Spotykamy się podczas targów Agritechnica. Co zatemBVL prezentuje na swoim stoisku?
Pokazujemy odświeżone maszyny samojezdne z nowym designem i wieloma funkcjami. Wyposażono je w specjalną głowicę tnącą, która zachowuje strukturę paszy i minimalizuje zużycie elementów – gwarantuje 7,5 tys. godzin pracy bez nadmiernego zużycia. Prezentujemy również nową skrzynię biegów Powershift, przystosowaną do pracy z dużymi wozami paszowymi, dzięki której rolnicy mogą korzystać z mniejszych ciągników i obniżyć koszty paliwa nawet o 50%.
Nowy rozdrabniacz do kiszonki ma wytrzymałą ramę, umożliwiającą intensywne cięcie do 70 bloków dziennie. Pokazujemy też maszyny do ścielenia i systemy mieszania słomy w oborach. Wszystkie maszyny posiadają europejską homologację, umożliwiającą legalny przejazd po drogach w całej Europie, co wymagało aż 5 lat przygotowań.
Jakie są prognozy dla rynku mleczarskiego i zapotrzebowania na maszyny w przyszłości?
Rynek musi rosnąć, bo wkrótce będzie 10 miliardów ludzi do wyżywienia. Konsumpcja mleka na świecie wzrasta, mimo obecności substytutów, takich jak napoje sojowe czy ryżowe. Nie ma jednej uniwersalnej metody automatyzacji i robotyzacji żywienia zwierząt – różne gospodarstwa potrzebują różnych rozwiązań. Szacujemy, że około 20% rynku wybierze maszyny samojezdne, kolejne 20% automatyzację, a pozostałe 60% inne rozwiązania. Dostarczamy nasze mieszalniki stacjonarne do zautomatyzowanych systemów, natomiast własne rozwiązania automatyzujące żywienie zwierząt dopiero opracowujemy.