Przychody wzrosły o 12% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku, osiągając 1,428 mld euro. Powtarzalny wynik operacyjny zwiększył się o około 1/3, do 87 mln euro, natomiast zysk netto wzrósł z 33 mln do 51 mln euro. Jednocześnie marża operacyjna poprawiła się z 5,1 do 6,1%. Pozytywnie rozwijały się również napływ nowych zamówień oraz portfel zamówień. Według firmy zapewnia to Manitou obłożenie produkcji na ok. 6 miesięcy.
Najważniejszym motorem wzrostu była Europa. Firma korzystała tu przede wszystkim z wysokiego popytu ze strony branży wynajmu maszyn oraz rolnictwa. Manitou zwiększyło ponadto swoje udziały w rynku ładowarek teleskopowych. Większa liczba sprzedanych maszyn, bardziej efektywna produkcja oraz usprawnienia w zakupach przyczyniły się do poprawy rentowności.
Jednocześnie producent nadal inwestuje w badania i rozwój, a także w elektryfikację swojej gamy maszyn. Pierwsze elektryczne ładowarki teleskopowe zostały już dostarczone klientom. Ponadto spółka joint venture zajmująca się produkcją baterii, utworzona wspólnie z Hangcha, ma wzmocnić zabezpieczenie dostaw akumulatorów litowo-jonowych.
Słabiej rozwijała się działalność w Ameryce Północnej. Na przychody i wyniki negatywnie wpływały tam cła, spadający popyt rynkowy oraz intensywna konkurencja. Spadek przychodów i rentowności odnotowano również w Ameryce Łacińskiej, regionie Azji i Pacyfiku, a także w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Jako przyczyny Manitou wskazuje napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie, opóźnienia w dostawach, rosnące koszty transportu oraz utrzymującą się presję cenową.
W związku z dobrymi wynikami pierwszego półrocza Manitou podnosi oczekiwania dotyczące całego 2026 roku. Koncern zakłada obecnie wzrost przychodów na poziomie 6,5-8%, zamiast dotychczas prognozowanych 5%, oraz powtarzalną marżę operacyjną na poziomie 5,3-5,6%. Jednocześnie Manitou zwraca uwagę na utrzymującą się niepewność związaną z sytuacją geopolityczną, a także na możliwe obciążenia wynikające z cen surowców i ceł handlowych.
Źródło: Manitou