W części maszynowej uwagę zwracały przede wszystkim urządzenia odpowiadające na konkretne potrzeby gospodarstw. Przykładem był prezentowany przez firmę Agro-Tech Junoszyn przecinak do bel Mammut Power Cut, przeznaczony do cięcia okrągłych bel kiszonki. Jego agresywne ostrze ma umożliwiać czyste przecięcie nawet mocno sprasowanego materiału, przy jednoczesnym ograniczeniu obciążenia urządzenia i pojazdu nośnego. W praktyce jest to rozwiązanie dla gospodarstw, które szukają szybszego i bardziej uporządkowanego sposobu przygotowania paszy oraz ograniczenia strat podczas codziennej obsługi stada.
W programie znalazł się pokaz rozsiewu siarczanu wapnia AgroSulca z wykorzystaniem rozsiewacza Bredal K85.
Na targach obecne były także rozwiązania cyfrowe, w tym drony.
W podobny kierunek wpisywał się wycinak szczękowy Silo Cut H, przewidziany do współpracy z ciągnikami o mocy powyżej 100 KM, ładowarkami kołowymi i teleskopowymi. Maszyna ma wysokość otwarcia 1,1 m, a objętość bloków roboczych wynosi od 1,48 do 2,12 m³. Takie parametry wskazują na zastosowanie przede wszystkim w większych gospodarstwach, gdzie liczą się wydajność pobierania kiszonki, powtarzalność pracy oraz ograniczenie naruszania struktury pryzmy. Obecność tego typu sprzętu dobrze korespondowała z powrotem Śląskiej Wystawy Bydła Hodowlanego, która po rocznej przerwie ponownie przyciągnęła producentów mleka i hodowców.
Przecinak do bel Mammut Power Cut,
przeznaczony do cięcia okrągłych bel kiszonki.
Przecinak do bel Mammut Power Cut,
przeznaczony do cięcia okrągłych bel kiszonki.
Alima-Bis pokazała całą gamę produktową.
Osobnym tematem była aplikacja nawozów i poprawa efektywności wykorzystania składników pokarmowych. W programie znalazł się pokaz rozsiewu siarczanu wapnia AgroSulca z wykorzystaniem rozsiewacza Bredal K85. Choć demonstracje nie dominowały podczas tegorocznej edycji, pozwalały rozmawiać o praktycznych aspektach nawożenia, organizacji pracy i dopasowaniu sprzętu do warunków konkretnego gospodarstwa.
Na opolagrze nie mogło zabraknąć przystawek Olimac Drago.
Stoisko firmy FJ Dynamics.
Kabat pokazał produkty ze swojej bogatej ofery ogumienia.
Na targach obecne były także rozwiązania cyfrowe, w tym drony i pojazdy autonomiczne przygotowane przez Vector Agr. Ich prezentacja wpisywała się w szerszy kierunek zmian w technice rolniczej: większe znaczenie danych, automatyzacji i precyzyjnego dawkowania środków produkcji. Zainteresowanie budziły więc przede wszystkim rozwiązania usprawniające konkretny odcinek pracy, a nie inwestycje podejmowane wyłącznie z myślą o rozbudowie parku maszynowego.
Pantera to jeden z "wabików" stoiska Agro-Eko.
Marka McHale jest chętnie wybierana przez klientów z Opolszczyzny.
W programie znalazł się pokaz rozsiewu siarczanu wapnia AgroSulca z wykorzystaniem rozsiewacza Bredal K85.
Taki obraz targów dobrze oddaje sytuację w branży. Rolnicy nadal szukają sprzętu, który może poprawić organizację pracy, ale decyzje zakupowe są dziś częściej odkładane lub uzależniane od realnego efektu ekonomicznego. Jak podkreślał Mariusz Jabłoński, prezes zarządu DLG Markets Poland: – Rynek nie jest całkowicie zahamowany - dominują działania pragmatyczne, skoncentrowane na modernizacji tam, gdzie przynosi ona realne korzyści efektywnościowe.