Na wyniki całego budownictwa oddziałują przeciwstawne tendencje związane z rozbieżnymi trajektoriami popytu w różnych jego segmentach - podkreślili analitycy. – Po jednej stronie obecnie znajduje się część inwestycji prywatnych (mieszkaniowych i przemysłowych), po drugiej zaś - wydatki na infrastrukturę i budownictwo biurowe oraz komercyjne – wskazano.
– Ma to szansę zmienić się dopiero na przełomie roku, kiedy można spodziewać się wyraźniejszego wzrostu inwestycji publicznych
– oceniono.