniki i ciągniki kompaktowe od 25 do 50 KM

Data publikacji:

Mini-ciągniki i ciągniki kompaktowe coraz częściej przestają być wyłącznie pomocniczym sprzętem do koszenia trawy. W klasie około 25–26 KM nadal najważniejsze są niewielkie gabaryty, zwrotność i łatwa współpraca z lekkim osprzętem, ale już przy 34–40 KM wyraźnie rosną możliwości hydrauliki i tylnego podnośnika. Modele zbliżające się do 50 KM mogą natomiast przejmować część zadań niewielkich ciągników rolniczych. Zmienia się również podejście do przekładni: hydrostat ułatwia pracę wymagającą częstych zmian kierunku, a skrzynia mechaniczna pozostaje dobrym rozwiązaniem przy bardziej jednostajnych zadaniach. Dlatego kompaktu nie warto wybierać wyłącznie według mocy – równie ważne są udźwig TUZ, hydraulika, WOM, masa, szerokość maszyny i osprzęt używany przez większość roku.

    Solis z kompaktowej rodziny 26 KM prezentowanej w europejskiej gamie producenta; seria obejmuje wersję mechaniczną S26 oraz hydrostatyczną H26.

    Fot. Solis

Solis – 26 KM do ciasnych przestrzeni i S40 do cięższej pracy

Solis dobrze pokazuje różnicę między typowym mini-ciągnikiem a kompaktową maszyną zdolną do cięższej pracy. W klasie 26 KM producent oferuje S26 Shuttle XL z mechaniczną przekładnią 9+9 oraz hydrostatyczny H26. Oba wykorzystują trzycylindrowe silniki i napęd 4WD, ale charakter skrzyni zmienia sposób pracy. HST jest szczególnie wygodny przy ładowaczu, kosiarce, zamiatarce czy manewrowaniu między budynkami, ponieważ operator może często zmieniać kierunek bez klasycznej zmiany biegów. Mechaniczny S26 będzie naturalnym wyborem dla użytkownika preferującego prostszy napęd i dłuższą pracę ze stałą prędkością.

Przy tylnym podnośniku trzeba uważać na konfigurację. S26 ma 600 kg udźwigu w wersji podstawowej i do 775 kg po odpowiednim doposażeniu, a producent również dla H26 podaje wariant 600/775 kg. To ważne rozróżnienie, ponieważ maksymalnej wartości nie należy automatycznie przypisywać każdemu egzemplarzowi. W tej klasie przed zakupem trzeba szczególnie dokładnie sprawdzić masę glebogryzarki, kosiarki czy rozsiewacza razem z położeniem ich środka ciężkości.

Wyżej znajduje się Solis S40 Shuttle XL. Jego trzycylindrowy, turbodoładowany silnik Yanmar Stage V rozwija 38,2 KM i współpracuje z przekładnią 8+8. Tylny podnośnik ma udźwig 1000 kg, a hydraulika robocza osiąga około 26 l/min. To już poziom pozwalający myśleć o cięższej kosiarce, większej glebogryzarce czy regularnej pracy z ładowaczem, choć nadal trzeba kontrolować masę i wyważenie zestawu.

Więcej o aktualnej gamie pisaliśmy w materiale o europejskiej ofercie Solisa. S26 i H26 mają przewagę tam, gdzie najważniejsze są zwrotność i łatwa obsługa, natomiast S40 warto wybrać wtedy, gdy kompakt ma regularnie wykonywać prace wymagające około tony udźwigu i większego zapasu mocy.

Aupax 1025 – 25 KM do sadów, tuneli i ciasnych gospodarstw

Aupax 1025 jest przykładem ciągnika, którego użyteczność wynika przede wszystkim z niewielkich gabarytów. Model wprowadzany do polskiej oferty w 2026 r. ma około 25 KM, trzycylindrowy silnik Yanmar o pojemności niespełna 1,3 l, napęd 4WD i mechaniczną przekładnię 8+8 z rewersem. Przy szerokości około 1,2 m może pracować między rzędami w sadzie, w szklarniach, przy uprawach warzywniczych i podczas pielęgnacji terenów zielonych. W takich warunkach dodatkowe kilkanaście koni mechanicznych często daje mniej niż możliwość przejazdu przez wąską bramę lub wykonania nawrotu bez uszkodzenia roślin.

Tylny podnośnik kategorii I ma udźwig około 700 kg, a ciągnik oferuje dwie pary wyjść hydraulicznych. WOM pracuje z prędkościami 540 i 1000 obr./min, dzięki czemu można podłączyć m.in. kosiarkę, lekką glebogryzarkę, opryskiwacz czy niewielki rozdrabniacz. Przy tak małej maszynie trzeba jednak szczególnie pilnować wyważenia zestawu. Narzędzie mieszczące się katalogowo w udźwigu TUZ może nadal wymagać odpowiedniego balastu, jeżeli jego środek ciężkości znajduje się daleko za ciągnikiem.

Mechaniczna przekładnia 8+8 upraszcza konstrukcję, ale ma też swoje ograniczenia. Przy ciągłej pracy ładowaczem hydrostat może być wygodniejszy, natomiast w sadzie, przy oprysku lub pracy z narzędziem WOM mechaniczna skrzynia pozwala łatwo dobrać stałą prędkość. Napęd 4WD poprawia trakcję na mokrej glebie, ale nie zmienia faktu, że 1025 pozostaje lekkim ciągnikiem przeznaczonym przede wszystkim do kompaktowych narzędzi.

O modelu pisaliśmy również po jego prezentacji na TSW w materiale Korbanek i Aupax na TSW. Aupax 1025 ma największy sens tam, gdzie ograniczeniem jest przestrzeń. Jeśli ciągnik ma codziennie pracować z ciężkim ładowaczem lub dużą maszyną zawieszaną, rozsądniej od razu przejść do wyższej klasy.

TYM – od T255 przez F36 do nowej klasy F50

Aktualna polska oferta TYM dobrze pokazuje, jak bardzo możliwości kompaktu zmieniają się między 25 a około 50 KM. TYM T255 ma 25,7 KM i tylny podnośnik o udźwigu 551 kg. Dostępne są wersje mechaniczne oraz HST, dzięki czemu ten sam podstawowy ciągnik można skonfigurować bardziej pod jednostajną pracę lub częste manewrowanie. T255 pozostaje typowym małym ciągnikiem do pielęgnacji zieleni, koszenia, lekkiego transportu i pracy z niewielkim ładowaczem.

Znacznie większy skok następuje przy TYM F36Cn i F36CHn. Oba mają 34 KM, ale tylny podnośnik osiąga już 1500 kg. F36Cn wykorzystuje mechaniczną przekładnię 12+12, natomiast F36CHn trzyzakresowy hydrostat. Układ hydrauliczny oferuje cztery gniazda zewnętrzne, a WOM pracuje z prędkościami 540 i 540E. Dla małego gospodarstwa oznacza to możliwość współpracy z maszynami, które są już poza naturalnym zakresem typowego 25-konnego subkompaktu.

Górną część tej gamy tworzą F50Rn, F50Cn i F50CHn o mocy 49,5 KM i udźwigu podnośnika 1500 kg. F50Cn ma skrzynię 12+12, a F50CHn trzyzakresową HST. Producent przewiduje również współpracę z ładowaczem i przednim TUZ-em. Co istotne, F50Cn i F50CHn są w aktualnej polskiej gamie następcami wcześniejszych T475 i T475 HST, dlatego to na nich należy dziś opierać porównanie aktualnie sprzedawanych kompaktów TYM.

O bieżącej strategii marki pisaliśmy w materiale Hydro-Masz o rosnącym rynku ciągników do 75 KM. T255 jest narzędziem do lekkich i ciasnych prac, F36 daje ogromny skok udźwigu przy nadal kompaktowych wymiarach, a F50 wchodzi już w obszar małych ciągników rolniczych i intensywnych zastosowań komunalnych.

Mini-ciągniki i ciągniki kompaktowe – moc nie wyznacza całej klasy maszyny

Najmniejsze modele około 25–26 KM pozostają przede wszystkim narzędziami do pracy w ograniczonej przestrzeni. Solis S26/H26, Aupax 1025 i TYM T255 mogą obsługiwać kosiarki, lekkie glebogryzarki, rozsiewacze czy niewielkie ładowacze, ale ich największą przewagą jest zwrotność. W sadzie albo tunelu ciągnik szerszy o 20–30 cm może być mniej użyteczny nawet wtedy, gdy ma dużo większą moc.

W klasie 34–40 KM zmienia się przede wszystkim zdolność współpracy z osprzętem. Solis S40 dysponuje podnośnikiem 1000 kg, a TYM F36 aż 1500 kg. Nie oznacza to jednak, że F36 może bezpiecznie obsłużyć każde narzędzie ważące 1,5 t. Katalogowy udźwig trzeba zawsze zestawić z odległością środka ciężkości narzędzia, masą samego ciągnika i wymaganym dociążeniem przedniej osi.

Przy około 50 KM granica między ciągnikiem kompaktowym a niewielkim ciągnikiem rolniczym staje się płynna. TYM F50 ma 49,5 KM, 1500 kg udźwigu i hydraulikę pozwalającą obsługiwać bardziej wymagający osprzęt. Jednocześnie nadal pozostaje znacznie mniejszy od typowego ciągnika 80–100 KM. W gospodarstwie może więc pełnić rolę maszyny pomocniczej, a w mniejszym obiekcie – podstawowego nośnika narzędzi.

Drugim ważnym kryterium jest przekładnia. HST najlepiej wykorzystuje swoje zalety przy pracy manewrowej, szczególnie z ładowaczem, kosiarką i osprzętem komunalnym. Skrzynia mechaniczna pozostaje dobrym wyborem podczas dłuższej pracy ze stałą prędkością, a w tej samej klasie mocy często pozwala również ograniczyć cenę i złożoność napędu.

Najważniejsza zasada pozostaje prosta: kompakt należy dobrać do najcięższego zadania wykonywanego regularnie, a nie do największej maszyny, którą być może trzeba będzie podłączyć raz w roku. W praktyce właściwie dobrane 25–35 KM może pracować efektywniej niż większy ciągnik, jeśli większość zadań odbywa się w ciasnej zabudowie lub między rzędami.

FAQ

Jak obliczyć, czy udźwig tylnego podnośnika będzie wystarczający?

Nie wystarczy porównać masy narzędzia z katalogowym udźwigiem TUZ. Znaczenie ma również odległość środka ciężkości maszyny od punktów zawieszenia. Narzędzie ważące 600 kg, ale długie i mocno wysunięte do tyłu, może obciążać ciągnik bardziej niż kompaktowa maszyna o większej masie. Trzeba też pozostawić zapas i sprawdzić, czy przednia oś zachowa odpowiednie dociążenie.

Kiedy 25 KM wystarczy, a kiedy warto wybrać 35–40 KM?

Około 25 KM zwykle wystarcza do lekkiego koszenia, pielęgnacji, niewielkiej glebogryzarki i pracy w ciasnej przestrzeni. Przejście do 34–40 KM ma sens, gdy regularnie używany osprzęt przekracza możliwości podnośnika najmniejszych modeli albo potrzebna jest wydajniejsza hydraulika. Przykładowo podnośnik 25-konnego kompaktu może mieć 550–775 kg, podczas gdy maszyna 34 KM może oferować już około 1500 kg.

Kiedy warto wybrać przekładnię hydrostatyczną zamiast mechanicznej?

Hydrostat jest najbardziej przydatny tam, gdzie operator często zmienia kierunek i prędkość. Dotyczy to pracy z ładowaczem, odśnieżania, koszenia między przeszkodami czy manewrowania na podwórzu. Przy wielogodzinnej pracy ze stałą prędkością, np. z opryskiwaczem lub niektórymi narzędziami WOM, skrzynia mechaniczna może być prostszym i bardziej ekonomicznym rozwiązaniem.

Czy udźwig tylnego TUZ mówi coś o możliwościach ładowacza czołowego?

Nie – są to dwa różne parametry wynikające z innej konstrukcji i innego rozkładu obciążeń. Ciągnik z podnośnikiem 1500 kg nie może automatycznie podnosić 1500 kg ładowaczem. Przy ładowaczu trzeba sprawdzić jego udźwig na określonej wysokości, masę ciągnika, wydajność hydrauliki, dopuszczalne obciążenie przedniej osi oraz wymagany balast z tyłu.

Na co zwrócić uwagę przy ciągniku do sadu, tunelu lub warzywnictwa?

Najpierw trzeba zmierzyć rzeczywistą przestrzeń, w której maszyna będzie pracować. Liczą się szerokość międzyrzędzi, wysokość przejazdów, promień nawrotu i miejsce na osprzęt. Ciągnik o szerokości około 1,2 m może wjechać tam, gdzie model szerszy o kilkadziesiąt centymetrów stanie się bezużyteczny. Dopiero później należy dobrać moc, TUZ, WOM i hydraulikę do regularnie używanych maszyn.

 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atrexpress

zobacz więcej

Valtra Serie N 135 w rodzinnym gospodarstwie Państwa Pszonka! #valtra #atrexpress #rolnictwo


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz systemu TIM w Braszowicach!


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera