– Oferowana przez nas technologia strip-till idealnie wpisuje się w kiepskie czasy, kiedy wszystkie znaki na niebie wskazują, iż tradycyjna uprawa nie przynosi odpowiedniego wyniku finansowego. A w takim przypadku zyskują technologie uproszczone znacznie atrakcyjniejsze z perspektywy kosztów pracy, paliwa czy nawozów – szereg opracowań wskazuje, iż korzyści z tego tytułu mogą sięgnąć nawet 400 euro/ha. Dlatego też, choć na rynku nie dzieje się dobrze, obserwujemy nieprzerwany wzrost zainteresowania maszynami Mzuri, które właśnie o takiej porze jeszcze bardziej przekonują do swoich zalet – uważa Łukasz Lewandowski, dyrektor handlowy Mzuri World.
Rośnie sprzedaż, rośnie fabryka
W ślad za rosnącym zapotrzebowaniem na maszyny z tym znakiem idą zmiany organizacyjne pozwalające skonsumować wzrost popytu.
– W 2023 r. powołaliśmy oficjalnie dział handlowy na Polskę, rozwinęliśmy także sieć sprzedaży, która obecnie liczy 9 firm. Wcześniej rynek krajowy nie był dla nas aż tak priorytetowy, skoro 90-95% produkcji trafiało na eksport. Szereg czynników zewnętrznych, takich jak Covid-19 czy wojna na Ukrainie sprawiło, iż podjęliśmy decyzję, aby rynek polski w większym stopniu zagospodarować. I już teraz sprzedaż w kraju sięga nawet 30% całej sprzedaży Mzuri. Co zaś istotne, fizycznie rośnie sprzedaż oraz ilość maszyn pokazowych zamawianych przez naszych dilerów – przekonuje Łukasz Lewandowski.
Jest to o tyle istotne, iż jednym z priorytetowych działań są demonstracje polowe Mzuri, czyli usługi siewu z ewentualną obniżką ceny (tzw. rabatem pokazowym) – pozwala to prezentować oferowaną technologię w różnych miejscach. Taka filozofia działania przynosi konkretne efekty, skoro populacja maszyn Mzuri w Polsce sięga już ok. 350 maszyn. Jest to także zasługa prowadzonej konsekwentnie od lat działalności edukacyjnej (konferencje, sympozja, poletka pokazowe itp.).
Równolegle priorytetem firmy jest pełne wykorzystanie mocy produkcyjnych.
– Jesteśmy na etapie złożenia dotychczasowych działań w spójną całość. Nie lada wyzwaniem było przy tym uzyskanie pełnej powtarzalności produkcji, odpowiedniej kontroli jakości itp. Stawiamy przy tym również na rozwiązania z zakresu Przemysłu 4.0, czego przykładem są automatyczne wózki jezdniowe pobierające części z magazynu wysokiego składowania – podkreśla dyrektor handlowy Mzuri World.
Pokerowe sprawdzam
A na koniec spójrzmy, co generalnie na rynku maszyn rolniczych słychać?
– Przed nami pokerowe sprawdzam, które może doprowadzić do sytuacji, w której wiele firm dystrybucyjnych i gospodarstw może otrzeć się nawet o bankructwo. Przez to dziś trzeba wykazywać jeszcze większą operatywność niż jeszcze kilka lat temu, chociażby w pozyskiwaniu programów wsparcia. Warto też pamiętać, że jeszcze w ub. roku podaż nie nadążała za popytem, co skutkowało znacznymi podwyżkami cen maszyn. Dziś sytuacja zmieniła się o 180°, a rynek liczony rok do roku skurczył się nawet o 20%. Widoczny jest jednak wyraźnie jeden trend – im firma znajduje się bliżej rolników, jest aktywna i szybko reaguje na wszelkie zmiany, tym lepiej sobie radzi w tej sytuacji – kończy Łukasz Lewandowski.