Opinie użytkowników

40 działek, jeden problem – dlaczego rolnik wybrał opryskiwacz Kuhn Altis 2?

Data publikacji:

Na mapie wygląda to niepozornie - 140 ha ziemi w okolicach Kwieciszewa koło Mogilna w woj. kujawsko-pomorskim. W praktyce to jednak ponad 40 działek rozrzuconych w promieniu 10 km od gospodarstwa. To właśnie ta specyfika, a nie sama powierzchnia, w największym stopniu kształtuje decyzje technologiczne Grzegorza Widomskiego.

    dlaczego rolnik wybrał opryskiwacz Kuhn Altis 2

Gospodarstwo funkcjonuje w warunkach, które trudno nazwać komfortowymi. Działki są niewielkie, często nieregularne, z przeszkodami w postaci słupów energetycznych. Do tego dochodzi zróżnicowanie gleb - od III do V klasy - oraz z roku na rok coraz bardziej odczuwalna susza. Przy takiej strukturze każdy przejazd, każdy nawrót i każda decyzja sprzętowa zaczynają mieć znaczenie. I to właśnie codzienna praktyka, a nie katalogi producentów, doprowadziła do zmiany jednego z kluczowych elementów parku maszynowego.

Od zaczepianego do zawieszanego

Przez lata w gospodarstwie pracował opryskiwacz zaczepiany Krukowiak Goliat, ze zbiornikiem o pojemności 2500 l i belką roboczą o szerokości 18 m. Sprawdzał się na dużych polach, ale w realiach Kwieciszewa szybko ujawniły się jego ograniczenia. Manewrowanie między słupami, cofanie na wąskich uwrociach i trudności z precyzyjnym dojazdem powodowały straty. – Finalnie więcej było pougniatane niż opryskane – wspomina Grzegorz Widomski. 

Zmiana była więc decyzją praktyczną, choć niepozbawioną wątpliwości. Zamiast kolejnego opryskiwacza zaczepianego, w 2018 r. wybór padł na zawieszany model Kuhn Altis 2 współpracujący z przednim zbiornikiem PF 1000.

„Samojezdny dla ubogich”, ale dopasowany

Sam pomysł nie spotkał się początkowo z entuzjazmem otoczenia. Rolnik jednak postawił na własne doświadczenie. Dziś określa swój zestaw z ironią: – To jest wersja opryskiwacza samojezdnego dla ubogich – mówi. W praktyce oznacza to kompromis między kosztami a funkcjonalnością, który w tym gospodarstwie po prostu działa.

Współpracujący z ciągnikiem Deutz-Fahr Agrotron zestaw składa się ze zbiornika tylnego o pojemności 1800 l oraz przedniego 1100 l, co daje łącznie nawet ok. 3000 l cieczy roboczej. Przy dawce 200 l/ha pozwala to na wykonanie zabiegu na około 15 ha bez konieczności tankowania. Belka o szerokości 20 m została dobrana pod siewnik 4-metrowy, dzięki czemu wpisuje się w układ ścieżek technologicznych. Każda jej strona może być sterowana niezależnie, co znacząco ułatwia pracę na nieregularnych działkach i w pobliżu przeszkód. W praktyce największą różnicę robi jednak manewrowość - możliwość podjazdu pod słup, złożenia części belki i precyzyjnego dokończenia oprysku.

Technika i codzienność pracy

Maszyna wyposażona jest w system zmiennego dawkowania, który automatycznie dostosowuje wydajność pompy do prędkości jazdy. Podczas zjazdu ogranicza ciśnienie, a przy podjeździe je zwiększa, utrzymując stałą dawkę cieczy. To rozwiązanie poprawia precyzję, ale ma też swoje konsekwencje eksploatacyjne. – Te membrany non-stop pracują i po pewnym czasie się wyrabiają – tłumaczy rolnik. Ich wymiana realizowana przez serwis oznacza niemały koszt - nawet 6 tys. zł, który można jednak znacząco ograniczyć - wystarczy samodzielny zakup części i naprawa we własnym zakresie.

Co szczególnie ważne, maszyna nie sprawia większych problemów, choć wymaga uwagi. – Czujnik przepływu trzeba czyścić kilka razy w sezonie, a niektóre elementy konstrukcyjne mogłyby być nieco solidniejsze – zauważa użytkownik.

Większa wydajność, większa logistyka

Dodatkowy zbiornik przedni to przede wszystkim zaleta, choć nie należy zapominać o tym, że również dodatkowa praca. Przygotowanie cieczy roboczej wymaga etapowego napełniania i przepompowywania, co zwykle zajmuje około 30-40 minut.

W praktyce jednak większa pojemność szybko rekompensuje ten czas, szczególnie przy oddalonych działkach. Co ważne, zestaw pozwala na pracę w różnych konfiguracjach. – Kiedy wyjeżdżam na mniejszą działkę - nawet do 10 ha, nie mam potrzeby zaczepiać zbiornika przedniego – wyjaśnia rolnik. Ta elastyczność okazuje się jednym z największych atutów rozwiązania.

Maszyny i doświadczenie

Doświadczenia z maszynami Kuhn w gospodarstwie Grzegorza Widomskiego nie są efektem jednorazowej decyzji zakupowej, lecz konsekwencją prawie trzech dekad pracy ze sprzętem tej marki. Wszystko zaczęło się w 1999 roku od sprowadzonego z Danii pięcioskibowego pługa, który - jak podkreśla rolnik - stał się punktem odniesienia dla kolejnych inwestycji. 

To właśnie pozytywne doświadczenia z jego eksploatacji sprawiły, że przy kolejnych zakupach wybór naturalnie kierował się w stronę tego samego producenta. W gospodarstwie pojawił się najpierw siewnik punktowy do kukurydzy - sześciorzędowy Optimer, bogato wyposażony model z dużym, 950-litrowym zbiornikiem nawozu i komputerem sterującym wysiewem - a następnie większy, siedmioskibowy pług obracalny Vari-Manager z pełną hydrauliką, umożliwiający sterowanie funkcjami roboczymi bezpośrednio z kabiny ciągnika. 

Uzupełnieniem zestawu stał się rozsiewacz nawozów Axis 30.2, wyposażony w nadstawki, plandekę oraz system wysiewu granicznego. Choć w tym przypadku rolnik z Kwieciszewa zrezygnował z systemu ISOBUS ze względu na koszty, maszyna wpisuje się w przyjętą w gospodarstwie filozofię - prostych, ale sprawdzonych rozwiązań. 

Jak podkreśla rolnik, kolejne decyzje nie wynikały z przywiązania do marki jako takiej, lecz z doświadczenia w pracy. Skoro pierwsze maszyny sprawdziły się w praktyce, wybór następnych był w pewnym sensie naturalną kontynuacją - próbą ograniczenia ryzyka w warunkach, w których każda inwestycja musi być dobrze uzasadniona.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atrexpress

zobacz więcej

Pokaz opryskiwacza HARDI AEON CENTURAline


W chwili otwarcia wideo, YouTube wyśle pliki cookie. Polityka prywatności YouTube

Pokaz robota autonomicznego - NAIO ORIO


W chwili otwarcia wideo, YouTube wyśle pliki cookie. Polityka prywatności YouTube

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.