Presja kosztowa, cyfryzacja produkcji
Na sytuację producentów wpływają również czynniki zewnętrzne, w tym rosnące ceny surowców. Szczególne znaczenie ma tu rynek stali oraz komponentów.
– Podwyżki wywołane konfliktem na Bliskim Wschodzie, generują bardzo trudne planowanie zapasów oraz ryzyko nadprodukcji maszyn na stok – zaznacza współwłaściciel Landstalu.
W praktyce oznacza to konieczność balansowania między zabezpieczeniem produkcji a unikaniem nadmiernego zamrażania kapitału w gotowych maszynach. W odpowiedzi na rosnące koszty i potrzebę optymalizacji procesów, producenci inwestują w nowe technologie. W przypadku Landstalu kluczowe znaczenie mają robotyzacja oraz wdrożenie systemów zarządzania produkcją.
– Musimy optymalizować produkcję, redukując nasze koszty. W tym celu, w tym roku czeka nas inwestycja w robotyzację spawania. Na nowym zrobotyzowanym stanowisku spawalniczym będą spawane całe ramy do maszyn – informuje Witkowski.
Istotnym elementem modernizacji jest również wdrażany system ERP:
– Dzięki temu będziemy zarządzać i śledzić produkcję w czasie rzeczywistym, co przekłada się na lepsze planowanie produkcji, kontrolę jakości na każdym etapie oraz szybszą realizację zamówień – mówi Tomasz Witkowski.
Ostrożność inwestycyjna rolników
Niepewność gospodarcza przekłada się również na decyzje zakupowe klientów końcowych. Mimo dostępnych instrumentów wsparcia, część rolników odkłada inwestycje.
– Ogólna sytuacja w rolnictwie nie budzi w rolnikach pozytywnych nastrojów do zakupów nowych maszyn – wskazuje Witkowski.
Co istotne, nawet podpisane umowy o dofinansowanie nie zawsze przekładają się na natychmiastowe zakupy.
– Jest też grupa klientów, która podpisała już umowę z ARiMR na zakup nowej maszyny, a i tak wstrzymuje się z decyzją, ponieważ czasy są niepewne – uzupełnia.
Jednocześnie obserwowany jest trend powiększania gospodarstw, co wpływa na strukturę popytu.
– W tym roku moda jest na wymianę takiej samej maszyny na większą z powodu powiększania się gospodarstw – dodaje współwłaściciel firmy Landstal.
Eksport stabilizuje, konkurencja rośnie
Na tle rynku krajowego korzystniej prezentuje się eksport. Zamówienia zagraniczne cechują się większą przewidywalnością i planowaniem.
– Rynki eksportowe na ten moment nie dają nam odczuć spadków zamówień, z jakimi mamy styczność na rynku polskim. W eksporcie zawsze jest więcej stabilizacji oraz przemyślanych i zaplanowanych zamówień – podkreśla Witkowski.
Dodatkowym wyzwaniem pozostaje rosnąca konkurencja, zarówno ze strony lokalnych producentów, jak i importowanych maszyn o niższych cenach.
– Silna konkurencja ze strony małych lokalnych producentów oraz tanich importowanych maszyn zmusza nas do rozszerzenia kanałów eksportowych na nowe rynki poza kontynent europejski – zaznacza Witkowski.
Jednocześnie producenci nie wykluczają korekt cenowych:
– Końcowy klient musi liczyć się z tym, że jeszcze w tym roku może napotkać na podwyżki cen maszyn – kwituje współwłaściciel Landstalu.