Marka sprawdzona przez lata
Nowy rozrzutnik trafia do gospodarstwa, w którym marka Alima-Bis jest dobrze znana. Pierwszy był wóz paszowy Alimamix Evolution o pojemności 12 m³ kupiony w 2012 r.
– Przez te 14 lat maszyna jest w ciągłym użytkowaniu. Od tego czasu druga taśma jest wymieniona. Opony ma też drugie, noże na bieżąco. A ślimak jest jeszcze pierwszy - póki co nic nie był z nim robione – wylicza Grzegrzułka.
Paszowóz przygotowuje ok. 4,5 t wilgotnej paszy i - według gospodarza - nadal wystarcza do obsługi stada.
– Dla krów wóz jest załadowany „na full”. Użytkujemy go dopóki będzie chodził. Dopóki się mieścimy, to zostaje – mówi.
Znaczenie ma sposób przygotowania paszy. W gospodarstwie zrezygnowano z okrągłych bel sianokiszonki na rzecz pryzm. Dzięki temu rozdrobniony materiał zajmuje w wozie mniej miejsca.
W 2016 r. do gospodarstwa trafił 16-tonowy rozrzutnik Evo Spreader, który zastąpił wcześniejszą maszynę o ładowności 6 t.
– To pokazuje, że gospodarstwo zaczęło się rozwijać. Z tej maszyny też jestem zadowolony, bo jedyny większy problem techniczny wynikł trochę z mojej winy. Przed dwoma laty do przekładni dostały się zanieczyszczenia i uszkodzenie było na tyle poważne, że konieczna okazała się wymiana całego podzespołu. W podobnym okresie wymieniłem także taśmy i tylne koła ich napędu – mówi rolnik.
Sam rozrzutnik pochodzi jeszcze z okresu, gdy skrzynie były malowane przez producenta ze Środy Wielkopolskiej.
– Teraz Alima-Bis ma ocynk w standardzie. Mój rozrzutnik jest malowany ale naprawdę nie widzę jakiejś mocnej korozji po tych 10 latach. Może dlatego, że on cały czas pracuje i nie ma czasu, żeby go rdza obrała – żartuje Grzegrzułka.
Po wozie paszowym i rozrzutniku do gospodarstwa trafiła również przyczepa skorupowa Evo Cargo w wersji 14-tonowej, wyposażona m.in. w oś skrętną, podest i szersze ogumienie. Służy do transportu zboża, ziemi i prac związanych z obornikiem.
Obornik ma wrócić na pole
Przy obecnej skali produkcji obornik jest zarówno wyzwaniem logistycznym, jak i ważnym źródłem składników pokarmowych, zwłaszcza pod kukurydzę. Część nawozu trafia na pola jesienią, część na wiosnę. Zmieniła się też organizacja pracy po żniwach. Dawniej obornik wywożono częściej pod koniec sierpnia i na początku września. Obecnie trafia również bezpośrednio na ściernisko, po czym pole jest talerzowane.
– Wozimy tak, żeby starczyło możliwie na całość. W moim gospodarstwie obornik jest wykorzystany w stu procentach – mówi Grzegrzułka.
Nawóz wykorzystywany jest też na użytkach zielonych.
– Potrafiłem nawozić pomiędzy pokosami. Jak przepaduje deszcz, to też mi się sprawdza. Wystarczy cieniutko zarzucić i ładnie rośnie – mówi rolnik.
120 ha podporządkowanych produkcji mleka
Marcin Grzegrzułka prowadzi gospodarstwo wspólnie z żoną i rodzicami. W pracy pomagają również dzieci. Stado liczy ok. 150 szt. bydła, w tym ok. 80 krów mlecznych. Miesięcznie do OSM Garwolin trafia ok. 50-60 tys. l mleka.
Produkcja roślinna jest w dużej mierze podporządkowana potrzebom zwierząt. Około 45 ha zajmuje kukurydza, a ok. 40 ha zboża.
– Jesteśmy samowystarczalni, jeżeli chodzi o paszę czy zboże. Słomy też nie dokupujemy – mówi gospodarz.
W praktyce tworzy się zamknięty obieg: pola dostarczają paszę i słomę, bydło daje mleko i obornik, a nawóz naturalny wraca na grunty. Rozrzutnik jest więc jednym z kluczowych elementów całego systemu.
Kluczowa rentowność
– Szukamy ekonomii – mówi Grzegrzułka.
To zdanie dobrze podsumowuje nie tylko podejście do obecnych maszyn, ale również do testowanego rozrzutnika. Rolnik nie widzi sensu w wymianie sprzętu tylko dlatego, że pojawił się nowszy model. Maszyna ma przede wszystkim pasować do gospodarstwa i realnie poprawiać organizację pracy.
Dziś kalkulacja jest szczególnie ważna przy sytuacji na rynku mleka.
– Ciężko coś większego kupić za własne pieniądze. Kredyt znowu wiąże się z uwiązaniem – mówi.
W Nowym Zglechowie nie chodzi o to, by nowa maszyna przede wszystkim imponowała rozmiarem. Ma pokazać, że przy konkretnej liczbie zwierząt, hektarów, operatorów i ton obornika pozwoli wykonać pracę szybciej i ekonomiczniej.