Aktualności

Magni rozwija ładowarki teleskopowe dla rolnictwa

Data publikacji:

W ciągu kilkunastu lat Magni przekształciło się z niewielkiej rodzinnej firmy w znaczącego producenta ładowarek teleskopowych. Teraz Włosi zamierzają rozwijać działalność w rolnictwie, wykorzystując doświadczenia zdobyte przy konstruowaniu maszyn budowlanych i przemysłowych. Podczas październikowej wizyty w fabryce w Castelfranco Emilia poznaliśmy zaplecze produkcyjne firmy, rozwiązania techniczne jej ładowarek oraz plany dotyczące rynku rolniczego, w tym Polski.

    Magni rozwija ładowarki teleskopowe dla rolnictwa

Riccardo Magni założył firmę w styczniu 2013 r., mając 60 lat i 27 lat doświadczenia we współpracy z Manitou. 

– Jednego dnia miałem 350 pracowników i byłem członkiem zarządu, a następnego siedziałem sam w biurze. Byłem jednak zdeterminowany. Chciałem pokazać, co potrafię zaprojektować i zbudować – wspominał założyciel firmy.

Początkowo skoncentrował się na ładowarkach obrotowych RTH i ciężkich HTH. Była to świadoma strategia wejścia na rynek, na którym od kilkudziesięciu lat działały uznane marki. 

– Gdybym zrobił takie same maszyny, nikt nie zwróciłby na nas uwagi – wyjaśniał Riccardo Magni.

Dopiero po zbudowaniu pozycji w segmencie maszyn specjalistycznych Magni rozszerzyło ofertę o ładowarki TH ze stałym wysięgnikiem. Segment ten charakteryzuje się większą konkurencją i niższymi marżami, ale jednocześnie oferuje większy potencjał sprzedaży. Strategia przyniosła szybki rozwój. W pierwszym roku przychody wyniosły 24 mln euro, w 2020 r. około 166 mln euro, a w rekordowym 2023 r. osiągnęły 485 mln euro.

Istotnym wydarzeniem było uruchomienie w maju 2021 r. nowej fabryki w Castelfranco Emilia. Zakład budowany od 2019 r. ukończono tuż przed gwałtownym wzrostem popytu na ładowarki teleskopowe po pandemii. 

– Mieliśmy szczęście, że fabryka była gotowa we właściwym momencie – przyznał Riccardo Magni.

Kompleks zajmuje 20 ha, a powierzchnia budynków przekracza 45 tys. m², w tym 3200 m² biur. Na miejscu realizowane są m.in. cięcie stali, spawanie i lakierowanie, a produkcję wspierają roboty przemysłowe. Instalacja fotowoltaiczna zajmuje 3500 m². Firma zatrudnia na świecie 585 osób.

Ładowarki TH - napęd, hydraulika i kontrola obciążenia

Teraz firma zamierza rozwijać czwartą rodzinę produktów, przeznaczoną dla rolnictwa. Producent wchodzi tym samym na konkurencyjny rynek, na którym duże znaczenie mają zaawansowane rozwiązania techniczne. 

– Konkurencja jest duża, ale rolnicy bardziej zwracają uwagę na technikę, komfort i możliwości maszyn. Sami nimi jeżdżą, często również je naprawiają. Dlatego lepiej rozumieją rozwiązania techniczne – podkreślał Magni.

Włoski producent chce wykorzystać doświadczenia zdobyte przy konstruowaniu ładowarek specjalistycznych, szczególnie w zakresie hydrauliki, elektroniki sterującej oraz ergonomii stanowiska operatora. Rodzina TH obejmuje ładowarki teleskopowe o zróżnicowanym udźwigu i wysokości podnoszenia. Najmniejsza TH 3.6 oferuje udźwig 3 t i wysokość podnoszenia 5,8 m. Większe TH 3.5.7 i TH 3.5.9 mają udźwig 3,5 t oraz wysokość podnoszenia odpowiednio ok. 7 i 9 m.

W kompaktowych modelach stosowane są silniki Deutz o mocy 55 kW. Maszyny mają hydrostatyczny napęd jazdy z pompą o zmiennej wydajności, napęd na 4 koła oraz mokre hamulce wielotarczowe. Układ przeniesienia napędu umożliwia wybór dwóch zakresów jazdy do przodu i do tyłu.

Kompaktowa TH 3.6 wykorzystuje pompę zębatą pracującą przy ciśnieniu ok. 255 barów. W modelach TH 4.15 i TH 4.18 stosowany jest układ z pompą zębatą o ciśnieniu ok. 315 barów. Pozostałe większe modele TH, wykorzystują hydraulikę Load Sensing o ciśnieniu 350 barów. Rozwiązanie to pozwala dostosowywać wydatek oleju do zapotrzebowania układu roboczego. Sterowanie funkcjami roboczymi jest wspomagane elektronicznie i umożliwia wykonywanie do 3 ruchów jednocześnie, także w maszynach wyposażonych w pompy zębate. Operator korzysta z elektroproporcjonalnego dżojsika Danfoss.

Ważnym elementem standardowego wyposażenia TH 3.6 jest system LMI (Load Moment Indicator), monitorujący moment obciążenia wysięgnika. Elektronika kontroluje warunki pracy z ładunkiem i po osiągnięciu dopuszczalnej granicy blokuje ruchy mogące doprowadzić do przeciążenia. Możliwe pozostają ruchy przywracające bezpieczne warunki pracy.
Dane są prezentowane na ekranie dotykowym o przekątnej 7 cali. Na diagramie udźwigu punkt przemieszczający się w czasie rzeczywistym wskazuje aktualne położenie ładunku. W wybranych modelach TH o udźwigu do 4,5 t dostępny jest także dynamiczny diagram udźwigu, przedstawiający obszar bezpiecznego przemieszczania aktualnego ładunku. 

Kabiny mają panoramiczne przeszklenie, regulowaną kolumnę kierownicy, osłonę przeciwsłoneczną oraz układ ogrzewania i wentylacji. W większych modelach zastosowano przestronniejszą kabinę, konstrukcyjnie zbliżoną do wykorzystywanej w ładowarkach obrotowych RTH.

Elektryczna TH 3.6 e

Podczas zwiedzania fabryki uwagę przykuł prototyp elektrycznej ładowarki TH 3.6 e, przygotowywanej do wprowadzenia na rynek. Maszynę wyposażono w akumulator litowo-jonowy o napięciu 351 V. Według producenta może ona pracować do 6 h bez ładowania.

Riccardo Magni ostrożnie ocenia jednak perspektywy elektryfikacji całego rynku ładowarek teleskopowych. Jego zdaniem głównym ograniczeniem pozostają wysokie koszty, a zainteresowanie takimi konstrukcjami jest uzależnione od regionu. 

– Małe maszyny elektryczne mają swój rynek, ale nie jest on bardzo duży – zaznaczył.

Największe zainteresowanie takimi ładowarkami producent obserwuje w Europie Północnej. Znacznie mniejszy popyt występuje natomiast w USA, które obecnie są dla Magni najważniejszym rynkiem zbytu.

Polska w planach producenta

Magni prowadzi działalność poprzez sieć własnych oddziałów oraz dilerów. Jeden z oddziałów znajduje się w Wypędach pod Warszawą i obsługuje rynki Europy Środkowo-Wschodniej. Firma posiada także struktury sprzedażowe m.in. w USA, Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii.

Riccardo Magni dostrzega spore możliwości rozwoju sprzedaży w Polsce i pozostałych krajach tej części Europy. 

– Europa Wschodnia jest rynkiem przede wszystkim dla maszyn rolniczych – ocenił podczas rozmowy. 

 

Grzegorz Antosik

Grzegorz Antosik

Redaktor naczelny atr express

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atrexpress

zobacz więcej

Valtra Serie N 135 w rodzinnym gospodarstwie Państwa Pszonka! #valtra #atrexpress #rolnictwo


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz systemu TIM w Braszowicach!


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera