SIP pokazał, jak dziś wygląda nowoczesny zbiór zielonki
Jedną z najmocniej reprezentowanych marek podczas pokazów był SIP. Słoweński producent zaprezentował praktycznie cały proces zbioru zielonki - od koszenia po przetrząsanie i zgrabianie.
Największe zainteresowanie wzbudzał zestaw SIP Disc HD 1000 D/FS współpracujący z ciągnikiem Fendt 942 Vario. Maszyna składa się z kosiarki czołowej Silvercut Disc 340 FSC oraz tylnego zestawu „butterfly” wyposażonego w kondycjonery pokosu i transportery taśmowe formujące pokos centralny. W praktyce właśnie ten zestaw najlepiej pokazywał, jak bardzo zmienia się dziś technologia zbioru zielonki w dużych gospodarstwach mlecznych. Dzięki transporterom taśmowym materiał trafia od razu do równego pokosu, co pozwala ograniczyć dodatkowe grabienie i zmniejszyć ilość ziemi trafiającej do kiszonki. Dla Krzysztofa Dziechciaronka (pełniącego również rolę jednego z trzech ambasadorów marki SIP w Polsce) nie są to jednak wyłącznie katalogowe zalety. Maszyny SIP pracują już w jego gospodarstwie i - jak podkreśla - szybko przełożyły się na jakość przygotowywanej paszy.
– Po zmianie systemu koszenia zawartość popiołu w kiszonce spadła niesamowicie. Nie ma już ziemi, kurzu, kamieni. To od razu przekłada się na lepsze trawienie i wyższą produkcję mleka – mówił rolnik.
W warunkach Kotliny Kłodzkiej równie ważna okazuje się stabilna praca zestawu na stromych odcinkach.
– SIP radzi sobie w górzystym terenie. Ciągnik o mocy 420 KM nie ma problemu z podjazdami. Przy mniejszym zestawie zdarzało się, że maszyna miała trudności na stromych odcinkach, a tu wszystko działa bez zarzutu – podkreślał gospodarz.
Producent zwracał uwagę m.in. na listwę tnącą wykonaną ze stali Hardox, hydropneumatyczne zawieszenie oraz systemy poprawiające kopiowanie terenu. Podczas pokazów pracowała również zgrabiarka taśmowa SIP AIR HD 900 T wyposażona w podbieracz o szerokości roboczej 9 m. Maszyna współpracowała z ciągnikiem Valtra Q245 i została zaprojektowana przede wszystkim z myślą o ograniczeniu zanieczyszczenia paszy oraz pracy przy wysokich prędkościach roboczych. Na polach można było zobaczyć także przetrząsacz SIP Spider oraz czterokaruzelową zgrabiarkę STAR HD 1250/50 TC współpracującą z ciągnikiem Fendt 512 Vario. W praktyce szczególnie dobrze było widać, jak duże znaczenie na nierównych terenach ma dokładne kopiowanie podłoża i stabilna praca maszyn przy większych prędkościach.
Technologia żywienia Alima-Bis pracuje każdegodnia
Drugą marką mocno związaną z gospodarstwem Dziechciaronków jest Alima-Bis. Wozy paszowe tego producenta pracują tutaj od ponad dekady i obecnie obsługują stado liczące około 350 szt. bydła, w tym 160 krów dojnych.Podczas wydarzenia można było zobaczyć zarówno dwuosiowy wóz paszowy Alimamix Evolution 24 wykorzystywany w gospodarstwie, jak i modele demonstracyjne - Alimamix Evolution 9 oraz samojezdny Alimamix Motion 18. W przypadku gospodarstwa Dziechciaronków nie była to typowa prezentacja pokazowa. Maszyny przygotowują tutaj TMR każdego dnia, pracując przy dużej skali produkcji mleka.
– Ukręcamy osiem ton dla samych krów plus pięć-sześć ton dla jałowizny – wyliczał gospodarz.
Rolnik podkreśla, że przy takiej skali pracy najważniejsze są powtarzalność mieszania i dokładne rozdrabnianie paszy.
– Alima-Bis moim zdaniem to jest jeden z lepszych wozów paszowych. Świetnie docina. Maszyna naprawdę godna swojej ceny i to, czego oczekiwałem, zostało spełnione – mówił podczas pokazu Krzysztof Dziechciaronek.
Podczas prezentacji Alima-Bis zwracano uwagę, że wozy paszowe projektowane są pod konkretne warunki gospodarstw - układ budynków, szerokość przejazdów czy system zadawania paszy. Dlatego maszyny mogą być wyposażane w różne systemy wysypu oraz taśmy umożliwiające precyzyjne zadawanie TMR-u bezpośrednio do stołu paszowego. W pokazach uczestniczył również najnowszy produkt ze Środy Wielkopolskiej - paszowóz samojezdny Motion 18 wyposażony w frez załadowczy o szerokości 2,1 m oraz silnik Volvo o mocy 240 KM. Maszyna posiada hydrauliczny układ napędowy, pneumatyczno-hydrauliczne zawieszenie i skrętne osie umożliwiające pracę w trybie „krabiego chodu”.
McHale podczas belowania zielonki
Dużym zainteresowaniem uczestników pokazu cieszyły się również maszyny marki McHale, prezentowane podczas belowania materiału przeznaczonego na sianokiszonkę. W praktyce można było zobaczyć pracę zmiennokomorowej prasy McHale V6 750 oraz półautomatycznej prasy stałokomorowej McHale F5-550. Model McHale V6 750 wyposażono w zmienną komorę prasowania umożliwiającą formowanie bel o średnicy dostosowanej do rodzaju materiału i warunków zbioru. Producent zastosował m.in. podwójny napęd pasów uruchamiany przy poślizgu, opuszczaną hydraulicznie podłogę rotora oraz układ cięcia z możliwością pracy z 15 lub 25 nożami tnącymi. Takie rozwiązania mają ograniczać ryzyko zapychania maszyny i poprawiać płynność pracy podczas intensywnego belowania.
Z kolei McHale F5-550 reprezentowała segment pras stałokomorowych przeznaczonych przede wszystkim do intensywnej produkcji sianokiszonki. Podczas pracy dobrze było widać równomierne formowanie bel oraz stabilną pracę maszyny nawet przy dużej ilości materiału trafiającego do komory prasowania. W praktyce można było obserwować również pracę przyczepy zbierającej Bergmann Shuttle 450 S współpracującej z Fendtem 942 Vario oraz przyczepy Bergmann 6240 S wykorzystywanej podczas transportu zielonki. W prezentacji uczestniczyła także sieczkarnia samojezdna John Deere 9500i, która pracowała podczas zbioru materiału zielonkowego.
Fendt, Valtra i Aupax na wymagających terenach Kotliny Kłodzkiej
Maszyny zielonkowe pracowały podczas pokazów z ciągnikami różnych marek. Firma Korbanek dostarczyła ciągniki Aupax P4110, Aupax 3075 z nawigacją oraz Aupax 5130, a także rozwiązania nawigacyjne Allynav 303 i 305. Podczas wydarzenia prezentowano również maszynę Prairial francuskiego producenta Carré przeznaczoną do rekultywacji pastwisk i terenów zielonych intensywnie użytkowanych przez stada bydła. Swoją obecność mocno zaznaczyła także firma Raiffeisen Waren, która rozwija działalność handlową na Dolnym Śląsku i prezentowała ciągniki Fendt oraz Valtra przeznaczone do współpracy z dużymi zestawami zielonkowymi.
Technologia, która ma zarabiać
Pokaz w Święcku był jednocześnie okazją do rozmów o nowoczesnym zarządzaniu gospodarstwem mlecznym. W programie znalazła się również prelekcja dotycząca ketozy oraz żywienia krów w okresie okołoporodowym. Sam Krzysztof Dziechciaronek podkreślał, że gospodarstwo stale inwestuje w rozwój parku maszynowego.
– Ostatnio została zakupiona przyczepa uniwersalna Kobzarenko, siewnik 6-metrowy Sky, druga ładowarka teleskopowa Merlo oraz mała ładowarka Schäffer – wyliczał rolnik.
Modernizacja technologii przekłada się również na wyniki produkcyjne stada.
– Mleczność poprawiła się. Dzisiaj to około 36 l i ponad 11,6 tys. l wydajności rocznej – mówił gospodarz.