Sprzedaż w Polsce
Według danych GUS produkcja cementu w styczniu i lutym 2021 r. kształtowała się na bardzo niskich poziomach, co w dużej mierze wynikało z niesprzyjających warunków atmosferycznych. Jednak już w marcu produkcja cementu była praktycznie taka sama jak w marcu 2020. W konsekwencji wyniki I kwartału 2021 r. są znacznie gorsze - spadek o 20%, w stosunku do pierwszego kwartału 2020 r. Jest to 3,027 mln ton cementu w 2021 r. wobec 3,758 mln ton w 2020 r.
Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych przewiduje sprzedaż cementu na rynku krajowym w 2021 r. na poziomie 18,5 mln ton. W 2022 r., przy założeniu, że działalność gospodarcza będzie uwolniona, IPiAG prognozuje wzrost rynku o 4,3%, co pozwoli na sprzedaż 19,3 mln ton cementu. Zastrzec jednak należy, że prezentowany scenariusz obarczony jest dużą niepewnością, a bilans ryzyk wskazuje raczej na większe prawdopodobieństwo przyszłej korekty prognozy w dół niż w górę.
Według danych za 2020 r. Polska jest drugim producentem cementu w Europie za Niemcami i Włochami. Warto jednak dodać, że stale rośnie import cementu do naszego kraju, który z samej tylko Białorusi wzrósł w ub. roku o 80%, do poziomu 440 tys. ton.
Zielony ład
W odpowiedzi na działania Komisji Europejskiej w maju 2020 została przedstawiona Mapa Drogowa przygotowana przez Europejskie Stowarzyszenie Przemysłu Cementowego CEMBUREAU i przyjęta przez wszystkie kraje członkowskie, która zakłada ograniczenie emisji CO2 o ok. 40% w 2030 r. dla producentów cementu i betonu i osiągnięcie neutralności klimatycznej w 2050 r. Cel będzie realizowany m.in. poprzez poprawę efektywności energetycznej, stosowanie paliw alternatywnych, dodatków mineralnych do cementu, optymalizację projektowania mieszanek betonowych oraz ogromnie kosztowne technologie wychwytywania i magazynowania (CCS) lub wykorzystania CO2 (CCU).
Przemysł cementowy jest sektorem, który ponosi coraz większe koszty związane z Europejskim Systemem Handlu Emisjami. Cementownie muszą dokupować uprawnienia do emisji CO2 i ilość ta będzie systematycznie wzrastała. W roku 2020 niedobór uprawnień wynosił już ponad 2,85 mln ton CO2. W aktualnych warunkach nie tylko polskie, ale i europejskie zakłady cementowe coraz dotkliwiej odczuwają skutki finansowe zmiany przepisów, w których brakuje spojrzenia na specyfikę poszczególnych sektorów.
– W latach 2017-2021 cena uprawnień do emisji CO2 wzrosła z 5 do 43 euro za tonę. Sprawdziłem, i dzisiaj na giełdzie, ta cena sięga już 46-48 euro za tonę
– poinformował Janusz Miłuch, prezes zarządu i dyrektor generalny Cement Ożarów.
W poszukiwaniu nowych rozwiązań
Przemysł cementowy poszukuje rozwiązań i prowadzi badania nad ograniczeniem emisji CO2. Sektor ten zamierza koncentrować się w nadchodzących latach m.in. na: powiększeniu bazy surowców zdekarbonizowanych, co pozwoli na pewną redukcję CO2, maksymalizacji wykorzystania paliw alternatywnych, poprawie w zakresie efektywności energetycznej i praktycznie całkowite przejście na energię elektryczną produkowaną ze źródeł odnawialnych, optymalizacji projektowanych budynków, opracowaniu nowych rodzajów cementów i betonów, które pozwolą uzyskać wymagane właściwości i trwałość, przy jednoczesnym zmniejszeniu ich śladu węglowego, wdrażaniu na skalę przemysłową instalacji do wychwytywania CO2 oraz metod wykorzystania wychwyconego gazu, które pozwolą na wyeliminowanie go z atmosfery.
– Branża cementowa inwestuje w najnowsze technologie związane z wychwytywaniem i magazynowaniem CO2. W cementowni Brevik w Norwegii powstaje instalacja do magazynowania CO2 pod wodą. CO2 może też być magazynowane w wyrobiskach pokopalnianych
– tłumaczył Andrzej Reclik, prezes zarządu i dyrektor generalny Górażdże Cement.
Warto jednak dodać, iż wzrost kosztów energii elektrycznej i praw do emisji CO2 oraz brak możliwości uzyskania rekompensat, znacznie obniża konkurencyjność krajowego i europejskiego sektora cementowego.
– Modernizujemy zakłady w Polsce m.in. w Rudnikach czy Małogoszczu. Wiele inwestycji jest i będzie prowadzonych również w pozostałych zakładach cementowych, co jest wyrazem naszej odpowiedzialności. Jednak muszę stwierdzić, że mierzymy się z nierównymi obciążeniami prowadzenia działalności w stosunku do cementowni zlokalizowanych za naszą wschodnią granicą, która jest także granicą Unii Europejskiej. Na Bugu nie ma kurtyny, która ograniczy przepływ CO2. Więc apelujemy do rządzących o wspieranie naszych działań. Ostatnie szacunki mówią, że w 2030 roku koszty uprawnień do emisji CO2 sięgną 70 euro za tonę. To może doprowadzić do przeniesienia produkcji klinkieru cementowego poza granice Unii Europejskiej
– mówił prof. Jan Deja, dyrektor biura zarządu SPC.
Do 2025 roku około 30% potencjału wytwórczego klinkieru cementowego w Unii Europejskiej może zostać zlikwidowane ze względu na utratę konkurencyjności.