Aktualności

Vitibot Bakus w Polsce – autonomiczny robot pracuje w Winnicy Warto

Data publikacji:

Między perfekcyjnie wytyczonymi rzędami winorośli, na największej plantacji winorośli w Polsce, po raz pierwszy w kraju autonomiczny robot Vitibot Bakus ruszył do pracy bez operatora w kabinie. W Winnicy Warto w Powierciu pokazano nie tylko nowe maszyny – również dron wykorzystywany do oprysku, ale przede wszystkim kierunek, w którym zmierza nowoczesne winiarstwo - oparte na precyzji, autonomii i ograniczaniu pracy ręcznej.

    Vitibot Bakus w Polsce – autonomiczny robot pracuje w Winnicy Warto

Chłodny majowy poranek i wiatr przecinający rzędy winorośli nie zniechęciły gości, którzy pojawili się w Powierciu koło Koła. W Winnicy Warto - największej pod względem areału w Polsce - odbył się pierwszy krajowy pokaz autonomicznego robota Vitibot Bakus. Wśród rzędów młodych winorośli, wytyczonych z centymetrową precyzją, elektryczna maszyna przejeżdżała niemal bezgłośnie, wzbudzając większe zainteresowanie niż stojące obok ciągniki. 

Nie był to przypadkowy pokaz ani przypadkowe miejsce. Winnica Warto od początku rozwijana była jako nowoczesne gospodarstwo nastawione na precyzyjne zarządzanie plantacją. Dziś zajmuje 43 ha nasadzeń i - jak podkreślał właściciel Grzegorz Grabowski - praktycznie od początku przygotowywana była pod autonomiczne technologie. 

– Każda roślinka jest sadzona w rzędach z dokładnością do 2 cm. I patrząc na układ roślin czy słupków, to wszystko już jest przystosowane pod autonomiczne narzędzia i autonomiczne ciągniki – mówił Grabowski.

 

Pokaz maszyn rolniczych w Winnicy Warto w Powierciu.#atrexpress #vitibot #Bakus #dron #rolnictwo


W chwili otwarcia wideo, YouTube wyśle pliki cookie. Polityka prywatności YouTube

Pokaz maszyn rolniczych w Winnicy Warto w Powierciu.#atrexpress #vitibot #Bakus #dron #rolnictwo


W chwili otwarcia wideo, YouTube wyśle pliki cookie. Polityka prywatności YouTube

Winnica budowana z myślą o technologii

Historia Winnicy Warto zaczęła się - jak przyznawali gospodarze - dość przypadkowo, ale dziś trudno mówić o niej inaczej niż jako o jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie gospodarstw w polskim winiarstwie. Choć sama produkcja wina nadal rozwija się etapami, właściciele nie ukrywają ambicji dalszego zwiększania skali działalności. Podczas spotkania Grzegorz Grabowski podkreślał, że rozwój dużej plantacji bez mechanizacji i automatyzacji staje się coraz trudniejszy. W gospodarstwie na stałe pracuje 7 osób, a znaczną część zabiegów wykonują już dziś maszyny. 

– Urządzenia autonomiczne w postaci Vitibota na pewno pracę ludzką również wykluczą – mówił właściciel winnicy.

W praktyce widać to już teraz. Winnica jest utrzymywana w bardzo wysokiej kulturze agrotechnicznej, międzyrzędzia są równe, a szerokości przejazdów dostosowano pod pracę wyspecjalizowanych maszyn. To właśnie w takich warunkach autonomiczne rozwiązania mogą wykorzystać pełnię swoich możliwości.

Maszyna, która pracuje bez operatora

Vitibot Bakus bardziej przypomina autonomiczną platformę roboczą niż klasyczny ciągnik sadowniczy. Konstrukcja opiera się na wysokiej bramowej ramie przejeżdżającej nad rzędami winorośli. W Powierciu zaprezentowano większy wariant Bakus L, który ma 3,5 m długości, 1,95 m szerokości i 2,5 m wysokości. Prześwit wynosi 2,2 m, a szerokość przestrzeni roboczej 0,8 m. Masa własna maszyny sięga 2400 kg.Mniejsza wersja Bakus S oferuje prześwit 1,75 m i szerokość roboczą 0,6 m przy masie 2050 kg. Napęd stanowi układ elektryczny wykorzystujący akumulatory litowo-jonowe o pojemności 75 kWh. Według producenta robot może pracować od 10 do 14 h na jednym ładowaniu, zależnie od rodzaju wykonywanej pracy i warunków terenowych. Szybkie ładowanie do 80% pojemności trwa około 2 h.

Najważniejszym elementem całego systemu jest jednak autonomiczna nawigacja. Robot wykorzystuje dwa moduły RTK GPS zapewniające dokładność prowadzenia poniżej 1 cm. Dodatkowo maszyna wyposażona jest w jednostki sterowania inercyjnego, kamery wykrywające ludzi, zestaw czujników bezpieczeństwa oraz zdalny wyłącznik awaryjny. Podczas przejazdów uwagę zwracała przede wszystkim płynność ruchu. Bakus poruszał się między rzędami bardzo spokojnie, niemal bezgłośnie, utrzymując idealny tor jazdy nawet na nierównościach terenu.

Najpierw mapowanie, później autonomia

Zanim robot może samodzielnie pracować w winnicy, konieczne jest dokładne zmapowanie plantacji. Jak tłumaczył Jarosław Figurski, szef marketingu SDF Polska, odbywa się to tylko raz - przy pierwszym wdrożeniu maszyny w gospodarstwie. 

– Musimy maszynie pokazać, gdzie są rzędy i granice plantacji, żeby poruszała się ściśle określonym torem z precyzją RTK – wyjaśniał. 

Mapowanie można wykonać spacerując z odbiornikiem GPS albo przejeżdżając robotem przez plantację. Po zebraniu danych informacje trafiają do systemu Vitibota, gdzie tworzone są dokładne mapy przejazdów.Od tego momentu maszyna zapamiętuje układ rzędów i może samodzielnie wykonywać kolejne przejazdy. W praktyce oznacza to możliwość pracy o dowolnej porze dnia i nocy bez konieczności obecności operatora w kabinie.

Jedna platforma do wielu zadań

Podczas pokazu Bakus pracował z pielnikiem międzyrzędowym, ale możliwości maszyny są znacznie większe. Robot może współpracować z kosiarkami bijakowymi, trymerami do przycinania, opryskiwaczami oraz narzędziami do uprawy gleby. Ważnym elementem konstrukcji jest także stabilizacja narzędzi roboczych. W klasycznych ciągnikach przechył maszyny na nierównościach może powodować uszkodzenia winorośli podczas pracy trymerem. Bakus wykorzystuje żyroskopy i systemy poziomowania, które utrzymują narzędzia w stabilnej pozycji nawet podczas pracy na pochyłościach.

Dron zamiast ciągnika

Kiedy tej wiosny pola miejscami bardziej przypominały grzęzawiska niż stanowiska gotowe do nawożenia, w wielu gospodarstwach pojawił się ten sam problem - ciągników nie dało się wpuścić w łan bez ryzyka ugniatania gleby i niszczenia roślin. W gospodarstwie firmy Agromarket część takich prac przejęły drony rolnicze. Podczas pokazu w Winnicy Warto w Powierciu firma ta prezentowała model DJI Agras T50 wykorzystywany już nie tylko we własnej produkcji rolnej ale i usługowo.

– Nie było sposobu, żeby wjechać ciągnikiem, więc robiliśmy tę pracę dronem – mówił podczas pokazu Mirosław Skrzypczak, prezes Agromarket Jaryszki. 

Jak podkreślał, szczególnie dobrze było to widoczne podczas nawożenia. W miejscach, gdzie ciężki sprzęt grzązł lub powodował uszkodzenia pola, bezzałogowa maszyna mogła pracować bez kontaktu z glebą. W przypadku firmy Agromarket ciekawa jest sama organizacja pracy systemu. Wykorzystywana jest mobilna platforma obsługowa, na której znajdują się zapasy nawozu, środki ochrony roślin oraz zestaw do szybkiej wymiany i ładowania baterii. Całość została przygotowana po to, by maksymalnie skrócić czas przestojów i ograniczyć tzw. jałowe przeloty. 

– Ograniczyliśmy do minimum jałowe przeloty. Dron siada na platformie, wymieniamy baterię i od razu wraca do pracy – tłumaczył Mirosław Skrzypczak. 

Platforma ustawiana jest bezpośrednio na ścieżkach technologicznych w środku pola. Dzięki temu urządzenie nie traci czasu na długie doloty do miejsca wykonywania zabiegu, a operatorzy mogą sprawnie uzupełniać nawóz lub środek ochrony roślin.

W gospodarstwie od dwóchsezonów

Agromarket wykorzystuje obecnie kilka bezzałogowych statków powietrznych. Oprócz maszyn przeznaczonych do zabiegów agrotechnicznych firma posiada również mniejszy model wykorzystywany do mapowania pól. Maszyny pracują w gospodarstwie od dwóch lat, a doświadczenia zdobywane podczas codziennej eksploatacji pozwalają firmie ocenić nie tylko możliwości technologii, ale również jej ograniczenia. 

– Największą zaletą takich rozwiązań pozostaje możliwość wykonywania zabiegów bez ugniatania gleby i bez konieczności wjazdu ciężkim sprzętem w łan – przekonywał Jan Skrzypczak, szef działu sprzedaży w Agromarket Jaryszki.

Jednym z ważniejszych zastosowań dronów staje się dziś precyzyjne mapowanie plantacji oraz wykonywanie zabiegów punktowych. System pozwala identyfikować miejsca występowania chwastów i wykonywać oprysk wyłącznie tam, gdzie rzeczywiście jest potrzebny. 

– Wyszukuje miejsca, gdzie są skupiska chwastów i wykonuje oprysk punktowo. Nie trzeba objeżdżać całego pola – mówił Mirosław Skrzypczak. 

Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć zużycie środków ochrony roślin i zmniejszyć liczbę przejazdów po polu - szczególnie duże możliwości technologia daje w gospodarstwach warzywniczych i specjalistycznych uprawach wymagających dużej precyzji wykonywania zabiegów. Drony znajdują zastosowanie także poza klasycznym rolnictwem. Agromarket dostarcza je m.in. do szklarni. 

– Sprzedajemy je również do farm fotowoltaicznych, bo wykorzystują je do mycia paneli – powiedział Jan Skrzypczak.

Technologia gotowa szybciej niż przepisy

Obecnie wykorzystywane konstrukcje wyposażone są w zbiorniki o pojemności maks. 50 l, jednak producenci liczą na szybkie dopuszczenie większych modeli. 

– Pojawiają się już konstrukcje wyposażone w zbiorniki 100 l, a u nas ciągle są ograniczenia. Technologia rozwija się szybciej niż przepisy. Sama procedura rejestracji takich maszyn trwa bardzo długo – podkreślał Mirosław Skrzypczak.

Pokaz w Powierciu wyraźnie pokazał, że dla wielu gospodarstw drony i autonomiczne maszyny przestają być dziś technologiczną ciekawostką. To właśnie trudne warunki pogodowe, rosnące koszty pracy i potrzeba większej precyzji coraz częściej decydują o zainteresowaniu takimi rozwiązaniami. Gdy po zakończeniu prezentacji autonomiczne maszyny ruszyły między kolejne rzędy winorośli, wielu uczestników jeszcze długo obserwowało ich pracę w milczeniu. Coraz wyraźniej było widać, że za autonomią nie stoi futurystyczna wizja, lecz bardzo konkretna przyszłość nowoczesnych gospodarstw - zarówno tam, gdzie ciągnik nadal pracuje między rzędami, jak i tam, gdzie w pole wylatuje już dron.

 

Grzegorz Antosik

Grzegorz Antosik

Redaktor naczelny atr express

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atrexpress

zobacz więcej

Valtra Serie N 135 w rodzinnym gospodarstwie Państwa Pszonka! #valtra #atrexpress #rolnictwo


W chwili otwarcia wideo, YouTube wyśle pliki cookie. Polityka prywatności YouTube

Pokaz systemu TIM w Braszowicach!


W chwili otwarcia wideo, YouTube wyśle pliki cookie. Polityka prywatności YouTube

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.