Raporty

Najpopularniejsze ciągniki w Polsce. Ursus C-330 wyprzedza C-360

Data publikacji:

Ponad 215 tys. Ursusów C-330, przeszło 203 tys. C-360 i ponad 76 tys. C-355 – tak wygląda czołówka najliczniej reprezentowanych modeli ciągników w danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców z lipca 2024 r. Po uporządkowaniu różnych sposobów zapisu nazw okazuje się, że pierwszą dziesiątkę całkowicie zdominowały konstrukcje związane z warszawskim Ursusem. Produkcję niektórych z nich rozpoczęto ponad 60 lat temu.

    Traktory Ursus C-330 i C-360 na polu

    Ursus C-330 i C-360 na polu — grafika wygenerowana przy użyciu AI.

Sprawdzamy, ile poszczególnych modeli widnieje w ewidencji, a także przypominamy ich historię, konstrukcję i najważniejsze dane techniczne.

Jeden ciągnik, kilka nazw w ewidencji

Przygotowanie rankingu wymagało wcześniejszego uporządkowania danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. W przypadku ciągników mających po kilkadziesiąt lat ten sam model może występować pod wieloma wariantami oznaczenia. Ursus C 330, C-330 i C330 są tego najlepszym przykładem.

W analizie połączono zapisy, które można jednoznacznie przypisać do tego samego modelu. Nie scalano natomiast konstrukcji rzeczywiście różniących się od siebie. Dlatego C-330M została sklasyfikowana oddzielnie od C-330, a C-360-3P nie została doliczona do klasycznej C-360.

Trzeba również pamiętać, że w ewidencji starszych pojazdów występują literówki, nietypowe odstępy i łączniki, a także dopiski dotyczące kabiny, wyposażenia lub przeprowadzonych modyfikacji. Z tego względu wartości uzyskane po normalizacji oznaczeń należy traktować jako przybliżone.

1. Ursus C-330 – około 215,8 tys. egzemplarzy

Gdyby jeden ciągnik miał symbolizować mechanizację polskiego gospodarstwa rodzinnego drugiej połowy XX wieku, C-330 byłaby jednym z najpoważniejszych kandydatów. „Trzydziestka” trafiała do niewielkich gospodarstw, a w większych pełniła funkcję ciągnika pomocniczego. Kilkadziesiąt lat później skala jej obecności w ewidencji nadal nie ma sobie równych.

C-330 weszła do seryjnej produkcji w 1967 r. Była kolejnym etapem rozwoju lekkiej rodziny Ursusa, zapoczątkowanej przez C-325, a następnie rozwijanej w modelu C-328. Podstawową C-330 produkowano do 1987 r. Rok wcześniej rozpoczęła się produkcja zmodernizowanej C-330M, kontynuowana do 1993 r.

Napęd C-330 stanowi dwucylindrowy, czterosuwowy silnik wysokoprężny S-312C chłodzony cieczą. Jednostka ma pojemność 1960 cm³ i rozwija około 30 KM przy 2200 obr./min. Maksymalny moment obrotowy wynosi około 100 Nm. Silnik współpracuje z mechaniczną, niesynchronizowaną przekładnią oferującą 6 biegów do przodu i 2 wsteczne. Napęd trafia na koła tylne.

Ciągnik rozwija prędkość około 23 km/h. Tylny WOM pracuje z prędkością 540 obr./min, a podnośnik ma udźwig około 700 kg. Zbiornik paliwa mieści 35 l. Masa bez dodatkowych obciążników wynosi około 1,5 t. Typowe ogumienie to 6.00-16 z przodu i 12.4-28 z tyłu.

Z dzisiejszej perspektywy 30 KM wydaje się niewielką wartością, ale C-330 powstawała z myślą o zupełnie innych gospodarstwach i maszynach. Mogła współpracować m.in. z pługiem, kultywatorem, siewnikiem, rozsiewaczem, opryskiwaczem, kosiarką czy przyczepą. Niewielkie gabaryty i dobra zwrotność pozwalały wykorzystywać ją także w obrębie zabudowań gospodarskich.

O długowieczności modelu w dużej mierze zdecydowała prosta konstrukcja. Mechaniczny układ wtryskowy, nieskomplikowana instalacja elektryczna, brak elektroniki i stosunkowo prosty układ napędowy pozwalały wielokrotnie remontować maszynę. Duże znaczenie miał również rozwinięty rynek części zamiennych.

2. Ursus C-360 – około 203,7 tys. egzemplarzy

C-360 ustępuje C-330 o około 12 tys. wpisów, lecz jej znaczenie dla historii polskiego rolnictwa jest równie duże. „Sześćdziesiątka” należała już do innej klasy – była większa, cięższa i mocniejsza, dzięki czemu mogła pełnić funkcję podstawowego ciągnika w gospodarstwie.

Nie była konstrukcją opracowaną od podstaw. Stanowiła efekt wieloletniego rozwoju rodziny zapoczątkowanej przez C-4011. Później pojawiła się C-355, następnie przejściowa C-355M, a ostatecznie C-360. Produkcję seryjną tego ostatniego modelu rozpoczęto w kwietniu 1976 r.

Pod maską znajduje się czterocylindrowy silnik wysokoprężny S-4003 z bezpośrednim wtryskiem paliwa i chłodzeniem cieczą. Jego pojemność wynosi około 3121 cm³, a moc – około 52 KM przy 2200 obr./min. Mechaniczna przekładnia zapewnia 10 biegów do przodu i 2 wsteczne. Napęd trafia na tylną oś.

Ciągnik osiąga około 25 km/h. Tylny WOM pracuje z prędkością 540 obr./min, natomiast udźwig podnośnika wynosi około 1200 kg. Masa bez pełnego obciążenia to około 2,1–2,2 t, zależnie od wyposażenia i wersji.

W porównaniu z C-330 moc przekraczająca 50 KM pozwalała pracować z większymi pługami, agregatami, prasami, rozrzutnikami czy cięższymi przyczepami. Jednocześnie zachowano rozwiązania umożliwiające naprawę bez elektronicznej diagnostyki i specjalistycznego wyposażenia serwisowego.

Właśnie dlatego wiele C-360 przeszło podczas swojej eksploatacji po kilka poważnych remontów. Naprawiano lub wymieniano silniki, skrzynie biegów, elementy tylnego mostu, kabiny i instalacje elektryczne. Do dziś popularne są również modernizacje układu kierowniczego czy hydrauliki.

W źródłach historycznych dobrze utrwalona jest liczba około 282 tys. wyprodukowanych C-360. Zestawienie jej z około 203,7 tys. wpisów w analizowanych danych CEPiK pokazuje skalę obecności tego modelu w polskiej ewidencji.

3. Ursus C-355 – około 76,1 tys. egzemplarzy

Między C-4011 a C-360 znajduje się model, o którym poza środowiskiem miłośników starszych ciągników mówi się zdecydowanie rzadziej. Tymczasem około 76,1 tys. wpisów w CEPiK daje C-355 trzecie miejsce w zestawieniu.

Produkcję seryjną rozpoczęto w 1971 r. C-355 była rozwinięciem C-4011 i kolejnym etapem dostosowywania średniej rodziny Ursusa do potrzeb krajowego rolnictwa. W 1975 r. pojawiła się zmodernizowana C-355M, stanowiąca etap przejściowy przed wprowadzeniem C-360.

Ciągnik napędza czterocylindrowy silnik wysokoprężny S-4002 o pojemności około 3120 cm³. Rozwija około 45 KM przy 2000 obr./min i około 175 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Mechaniczna przekładnia ma 10 biegów do przodu i 2 wsteczne, a napęd trafia na tylną oś.

Prędkość maksymalna wynosi około 25 km/h. WOM zapewnia 540 obr./min, tylny TUZ ma udźwig około 1200 kg, natomiast wydajność pompy hydraulicznej wynosi około 20 l/min. Masa maszyny oscyluje wokół 2 t. Stosowano m.in. ogumienie 6.00-18 z przodu oraz 14.9-28 z tyłu.

C-355 ma jeszcze jedną cechę istotną z punktu widzenia współczesnej identyfikacji. Bliskie pokrewieństwo z późniejszą C-360 sprawiło, że przez dziesięciolecia wiele egzemplarzy modernizowano przy użyciu nowszych podzespołów. Silnik, maska, błotniki czy kabina mogły zostać wymienione, podczas gdy w dokumentach ciągnik nadal figurował jako C-355.

4. Ursus C-360-3P – około 56,1 tys. egzemplarzy

Nazwa sugeruje odmianę C-360 i rzeczywiście znaczna część konstrukcji jest wspólna. Najważniejsza różnica znajduje się jednak pod maską. Zamiast czterocylindrowego S-4003 zastosowano trzycylindrowego Perkinsa AD3.152UR.

Produkcję C-360-3P na rynek krajowy rozpoczęto w 1981 r. Model pojawił się w okresie wdrażania w Ursusie technologii związanych z licencją Massey Ferguson. Produkowany na licencji silnik Perkins stał się później charakterystyczną jednostką napędową kilku polskich ciągników.

AD3.152UR ma trzy cylindry, pojemność 2502 cm³ i rozwija około 47,5 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi około 165 Nm. Jednostka była nieco słabsza od czterocylindrowego silnika C-360, ale miała inną charakterystykę pracy.

Pozostawiono mechaniczną przekładnię 10+2 i napęd na koła tylne. Prędkość maksymalna wynosi około 25–26 km/h. Podnośnik ma udźwig około 1200 kg, wydajność hydrauliki sięga około 20–21 l/min, a WOM pracuje z prędkością 540 obr./min.

C-360-3P nie należy więc traktować wyłącznie jako innego zapisu nazwy C-360. Zastosowanie odmiennej jednostki napędowej wyraźnie zmieniło charakter maszyny, dlatego w rankingu model występuje oddzielnie.

5. Ursus C-330M – około 46,1 tys. egzemplarzy

C-330M pokazuje, że nawet długo produkowaną konstrukcję można rozwijać bez zmiany jej podstawowej koncepcji. Zmodernizowaną „Emkę” wprowadzono w 1986 r., a jej produkcję kontynuowano do 1993 r.

Silnik pozostał dobrze znany. Dwucylindrowy S-312C o pojemności 1960 cm³ rozwija około 30–30,5 KM przy 2200 obr./min oraz około 100 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Skrzynia nadal oferuje 6 biegów do przodu i 2 wsteczne, a napęd trafia na tylną oś.

Modernizacja objęła natomiast liczne elementy układu napędowego. Wzmocniono m.in. łożyskowanie skrzyni biegów i tylnego mostu, a zmienione przełożenia pozwoliły zwiększyć prędkość jazdy. Wprowadzano także modyfikacje mające ograniczyć typowe problemy eksploatacyjne wcześniejszej konstrukcji.

Podnośnik zachował udźwig około 700 kg, hydraulika osiąga około 20 l/min, WOM pracuje z prędkością 540 obr./min, a zbiornik paliwa mieści około 35 l.

6. Ursus C-4011 – około 45,5 tys. egzemplarzy

Szóste miejsce zajmuje maszyna, która dała początek późniejszej rodzinie średnich Ursusów. Bez C-4011 nie byłoby C-355 w znanej postaci, a następnie C-360.

Historia modelu wiąże się ze współpracą Polski z Czechosłowacją. W 1962 r. podpisano porozumienie dotyczące współpracy przy produkcji ciągników, a strona polska przyjęła konstrukcję wywodzącą się z Zetora 4011. Pierwszy C-4011 opuścił fabrykę 15 kwietnia 1965 r.

Czterocylindrowy silnik wysokoprężny S-4001 ma pojemność 3120 cm³ i rozwija około 42 KM przy 2000 obr./min. Maksymalny moment obrotowy wynosi około 176–180 Nm. Skrzynia zapewnia 10 biegów do przodu oraz 2 wsteczne.

Ciągnik ma napęd na tylną oś i osiąga około 25 km/h. Pompa hydrauliczna zapewnia wydatek około 20 l/min, tylny TUZ ma udźwig około 1200 kg, a WOM pracuje z prędkością 540 obr./min. Masa bez obciążników wynosi około 2,1 t.

Na tle lekkich ciągników Ursusa z połowy lat 60. C-4011 reprezentował wyraźnie wyższą klasę możliwości. Czterocylindrowy silnik, większa masa i wyższy udźwig pozwalały wykorzystywać cięższe narzędzia.

Produkcję zakończono w 1970 r. po zbudowaniu 98 284 egzemplarzy.

7. MF 255 – około 39,1 tys. egzemplarzy

Siódma pozycja przenosi nas do innego rozdziału historii warszawskiej fabryki. MF 255 nie jest kolejną modernizacją C-360. Wywodzi się z rodziny Massey Ferguson, której produkcję uruchamiano w Polsce na podstawie zakupionej licencji.

Polska zdecydowała się na licencję Massey Ferguson w latach 70., jednak wdrożenie produkcji było długim i skomplikowanym przedsięwzięciem. Seryjna produkcja ciągników licencyjnych ruszyła w 1984 r. Pierwszy MF 255 zjechał z linii warszawskiego Ursusa 19 lipca tego roku.

Ciągnik napędza trzycylindrowy Perkins AD3.152UR o pojemności 2502 cm³ i mocy około 47–48 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi około 165 Nm.

MF 255 wykorzystuje mechaniczną skrzynię 8+2 i napęd na koła tylne. WOM pracuje z prędkością 540 obr./min, a tylny podnośnik dysponuje udźwigiem około 1318 kg.

W porównaniu z C-360 była to inna szkoła konstrukcyjna – różnice dotyczyły nie tylko silnika, lecz także układu przeniesienia napędu i hydrauliki. Dla polskich rolników oznaczało to wejście w rodzinę maszyn wywodzącą się z zachodniej konstrukcji Massey Fergusona.

Po zakończeniu okresu produkcji licencyjnej konstrukcję kontynuowano pod oznaczeniem Ursus 3512. MF 255 i 3512 są więc technicznie blisko spokrewnione, ale w CEPiK i w tym rankingu pozostają osobnymi modelami.

8. Ursus C-328 – około 32,1 tys. egzemplarzy

Najstarszy model w pierwszej dziesiątce zaczął powstawać ponad sześć dekad przed datą analizowanych danych CEPiK. C-328 wszedł do produkcji w 1963 r. jako rozwinięcie wcześniejszego C-325, a kilka lat później jego następcą została C-330.

Dwucylindrowy silnik wysokoprężny S-312B ma pojemność 1960 cm³ i rozwija około 28 KM przy 2000 obr./min. Maksymalny moment obrotowy wynosi około 98 Nm.

Mechaniczna, niesynchronizowana przekładnia oferuje 6 biegów do przodu oraz 2 wsteczne. Napęd trafia na tylną oś, a prędkość maksymalna wynosi około 23 km/h.

Pompa hydrauliczna osiąga około 18 l/min, podnośnik ma udźwig około 700 kg, natomiast WOM zapewnia 540 obr./min. Masa wynosi około 1,5 t, zależnie od konfiguracji. Typowe ogumienie to 6.00-16 z przodu i 12.4-28 z tyłu.

C-328 należy do generacji maszyn, które w latach 60. przyspieszały zastępowanie koni ciągnikami w polskich gospodarstwach. Moc i parametry maszyny były dostosowane do ówczesnych narzędzi oraz struktury gospodarstw.

Współcześnie dodatkowym problemem przy identyfikacji poszczególnych egzemplarzy jest liczba modernizacji wykonanych w ciągu kilkudziesięciu lat. Do C-328 trafiały m.in. podzespoły z C-330, zmieniano również elementy nadwozia i wyposażenia.

9. Ursus C-385 – około 16,1 tys. egzemplarzy

C-385 nie miał zastępować C-330 ani C-360. Powstał z myślą o zupełnie innym segmencie. Polskie rolnictwo potrzebowało ciągnika zdolnego do ciężkich prac w dużych gospodarstwach, a współpraca polskich i czechosłowackich konstruktorów doprowadziła do narodzin ciężkiej rodziny Ursusa.

Prace konstrukcyjne prowadzono w Polsko-Czechosłowackim Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Ciągników w Brnie. Produkcję seryjną C-385 uruchomiono pod koniec lat 60., a w marcu 1971 r. powstał już tysięczny egzemplarz. Konstrukcja stała się następnie punktem wyjścia dla licznej rodziny ciężkich Ursusów.

W pierwszym okresie stosowano czterocylindrową jednostkę o pojemności około 4562 cm³ i mocy około 76 KM. Po modernizacji moc wzrosła do około 82 KM. Przy podawaniu parametrów C-385 trzeba więc uwzględniać wersję oraz okres produkcji.

Charakterystycznym rozwiązaniem była przekładnia ze wzmacniaczem momentu, zapewniająca łącznie 16 przełożeń do przodu i 8 wstecznych. Podstawowy C-385 miał napęd na tylną oś. Wersja C-385A otrzymała napęd na cztery koła i stanowi oddzielną odmianę.

Masa podstawowej maszyny wynosi około 3,5 t. Układ hydrauliczny osiąga wydatek około 31 l/min, a w pierwszych odmianach podnośnik dysponował udźwigiem około 1700 kg. WOM oferował prędkości 540 i 1000 obr./min.

C-385 zapoczątkował linię, z której rozwinęły się m.in. modele 902, 904, 912 i 914 oraz kolejne ciężkie Ursusy. Nie należy jednak sumować ich w rankingu jako jednego modelu.

10. Ursus 3512 – około 16 tys. egzemplarzy

Pierwszą dziesiątkę zamyka model reprezentujący tę samą linię technologiczną co MF 255. Po zakończeniu okresu licencyjnego konstrukcję kontynuowano pod oznaczeniem Ursus 3512.

Sercem 3512 jest trzycylindrowy Perkins AD3.152UR o pojemności 2502 cm³ i mocy około 48 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi około 165 Nm. Mechaniczna przekładnia oferuje 8 biegów do przodu oraz 2 wsteczne.

Podstawowy 3512 jest ciągnikiem tylnonapędowym. WOM pracuje z prędkością 540 obr./min, podnośnik ma udźwig około 1318 kg, a masa bez dodatkowego obciążenia wynosi około 2170 kg.

Rodzina obejmowała również odmiany z napędem na cztery koła, przede wszystkim 3514, jednak w zestawieniu nie są one łączone z 3512.

Opracowania dotyczące historii modelu podają ponad 47 tys. wyprodukowanych egzemplarzy 3512.

Ponad 419 tys. C-330 i C-360

Najbardziej wymowna statystyka nie wymaga sięgania do archiwalnych danych produkcyjnych. Wystarczy zsumować dwa pierwsze miejsca rankingu.

Około 215,8 tys. C-330 oraz około 203,7 tys. C-360 daje łącznie około 419,5 tys. wpisów.

Jeszcze ciekawsze wyniki uzyskamy, jeśli spojrzymy na całe rodziny konstrukcyjne. C-328, C-330 i C-330M dają łącznie około 294 tys. wpisów.

C-4011, C-355 i C-360, czyli kolejne etapy rozwoju średniej rodziny, odpowiadają za około 325,3 tys. wpisów. Jeśli dla pokazania skali dodamy konstrukcyjnie spokrewnioną C-360-3P, wynik wzrośnie do około 381,4 tys.

Nie oznacza to, że modele te należy formalnie scalać. Pokazuje natomiast, jak dużą część krajowej ewidencji tworzą dwie linie konstrukcyjne rozwijane przez dziesięciolecia.

Czy ponad 200 tys. C-330 rzeczywiście nadal jeździ?

Na podstawie samych danych CEPiK nie można tego stwierdzić.

Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców jest rejestrem administracyjnym, a nie spisem maszyn obecnie wykonujących prace polowe. Sam fakt obecności pojazdu w ewidencji nie potwierdza jego aktualnego stanu technicznego ani intensywności użytkowania.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku maszyn mających 40, 50 czy ponad 60 lat. Część może od dawna pozostawać nieużytkowana, znajdować się w trakcie remontu, być przechowywana jako pojazd kolekcjonerski albo z innych przyczyn nadal figurować w ewidencji mimo braku regularnej eksploatacji.

Dlatego zestawienie należy określać jako ranking najliczniej reprezentowanych modeli w danych CEPiK, a nie listę najczęściej użytkowanych obecnie ciągników.

Co mówi porównanie z historyczną produkcją?

Przede wszystkim pokazuje skalę obecności poszczególnych modeli. Nie pozwala jednak dokładnie ustalić, jaki procent wyprodukowanych maszyn przetrwał do dziś.

Powodów jest kilka. Część produkcji trafiała na eksport, a więc nigdy nie musiała znaleźć się w polskiej ewidencji. Z drugiej strony sam wpis w CEPiK nie świadczy o tym, że maszyna pozostaje sprawna i aktywnie użytkowana.

Problem stanowią również historyczne statystyki produkcji. W przypadku niektórych modeli dysponujemy bardzo konkretnymi liczbami – przykładem jest 98 284 wyprodukowanych C-4011. W innych opracowania podają wartości dotyczące całej rodziny, kilku odmian lub różnych okresów.

Najbezpieczniej więc zestawiać dane o produkcji i liczbę wpisów w CEPiK obok siebie, bez określania ich relacji jako „odsetka zachowanych ciągników”.

Dlaczego stare Ursusy przetrwały tyle dekad?

Odpowiedzi należy szukać przede wszystkim w sposobie ich konstruowania i naprawiania.

C-330 czy C-360 powstały w epoce, gdy ciągnik miał być maszyną możliwą do obsługi i remontowania przy znacznie skromniejszym zapleczu serwisowym niż obecnie. Mechaniczne układy wtryskowe, proste instalacje elektryczne i brak elektronicznych sterowników sprawiały, że wiele napraw można było wykonać w lokalnym warsztacie, a część także bezpośrednio w gospodarstwie.

Zużycie silnika nie musiało oznaczać końca eksploatacji maszyny. Przeprowadzano remont kapitalny i ciągnik wracał do pracy. Regenerowano również skrzynie biegów, podnośniki, tylne mosty, zwolnice czy układy kierownicze.

Drugim istotnym czynnikiem była skala produkcji. Setki tysięcy ciągników stworzyły ogromny rynek części zamiennych. Nawet wiele lat po zakończeniu produkcji nadal opłacało się wytwarzać podzespoły do popularnych modeli.

Przez dziesięciolecia powstało również rozbudowane zaplecze wiedzy praktycznej. Mechanicy i rolnicy doskonale poznali konstrukcję tych maszyn. W przypadku C-330 czy C-360 wiedza o typowych usterkach, regulacjach i remontach stała się wręcz elementem kultury technicznej polskiej wsi.

Dziesięć modeli, kilkadziesiąt lat historii

Ranking CEPiK można czytać jak skróconą historię polskiej mechanizacji rolnictwa.

C-328 reprezentuje początek lat 60. i okres coraz szybszego zastępowania siły pociągowej koni ciągnikami. C-330 oraz późniejsza C-330M pokazują rozwój lekkiej maszyny przeznaczonej przede wszystkim dla gospodarstw rodzinnych.

C-4011 dokumentuje polsko-czechosłowacką współpracę i początek nowej rodziny średnich ciągników. C-355 pokazuje jej dalszą modernizację, a C-360 stała się najbardziej rozpoznawalnym przedstawicielem tej linii.

C-385 otworzył natomiast drogę do ciężkich Ursusów.

MF 255, C-360-3P i 3512 są świadectwem kolejnego zwrotu technologicznego – wdrożenia technologii związanej z Massey Ferguson i silnikami Perkins oraz rozpoczęcia produkcji ciągników wywodzących się z zachodniej rodziny konstrukcyjnej.

Pierwsza dziesiątka zestawienia CEPiK nie jest więc przypadkowym zbiorem starych maszyn. To kilka kolejnych rozdziałów rozwoju polskiego przemysłu ciągnikowego.

Najbardziej wymowne pozostają jednak dwie liczby: około 215,8 tys. C-330 i około 203,7 tys. C-360 w analizowanych danych z lipca 2024 r.

FAQ - najczęściej zadawane pytania o traktory Ursus

Jaki ciągnik jest najliczniej reprezentowany w CEPiK?

W analizowanych danych CEPiK z lipca 2024 r., po ujednoliceniu różnych wariantów oznaczeń, pierwsze miejsce zajmuje Ursus C-330 z wynikiem około 215,8 tys. egzemplarzy.

Ile Ursusów C-360 znajduje się w CEPiK?

Po połączeniu jednoznacznych zapisów C 360, C-360, C360 i odpowiadających im wariantów uzyskano około 203,7 tys. egzemplarzy.

Ile C-330 i C-360 jest razem?

Dwa najliczniej reprezentowane modele odpowiadają łącznie za około 419,5 tys. wpisów w analizowanych danych CEPiK.

Czy C-330M policzono razem z C-330?

Nie. C-330M jest fabrycznie zmodernizowaną wersją i w rankingu występuje oddzielnie. C-330 zajmuje pierwsze miejsce, natomiast C-330M – piąte.

Czy C-360-3P została wliczona do C-360?

Nie. C-360-3P ma inny silnik – trzycylindrowego Perkinsa AD3.152UR zamiast czterocylindrowego S-4003 – dlatego została potraktowana jako oddzielny model.

Czy wszystkie ciągniki znajdujące się w CEPiK nadal pracują?

Nie można tego stwierdzić na podstawie samej ewidencji. CEPiK jest rejestrem administracyjnym. Obecność pojazdu w bazie nie oznacza automatycznie, że jest on sprawny i aktywnie wykorzystywany w gospodarstwie.

Który model z TOP 10 jest najstarszy?

Najstarszym modelem jest Ursus C-328, którego produkcję rozpoczęto w 1963 r. Dwa lata później ruszyła produkcja C-4011.

Który ciągnik w zestawieniu jest najmocniejszy?

Największą mocą spośród wymienionych modeli dysponuje Ursus C-385. W zależności od okresu produkcji stosowano jednostki rozwijające około 76 lub 82 KM.

Dlaczego MF 255 i Ursus 3512 są liczone oddzielnie?

Modele są bardzo blisko spokrewnione konstrukcyjnie, lecz występują pod odrębnymi oznaczeniami. MF 255 wiąże się z okresem produkcji licencyjnej Massey Ferguson, natomiast później konstrukcję kontynuowano jako Ursus 3512.

Czy można określić, jaki procent wyprodukowanych Ursusów przetrwał do dziś?

Nie na podstawie prostego porównania danych produkcyjnych z CEPiK. Część ciągników została wyeksportowana, natomiast obecność w polskiej ewidencji nie potwierdza, że pojazd nadal jest użytkowany. Dlatego tak wyliczonego wskaźnika nie należy określać jako „odsetka zachowanych ciągników”.

Skąd pochodzą dane rankingu?

Podstawą zestawienia są dane Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców według stanu z lipca 2024 r. Przed sporządzeniem rankingu ujednolicono jednoznaczne warianty zapisu nazw, zachowując jako osobne pozycje rzeczywiście odmienne wersje konstrukcyjne.

Grzegorz Antosik

Grzegorz Antosik

Redaktor naczelny atr express

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atrexpress

zobacz więcej

Valtra Serie N 135 w rodzinnym gospodarstwie Państwa Pszonka! #valtra #atrexpress #rolnictwo


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz systemu TIM w Braszowicach!


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera