Dystrybucja i serwis
Vogelsang dostarcza swoje rozwiązania zarówno bezpośrednio do producentów maszyn, jak i do dilerów.
– Współpracujemy z firmami produkującymi beczki, jak Euromilk, Meprozet, Pichon. Aplikatory są też montowane u dilerów lub u nas w zakładzie – wtedy zapewniamy montaż, uruchomienie i dwuletnią gwarancję.
Firma posiada trzy oddziały w Polsce – w Zambrowie, we Wrześni i pod Wrocławiem – co pozwala na szybką obsługę serwisową. Dobrze rozwinięta sieć wsparcia technicznego to jeden z czynników, który przyciąga klientów.
Wpływ dotacji i programów unijnych
– Około 70–80% naszych urządzeń kupowanych jest z wykorzystaniem dotacji unijnych. Rolnicy są coraz bardziej świadomi i modernizują gospodarstwa regularnie – mówi Frankl.
Zauważa także, że rosnąca automatyzacja i braki kadrowe w rolnictwie sprzyjają inwestycjom w nowoczesne maszyny.
– Nasze urządzenia są przygotowane do pracy w systemach precyzyjnego rolnictwa, mogą współpracować z mapami aplikacyjnymi i systemami kontroli dawki – dodaje.
Pozycja rynkowa i innowacje
– Jesteśmy jedną z pierwszych firm, które wprowadziły rozwiązania do aplikacji gnojowicy. Już w latach 60. Vogelsang opracował pierwsze pompy. Nasze rozdzielacze były podstawą dla innych firm, które później rozwinęły własne urządzenia – podkreśla przedstawiciel firmy.
– Często jako pierwsi wdrażamy innowacyjne rozwiązania, które są powielane lub modernizowane w innych aplikacjach.
Premiera na Agritechnice
W listopadzie, podczas targów Agritechnica, Vogelsang zaprezentuje nową serię aplikatorów BlackBird.
– Szczególny nacisk kładziemy na najmniejszy i najbardziej kompaktowy model – będzie to światowa premiera – zapowiada Frankl.
Nowa linia ma odpowiadać na potrzeby nowoczesnych gospodarstw, które poszukują wydajnych i prostych w obsłudze rozwiązań do nawożenia organicznego. Firma z ponad 90-letnią historią nie zwalnia tempa.
– Inni patrzą, co nowego wymyślimy. Część rozwiązań po latach trafia do otwartego użytku, ale my już wtedy jesteśmy krok dalej – podsumowuje.