Nowością jest możliwość wyboru systemu roboczego - dostępne są wersje z elementami roboczymi Horsch lub Kongskilde.
– Nie ma tutaj reguły, rolnicy dzielą się na zwolenników jednego lub drugiego systemu – powiedział Wojciech Czapracki, kierownik ds. sprzedaży maszyn w firmie Agro-Tom.
Podkreślił także, że większość klientów wybiera wersję z systemem Horsch. Warto jednak dodać, iż obie wersje są dostępne w tej samej cenie. Zmiany objęły również układ regulacji głębokości pracy - zastosowano jeden siłownik hydrauliczny z pamięcią położenia. Zmieniono także konstrukcję wieży – dotychczasowe odciągi z płaskownika zastąpiono sztywnym profilem stalowym. Zmodernizowano zabezpieczenie sprężynowe w celu zwiększenia efektywności pracy redlicy.
Jednym z niewielkich minusów może być niższy prześwit - maszyna została obniżona o ok. 8 cm (bez bocznych lemieszy - 30 cm).
– Niektórzy rolnicy twierdzą, że im wyżej rama, to resztki mogą lepiej przepływać. Ale w tym przypadku elementy robocze są na takiej wysokości, że to nie powinno z niczym kolidować – przekonywał Wojciech Czapracki. Standardowo element roboczy ma szerokość 60 mm jego maksymalna głębokość pracy to 30 cm. Przy zastosowaniu dłut o szerokości 40 mm głębokość pracy zwiększa się do 35 cm (są one dłuższe)
W nowej wersji APSP Premium cena została obniżona o ok. 4 tys. zł netto względem poprzedniej wersji.
Zmiany w modelu ATH Premium
Druga z prezentowanych maszyn - ATH Premium - również przeszła drobne modyfikacje. Przede wszystkim zmieniono zaczep - zamiast belki zastosowano uchwyt na sworznie, co zwiększyło sztywność połączenia. Amortyzatory gumowe mają teraz większą średnicę (z FI 35 do FI 50), co wpływa na trwałość i stabilność w pracy.
Zmodernizowany został wózek - obecnie wykonany z odkuwek, a nie ze skręcanych blach. Poprawiono także wygląd zewnętrzny maszyny.
– Teraz jest bardziej przyjazny dla oka – skwitował krótko kierownik ds. sprzedaży maszyn.
Poza tym konstruktorzy Agro-Tom zmienili kąt natarcia oraz wydłużyli odległość między rzędami talerzy. Dzięki temu rozwiązaniu wzrosła przepustowość resztek pożniwnych. Cena również się nie zmieniła.
Plany na Bednary
Podczas rozmowy przedstawiciel Agro-Tomu zapowiedział również nowości, które mogą zostać zaprezentowane na targach Bednary. Firma planuje wprowadzenie do oferty siewnika poplonów oraz modernizację siewnika zbożowego. Trwają prace nad dostosowaniem siewników mechanicznych nabudowanych oraz rozsiewaczy nawozów do systemu ISOBUS i rolnictwa precyzyjnego (rolnictwo 4.0, mapowanie pól, współpraca z nawigacją).
– Siewniki pneumatyczne już mamy opanowane, współpracujemy z firmami, które zajmują się nawigacją i mapowaniem pól. Teraz pozostały nam rozsiewacze i siewniki mechaniczne – podsumował Czapracki.
Pojawi się też nowość wśród maszyn uprawowych, będzie to agregat APU w wersji zawieszanej. Do tej pory ta maszyna była dostępna tylko półzawieszana.