Żniwa zbóż we Francji rozpoczęły się wcześniej niż zwykle z powodu fali upałów w ostatnich tygodniach - w dobrych warunkach i przy solidnych plonach, ale przy jakości poniżej średniej.
Gospodarstwa paszowe skłonne do inwestowania
Przy pierwszym pokosie gospodarstwa zajmujące się produkcją pasz i chowem zwierząt (Élevage) zebrały dobrą kiszonkę - zarówno ilość, jak i jakość były w pełni zadowalające! Ponieważ ponadto ceny mleka przekraczają 40 centów za litr, nastroje wśród producentów mleka, a także hodowców bydła opasowego, są dobre również ze względu na nadal opłacalne ceny wołowiny.
Do dobrych nastrojów przyczynia się również skuteczne zwalczenie choroby niebieskiego języka u bydła. W ciągu ostatnich dwóch lat choroba ta występowała szczególnie intensywnie w środkowej i południowo-wschodniej Francji.
Z wypowiedzi kilku producentów maszyn rolniczych, dilerów i rolników, z którymi rozmawiałem we Francji wynika, że w tych gospodarstwach nadal istnieje duża gotowość do inwestowania w nadchodzących miesiącach w nową technikę pozwalającą obniżyć koszty i ułatwić pracę, taką jak roboty udojowe, wozy paszowe itd., ale także w budowę nowych obór. Kilku producentów informowało mnie w związku z tym o dobrze wypełnionych portfelach zamówień.
Co ciekawe: tego rodzaju inwestycje we Francji nie muszą być związane z powiększaniem gospodarstw, lecz często służą po prostu - przy zachowaniu tej samej liczby zwierząt i powierzchni - poprawie jakości życia. Tak zwane „savoir vivre” ma we Francji po prostu duże znaczenie.
Producenci roślinni narzekają
Z kolei francuscy producenci roślinni (Grande Culture), skarżą się na zbyt niskie, a tym samym niepokrywające kosztów ceny producenta za zboża, kukurydzę itd., a jednocześnie na ponadproporcjonalny wzrost kosztów środków produkcji, takich jak nawozy i olej napędowy. Tym bardziej, iż poza wsparciem dotyczącym oleju napędowego oraz unijnymi płatnościami obszarowymi we Francji praktycznie nie ma obecnie innych krajowych ani regionalnych programów wsparcia.
Ze względu na trudną sytuację finansową wielu producentów roślinnych w dalszym ciągu będzie spadać przede wszystkim sprzedaż dużych maszyn, takich jak ciągniki dużej mocy, kombajny zbożowe, sieczkarnie, prasy, ale także duże agregaty siewne i opryskiwacze. Finansowanie tych maszyn staje się coraz trudniejsze do uzyskania z powodu pogarszającej się zdolności kredytowej gospodarstw prowadzących produkcję roślinną. Jeżeli ogólna sytuacja polityczna, która - jak wiadomo - w największym stopniu odpowiada za ponadprzeciętny wzrost kosztów, wkrótce się nie zmieni, to spadek sprzedaży nowych maszyn do produkcji roślinnej o 10-15% w 2026 roku, a być może również w 2027 roku, jest całkowicie realistyczny - taką opinię wyraziło kilku pytanych o to producentów i dilerów.
Zmiany strukturalne wśród dilerów
Napięta sytuacja we francuskiej produkcji roślinnej działa niczym „booster” na przemiany strukturalne wśród rolników i dilerów. Gospodarstwa o powierzchni 1000 ha lub większej, które jeszcze do niedawna występowały na północy Francji jedynie sporadycznie, dziś nie należą już do rzadkości.Liczba dilerów w tym regionie spada, natomiast liczba ich oddziałów zwiększa się do dziesięciu lub więcej, podobnie jak coraz częściej obserwujemy to również w Niemczech.
Natomiast w gospodarstwach paszowych o bardziej rodzinnej, rolniczej strukturze, np. w środkowej Francji, w regionie Auvergne-Rhône-Alpes, zmiany strukturalne postępują wolniej. Dotyczy to również rozwoju działających tam dilerów.
Podczas gdy sytuacja ekonomiczna francuskich producentów trzody chlewnej jest obecnie również trudna z powodu zbyt niskich cen wieprzowiny, lepiej radzą sobie liczni sadownicy i producenci wina. Dobrej jakości wina można np. sprzedawać bezpośrednio z gospodarstwa po przyzwoitych cenach; również we Francji obserwuje się trend w kierunku większego udziału win ekologicznych.
Niestety, wskutek zbyt długich okresów suszy zmiany klimatu dają o sobie znać także we francuskim winiarstwie, na przykład w regionie Bordeaux na południowym zachodzie kraju. Nawiasem mówiąc, również tam chińscy inwestorzy przejęli już niejedno „Château” albo przynajmniej pukali do jego drzwi.
Ze względu na wielkość oraz imponującą różnorodność francuskiego rolnictwa tamtejszy rynek maszyn rolniczych oferuje duży potencjał sprzedażowy, pomimo wszystkich wyzwań, które - jak wiadomo - zawsze występowały lokalnie i okresowo w poszczególnych sektorach produkcji, ale nigdy wszędzie i nigdy jednocześnie.
Potencjał ten dotyczy zarówno dużych, jak i małych producentów, maszyn standardowych i specjalistycznych, a także maszyn używanych sprzedawanych za pośrednictwem dilerów.
A zatem: kto może i chce, powinien koniecznie wykorzystać ten ogromny potencjał - również, a może właśnie szczególnie teraz!
À la prochaine!
Do następnego razu!
Heiner Bellstedt