Łącznie za ten pakiet dostał 1,3 mln zł. W ten sposób udział Zarajczyka w kapitale Ursusa obniżył się o 0,5 pkt proc. do 48,02 proc. Obecnie, po negatywnej reakcji giełdy na wieści o pozbywaniu się akcji przez głównego akcjonariusza, straciły na wartości 6,5 proc. Podobna sytuacja miała miejsce w październiku 2017 r., gdy Andrzej Zarajczyk wykorzystał podpisanie przez Ursus kontraktu na dostawę 47 elektrobusów dla Zielonej Góry za 100 mln zł do zmniejszenia zaangażowania w spółkę.
Ursus z tytułu realizacji kontraktu tanzańskiego otrzymał łącznie 33,8 mln dol., w tym zaliczkę 40 proc. wartości umowy w kwocie 22 mln dol., co odpowiada kwocie 133,6 mln zł.
Źródło: money.pl
fot.firmowe