Przez długi czas elektronika jako praktyczny pomocnik w rolnictwie obecna była w niewielkim stopniu. Postęp techniczny pozostawał w tym zakresie w tyle w odniesieniu do zwiększonej w szerokim zakresie efektywności w produkcji rolnej. maszyny samojezdne, czyli ciągniki i maszyny do zbioru ziemiopłodów, które tworzą elektronicznie zamknięte systemy, stanowiły jednak wyjątek: Metody diagnostyczne w CAN-Bus do poszukania błędów były dostępne w serwisie, funkcje wspierające dokonywanie ustawień w celu optymalizacji strat i wydajności dawały kierowcy wskazówki zwiększające wydajność. Ale w praktyce brakowało przełomu dla narzędzi zawieszanych, ponieważ producenci nie chcieli się porozumieć co do wspólnego standardu. Mobilne maszyny robocze pozostawały „w izolacji”, w zależności od specyfiki danego producenta, a dla narzędzi zawieszanych trzeba było znaleźć własne rozwiązania. Rezultatem była ogromna ilość terminali w kabinie ciągnika z odpowiednią ilością kabli i informacji. Rolnicy i przedsiębiorcy usługowi jako pionierzy techniczni godzili się na to, ponieważ odpowiednio wcześnie dostrzegli zalety pozyskiwanych w ten sposób danych. Ale prawdziwy przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy. . .
Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express 22/2017
Zamów bezpłatny egzemplarz / prenumeratę