Dziewięć województw z wyższymi zaległościami
Krajowa wartość zadłużenia zmniejszyła się, ale sytuacja w poszczególnych regionach była bardzo zróżnicowana. W 9 z 16 województw zaległości przedsiębiorców rolnych wzrosły rok do roku.
Największą dynamikę wzrostu odnotowano w woj. lubuskim. Wartość przeterminowanych zobowiązań zwiększyła się tam o 34%, osiągając 46,6 mln zł. W woj. małopolskim wzrost wyniósł 26 proc.
Największy wzrost w ujęciu kwotowym wystąpił jednak w woj. lubelskim. Zadłużenie zwiększyło się tam o 22,5 mln zł, czyli o około 22%, i przekroczyło 126 mln zł. Tym samym Lubelszczyzna odpowiada obecnie za blisko jedną piątą wszystkich zaległości sektora rolniczego w Polsce.
Drugą najwyższą wartość zadłużenia odnotowano w woj. mazowieckim – 97,3 mln zł. Na trzeciej pozycji znalazło się woj. zachodniopomorskie z zaległościami na poziomie 88,3 mln zł.
W woj. pomorskim wartość zaległości wynosiła 46,3 mln zł, w wielkopolskim około 45 mln zł, w podlaskim 42,3 mln zł, a w kujawsko-pomorskim 40,4 mln zł.
Niższe wartości notowano w woj. warmińsko-mazurskim – 27,7 mln zł, śląskim – 21,4 mln zł, dolnośląskim – 21,1 mln zł oraz małopolskim – 20,1 mln zł. W woj. łódzkim było to 11 mln zł, w podkarpackim 8,8 mln zł, w opolskim 6,7 mln zł, a w świętokrzyskim 4,9 mln zł.
Lubelskie ma najwyższą średnią zaległość
Województwa różnią się nie tylko łączną kwotą zadłużenia, ale również liczbą dłużników i wartością zobowiązań przypadających średnio na jedno przedsiębiorstwo.
W woj. lubelskim 126 mln zł zaległości przypadało na 133 dłużników. Przeciętna wartość zobowiązania wynosiła w rezultacie aż 947,5 tys. zł i była zdecydowanie najwyższa w kraju.
Dla porównania w woj. mazowieckim 290 dłużników miało łącznie 97,3 mln zł zaległości, co dawało średnio 335,4 tys. zł na przedsiębiorstwo. W zachodniopomorskim było 237 dłużników, 88,3 mln zł zobowiązań i średnio 372,5 tys. zł zadłużenia.
W woj. podlaskim średnia wartość zaległości wynosiła 399,4 tys. zł przy 106 dłużnikach. W pomorskim było to 300,9 tys. zł, w kujawsko-pomorskim 280,4 tys. zł, a w lubuskim 277,3 tys. zł.
Najwięcej dłużników znajdowało się w woj. wielkopolskim – 336. Pomimo tej liczby średnia zaległość wynosiła tam 133,8 tys. zł. W mazowieckim zarejestrowano 290 dłużników, a w zachodniopomorskim 237.
Najniższe przeciętne zaległości przypadające na jedno przedsiębiorstwo odnotowano w woj. opolskim – 91,2 tys. zł, podkarpackim – 92,8 tys. zł oraz łódzkim – 93,1 tys. zł. W dolnośląskim średnia wynosiła 95,8 tys. zł, a w świętokrzyskim 103,4 tys. zł.
W skali kraju średnie zadłużenie 2 548 przedsiębiorców rolnych wynosiło 256,6 tys. zł.
Podlaskie i Wielkopolska obniżyły krajową statystykę
Spadek wartości zadłużenia w całym sektorze był w dużym stopniu efektem poprawy sytuacji w dwóch regionach.
W woj. podlaskim zaległości zmniejszyły się niemal o połowę – z 81,3 mln zł do 42,3 mln zł. Oznacza to spadek o około 39 mln zł.
W woj. wielkopolskim wartość przeterminowanych zobowiązań obniżyła się natomiast z 57,1 mln zł do około 45 mln zł, czyli o ponad 21%.
Skala poprawy w tych dwóch województwach była na tyle duża, że przeważyła wzrost zadłużenia w dziewięciu innych regionach i pozwoliła osiągnąć niewielki spadek wyniku ogólnopolskiego.
BIG InfoMonitor zwraca uwagę, że sytuację Podlasia można częściowo wiązać ze strukturą tamtejszej produkcji rolnej. Województwo jest głównym ośrodkiem produkcji mleka w Polsce. Pomimo spadku cen skupu mleka w kraju producenci z tego regionu otrzymywali przez wiele miesięcy najwyższe stawki spośród wszystkich województw. Nie oznaczało to dobrej koniunktury, ale mogło zapewnić części gospodarstw nieco większy bufor finansowy i ułatwić terminowe regulowanie zobowiązań.
Lubelszczyzna z szybko rosnącym zadłużeniem
Odwrotna sytuacja wystąpiła w woj. lubelskim. Jeszcze rok wcześniej zaległości przedsiębiorców rolnych wynosiły tam około 103,4 mln zł. W czerwcu 2026 r. przekraczały już 126 mln zł.
Wzrostu tego nie należy jednak bezpośrednio łączyć wyłącznie z sytuacją podczas tegorocznych żniw. Przeterminowane zobowiązania wykazywane w rejestrach pojawiają się w danych z opóźnieniem, ponieważ zobowiązanie musi pozostawać niespłacone przez określony czas.
– Trzeba pamiętać, że przeterminowane zadłużenie widoczne w czerwcowym odczycie nie powstaje w czerwcu. Zobowiązanie trafia do rejestru dopiero po upływie określonego czasu od terminu płatności. Wzrost zadłużenia w woj. lubelskim należy więc wiązać raczej z sytuacją przedsiębiorstw rolnych na przełomie zimy i wiosny, a nie z letnimi anomaliami pogodowymi – wyjaśnia Paweł Szarkowski.
Według prezesa BIG InfoMonitor istnieje jednocześnie ryzyko, że konsekwencje tegorocznej suszy będą widoczne w sytuacji finansowej gospodarstw dopiero w kolejnych miesiącach. Niższe plony oznaczają mniejsze przychody, a wzrost cen paliw dodatkowo może obciążać rentowność działalności.
Pogoda uderzyła w produkcję na Lubelszczyźnie
Sytuację gospodarstw z woj. lubelskiego komplikowały warunki pogodowe. Mroźna zima uszkodziła część upraw ozimych, a późniejsza susza objęła znaczną część regionu.
Według danych przytoczonych w materiale źródłowym w przypadku zbóż i rzepaku susza występowała nawet w 97–98% gmin województwa.
Na problemy produkcyjne nałożyła się ograniczona płynność finansowa części gospodarstw. Niektórzy rolnicy nadal przechowywali zboże zebrane jeszcze w 2025 r., czekając na wzrost cen. Odsuwanie momentu sprzedaży oznaczało jednak brak bieżących wpływów, które mogłyby zostać przeznaczone na finansowanie kolejnego cyklu produkcyjnego i regulowanie wcześniejszych zobowiązań.
Lubelszczyzna jest przy tym jednym z ważniejszych krajowych regionów produkcji zbóż, rzepaku i owoców miękkich. Problemy z płynnością w gospodarstwach prowadzących tego typu działalność mogą więc mieć szczególne znaczenie dla regionalnych statystyk zadłużenia.
Zadłużenie gospodarstw prowadzących uprawy ponownie wzrosło
Na tle spadku zaległości w całym sektorze uwagę zwraca również sytuacja przedsiębiorstw sklasyfikowanych w grupie PKD 01.1, czyli prowadzących uprawy rolne inne niż wieloletnie.
W latach 2022–2025 wartość przeterminowanego zadłużenia tej grupy wyraźnie malała. Z ponad 106 mln zł obniżyła się do 57,6 mln zł.
W czerwcu 2026 r. tendencja się jednak odwróciła. Zaległości wzrosły do 59,5 mln zł, czyli o 3,4% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
Jednocześnie nieznacznie zwiększyła się liczba gospodarstw prowadzących uprawy, które nie regulowały zobowiązań w terminie. W połączeniu z pogorszeniem sytuacji na Lubelszczyźnie może to wskazywać, że sytuacja gospodarstw roślinnych rozwija się inaczej niż wynik całego sektora rolniczego.
Skutki żniw 2026 będą widoczne później
Czerwcowe dane o zaległościach nie pokazują jeszcze pełnych finansowych konsekwencji tegorocznych warunków pogodowych i wyników żniw.
W woj. lubelskim producenci mierzyli się kolejno z mrozami, suszą, wysokimi temperaturami, a lokalnie również z gradobiciami i intensywnymi opadami. Ich konsekwencją są m.in. mocno zróżnicowane plony rzepaku, które w wielu gospodarstwach okazały się niższe od oczekiwań.
Dodatkowym problemem są ceny produktów rolnych. Dla gospodarstw, które już wcześniej magazynowały plony w oczekiwaniu na korzystniejszy moment sprzedaży, oznacza to dalszą presję na płynność.
Wynik finansowy żniw 2026 może zostać odzwierciedlony w statystykach zadłużenia dopiero w kolejnych miesiącach. Jeżeli gospodarstwa osiągną niższe przychody, a jednocześnie będą ponosiły wyższe koszty paliwa i innych środków produkcji, obecny spadek krajowej wartości zaległości może okazać się nietrwały.
Źródło: BIG InfoMonitor