Mniej marek, większa specjalizacja
Ulenberg rozwija także ofertę maszyn towarzyszących, ale nie chce poszerzać portfolio za wszelką cenę. Oferta obejmuje m.in. marki Annaburger, Dammann, Koeckerling, Maschio Gaspardo, RMH oraz Pronar. Strategia firmy zakłada jednak ograniczenie liczby dostawców.
– Zdecydowaliśmy się zawęzić portfolio do około 8 dostawców, aby serwis miał lepszą znajomość maszyn, a obsługa po stronie części i handlowców była skuteczniejsza – podkreśla Remigiusz Łuczak.
To ważna deklaracja, bo rolnik coraz częściej oczekuje od dealera nie tylko szerokiego katalogu, lecz także wysokiej kompetencji technicznej. Mniejsza liczba marek ułatwia szkolenie serwisu, utrzymywanie odpowiednich części w magazynie i precyzyjne doradztwo przy doborze maszyny do technologii produkcji.
Maszyny używane i wynajem
Duże znaczenie w działalności firmy Ulenberg ma rynek maszyn używanych. Firma działa w tym segmencie od ponad 15 lat i oferuje ciągniki, kombajny, ładowarki i prasy.
– Nie każdego klienta stać na zakup nowej maszyny. Oferując maszynę roczną, dwuletnią czy trzyletnią z pełnym serwisem, widzimy, że klient szybciej decyduje się na zakup. W naszej ofercie posiadamy około 500 maszyn używanych – wyjaśnia Remigiusz Łuczak.
Ulenberg rozwija również wynajem maszyn rolniczych. Umowy obejmują określony czas użytkowania każdej z maszyn.
– Jesteśmy gwarantem obsługi serwisowej. Klient jest zabezpieczony i o nic nie musi się martwić – mówi dyrektor handlowy.
Ten model odpowiada na potrzeby gospodarstw, które potrzebują dodatkowej maszyny sezonowo, bez konieczności pełnej inwestycji kapitałowej.
Priorytet w obsłudze posprzedażowej
Jednym z najmocniej akcentowanych obszarów pozostaje obsługa serwisowa oraz dostępność części. Firma rozwija także e-sklep z darmową dostawą.
– Widzimy to po młodszej populacji rolników. Zamiast tracić czas na dojazd do dealera, klient realizuje zakup przez aplikację albo stronę internetową i następnego dnia ma części dostarczone pod wskazany adres. Naszym zdaniem to jest przyszłość – podkreśla Remigiusz Łuczak.
Ocena rynku nowych maszyn w 2026 r. jest ostrożna. W ciągnikach firma jest zadowolona z wyników i wskazuje na udział rynkowy powyżej 16% powyżej 100 KM. Natomiast firma liczy, że jej przewagą pozostanie obsługa posprzedażowa: profesjonalny serwis oraz dostęp do części zamiennych.