Technika Ochrona i nawożenie

Szerokopowierzchniowe rozlewanie gnojowicy - silne rozcieńczanie, wysokie nakłady

Data publikacji:

Niemcy wprowadziły w lutym 2025 r. zakaz rozlewania gnojowicy za pomocą rozlewaczy szerokopowierzchniowych na użytkach zielonych. Tłem są wymagania unijnej dyrektywy dotyczącej krajowych limitów emisji (dyrektywa NEC) oraz rozporządzenia nawozowego (DüV), które wymagają możliwie bezstratnej i efektywnej aplikacji składników pokarmowych.

    Rozlewanie gnojowicy

Jednak nawet i tak restrykcyjne zapisy pozostawiają pewne możliwości manewru: kraje związkowe mogą zatwierdzać wyjątki - na przykład wtedy, gdy alternatywne metody osiągają porównywalnie niską emisję amoniaku jak aplikacja pasowa lub iniekcja albo gdy przemawiają przeciwko temu szczególne uwarunkowania struktury rolnictwa. 

Wyjątki pod pewnymi warunkami

Kilka krajów związkowych korzysta z tych możliwości. Dopuszczają one szerokopowierzchniowe rozlewanie gnojowicy bydlęcej na użytkach zielonych pod warunkiem, że zawartość suchej masy (TS) po rozcieńczeniu wynosi maksymalnie 4,6%. Także Austria uznaje rozcieńczanie gnojowicy bydlęcej wodą w stosunku 1:1 za równoważne z aplikacją doglebową. 

Christian Sperger z Bawarskiego Instytutu Rolnictwa (LfL) wyjaśnia: 

– W odniesieniu do wymagań NEC i redukcji emisji alternatywna metoda rozcieńczania gnojowicy bydlęcej wodą do poziomu 4,6% suchej masy jest równoważna z aplikacją przy użyciu techniki węży wleczonych. Wyjątek dotyczy jednak wyłącznie gnojowicy bydlęcej. Inne rodzaje gnojowicy, poferment lub gnojowica separowana muszą nadal być aplikowane doglebowo i pasowo albo rozcieńczane do poziomu 2% suchej masy.

Wymagania zaostrzone

W 2026 r. kraje związkowe Niemiec rozszerzyły obowiązki kontrolne i zgłoszeniowe, aby zapewnić przestrzeganie wymagań. W Bawarii, gdzie utrzymuje się ok. 2,7 mln sztuk bydła, w tym ok. miliona krów mlecznych, planowane szerokopowierzchniowe rozlewanie musi od tego roku zostać zgłoszone elektronicznie przed pierwszą aplikacją. Oprócz adresu gospodarstwa wymagane są informacje dotyczące zastosowanego nawozu naturalnego, miejsca rozcieńczania oraz pochodzenia użytej wody. Badenia-Wirtembergia wymaga od 2026 r. szczegółowej dokumentacji wartości suchej masy i rozcieńczenia, Hesja wymaga analiz TS jako dowodu przestrzegania wartości granicznych. 

W Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie utrzymuje się ok. 1,2 mln sztuk bydła, aplikacja płynnej gnojowicy bydlęcej na użytkach zielonych od stycznia jest uzależniona od elektronicznego zgłoszenia, które musi zostać dokonane najpóźniej 24 h przed aplikacją. W Nadrenii-Palatynacie gospodarstwa muszą zasadniczo ubiegać się o specjalne zezwolenie na szerokopowierzchniowe rozlewanie upłynnionej gnojowicy bydlęcej. Przekroczenie wartości granicznej również nie pozostaje bez konsekwencji: rozlewanie gnojowicy bydlęcej o zawartości suchej masy przekraczającej 4,6% za pomocą rozlewacza szerokopowierzchniowego jest traktowane jako wykroczenie administracyjne i może zostać odpowiednio ukarane.

Nie bez zgłoszenia

Ale jak wysoki jest dodatkowy nakład pracy dla gospodarstw w obliczu zaostrzonych obowiązków zgłoszeniowych i dokumentacyjnych? Dr Stephan Jung, kierownik działu Izby Rolniczej Nadrenii Północnej-Westfalii ds. uprawy roli, surowców odnawialnych i ochrony wód, uważa dodatkowe obciążenie biurokratyczne za ograniczone: 

- Procedura jest już ugruntowana. Dodatkowa dokumentacja wynika zasadniczo jedynie z obowiązku zgłoszenia planowanej aplikacji. Za największą przeszkodę dr Jung uznaje techniczny i organizacyjny nakład związany z rozcieńczaniem. Gnojowica od krów mlecznych o typowej zawartości suchej masy 7-8% musi zostać niemal rozcieńczona w proporcji 1:1 z wodą, aby spełnić wymagany limit 4,6%. Wymaga to nie tylko znacznych ilości wody, ale również dodatkowej pojemności magazynowej.

Potrzeba dużo wody

Również Christian Sperger wskazuje na ograniczenia organizacyjne i logistyczne związane z szerokopowierzchniowym rozlewaniem. Decydujące są dostępność wody, pojemność magazynowa, wyposażenie techniczne oraz odległości między gospodarstwem a polem. 

– Nie ulega wątpliwości, że alternatywna metoda wymaga większej liczby przejazdów, dłuższych tras i większego nakładu pracy – mówi specjalista ds. gnojowicy. 

Jednocześnie każde gospodarstwo chce aplikować nawozy naturalne możliwie efektywnie i z małymi stratami. W idealnym przypadku - rozcieńczone i pasowo. W Bawarii rozcieńczanie wodą jest dlatego stosowane zazwyczaj jedynie uzupełniająco - np. w miesiącach letnich lub w połączeniu z metodami pasowymi. Rozcieńczanie odbywa się w zależności od gospodarstwa w zbiorniku magazynowym, w zbiorniku pośrednim lub bezpośrednio w beczkowozie. Jako największe wyzwanie Sperger wskazuje zapewnienie i tymczasowe magazynowanie potrzebnych ilości wody. Stałe doprowadzanie wody deszczowej do zbiornika gnojowicy jest wprawdzie technicznie proste, wymaga jednak znacznie większej pojemności magazynowej. Przy wystarczających opadach jest to dobrze wykonalne w okresie wegetacji, natomiast w miesiącach zimowych praktycznie w żadnym gospodarstwie. Dlatego szerokopowierzchniowe rozlewanie jest praktyczne jedynie dla określonych gospodarstw i w określonych okresach.

 

Efektywnie wykorzystać nawóz

Pomimo istniejących wyjątków praktyka coraz bardziej przesuwa się w kierunku technik aplikacji doglebowej. Także dr Thomas Fössl, dyrektor austriackiego producenta Perwolf Gülletechnik, wyraźnie dostrzega trend odchodzenia od rozlewaczy szerokopowierzchniowych. Systemy aplikacji doglebowej są bardziej skomplikowane technicznie i dlatego zazwyczaj droższe. Jednocześnie lepsze wykorzystanie składników pokarmowych i większe wykorzystanie maszyn przemawiają za nowoczesną techniką aplikacji doglebowej. 

Dirk von Dohm, menedżer produktu ds. techniki aplikacji w firmie Vogelsang, podkreśla wyższą efektywność:– Gnojowica jest aplikowana precyzyjniej, wykorzystywana bardziej efektywnie, a roślina jest jeszcze lepiej zaopatrywana w składniki pokarmowe. W obliczu rosnących cen nawozów mineralnych coraz ważniejsze staje się możliwie bezstratne wykorzystanie nawozów organicznych. Nowoczesna technika doglebowa umożliwia ponadto lepszą kontrolę dawek przy aplikacji składników pokarmowych. Jednocześnie wyraźnie zmniejsza się zanieczyszczenie roślin, co może pozytywnie wpływać na jakość paszy, a tym samym na wydajność mleczną. Dodaje on: – Kosztowne rozcieńczanie staje się zbędne - a to oszczędza dodatkowe operacje robocze i zmniejsza objętość transportową. Metody takie jak technika płóz wleczonych zwiększają z jego punktu widzenia elastyczność i wydajność szczególnie przy krótkich oknach aplikacyjnych oraz umożliwiają niezawodną aplikację również w terenie pagórkowatym.

Dyskusja o „wałkach gnojowicy”

Pomimo zalet technik doglebowych nadal istnieją zastrzeżenia wobec techniki węży wleczonych na użytkach zielonych. Dyskutowane są tzw. „wałki gnojowicy”, które mogą powstawać wtedy, gdy stosunkowo gęsta i włóknista gnojowica bydlęca jest odkładana pasowo na darni. Płynne składniki wsiąkają, podczas gdy resztki włókien pozostają na powierzchni, wysychają i później prowadzą do zanieczyszczenia paszy. Wraz ze wzrostem wysokości runi ryzyko to rośnie. To, jak silnie występują takie negatywne efekty, zależy jednak w dużej mierze od gospodarowania gnojowicą. Zbyt wysoka zawartość suchej masy, duże dawki aplikacyjne, niekorzystna pogoda lub wysoka zawartość włókien, np. wskutek resztek słomy, zwiększają ryzyko odkładania się osadów - niezależnie od tego, czy pracuje się rozlewaczem szerokopowierzchniowym czy techniką doglebową. Dla bezstratnej aplikacji gnojowicy ważna jest dobra płynność. Dlatego w praktyce gnojowica jest często rozcieńczana wodą, np. wodą technologiczną lub deszczową z dachów. 

Typowe są rozcieńczenia od 20 do 50%. Wiosną takie postępowanie często napotyka jednak ograniczenia, ponieważ pojemność magazynowa i dostępna ilość wody są niewielkie. Natomiast w miesiącach letnich dzięki opadom zwykle dostępna jest większa ilość wody, przez co gnojowica w wielu miejscach i tak jest bardziej płynna. Aby jednak skorzystać z wyjątku 4,6% suchej masy, potrzebne są znacznie większe ilości wody. Gnojowica od krów mlecznych ma typowo zawartość suchej masy 7-8%. Jeśli ma być nadal aplikowana rozlewaczem szerokopowierzchniowym, zazwyczaj konieczne jest niemal rozcieńczenie 1:1. Przy 500 m³ gnojowicy rocznie oznacza to konieczność użycia dodatkowych około 500 m³ wody.

Producenci oferują rozwiązania

W rozdrobnionych strukturach gospodarstw i na trudnych stanowiskach nadal czasami stosuje się rozlewacze szerokopowierzchniowe. Christian Sperger z LfL wskazuje szczególnie na powierzchnie o nachyleniu przekraczającym 20% lub gospodarstwa o powierzchni poniżej 15 ha. Jednocześnie w ostatnich latach wiele gospodarstw przeszło na technikę doglebową i pasową lub korzysta z odpowiednich usług firm usługowych. Z punktu widzenia producentów technika doglebowa została obecnie znacznie bardziej rozwinięta. Dirk von Dohm z Vogelsang uważa, że dziś istnieją odpowiednie rozwiązania dla wielu warunków pracy: duże beczkowozy o szerokości roboczej do 36 m umożliwiają wysoką wydajność powierzchniową, podczas gdy bardziej kompaktowe belki i mniejsze jednoosiowe beczki są przeznaczone specjalnie dla mniejszych pól lub terenów pagórkowatych. 

Ograniczeniem pozostaje ostatecznie głównie możliwość wjazdu na pole. Dr Thomas Fössl dodaje: – Przez wiele lat rozwoju dostosowywaliśmy i rozwijaliśmy nasze systemy aplikacji doglebowej do trudnego terenu. Nasze aplikatory z płozami wleczonymi i wężami wleczonymi są stosowane zarówno w górskich regionach Austrii, jak i na terenach torfowych w pobliżu Morza Północnego ze względu na ich niewielką masę.Korzyści dla rozlewaczy szerokopowierzchniowych widzi on przede wszystkim jeszcze na ekstremalnie stromych stokach, gdzie z powodów bezpieczeństwa nie można całkowicie przejechać wszystkich obrzeży pola.

Lekko i precyzyjnie

W dalszym rozwoju techniki aplikacji doglebowej główny nacisk kładzie się na mniejszą masę, niższe obciążenie gleby i lepszą możliwość pracy w trudnych warunkach. Według Spergera producenci coraz częściej stawiają na lekkie konstrukcje ze zbiornikami z GFK, szersze ogumienie oraz amortyzowane i stabilne na stokach układy osi. Na większych powierzchniach coraz większego znaczenia może nabierać system wężowego transportu gnojowicy. Aby ograniczyć niepożądane „wałki gnojowicy”, w praktyce stosowane są już różne rozwiązania techniczne. 

Należą do nich np. dysze Duplo, które dzielą strumień gnojowicy na pół i w ten sposób tworzą węższe pasy aplikacji dla każdego wylotu. Innymi możliwymi alternatywami dla klasycznych systemów płóz wleczonych lub iniekcyjnych są rozdzielacze rurowe lub montowane dodatkowo systemy Schleppfix szwajcarskiego producenta Swisstec. Te ostatnie rozprowadzają gnojowicę pasowo i doglebowo wyłącznie dzięki ciśnieniu pompy i rezygnują z wirujących elementów lub hydraulicznie napędzanych głowic rozdzielających. Według producenta system nadaje się dzięki temu również do starszych ciągników i pracy na stokach.

Separacja zyskuje na znaczeniu

Coraz większego znaczenia nabiera również separacja gnojowicy. W tym procesie przed aplikacją oddzielane są substancje stałe, dzięki czemu płynna faza szybciej infiltruje do gleby. Christian Sperger obserwuje od 2025 r. rosnące zainteresowanie szczególnie w gospodarstwach mlecznych. – Częściowo firmy usługowe oferują już tę technikę mobilnie, dzięki czemu również mniejsze gospodarstwa mogą z niej korzystać. Również producenci widzą w mechanicznym przygotowaniu, szczególnie w przypadku gęstej gnojowicy bydlęcej, ważny kierunek rozwoju. Dirk von Dohm z Vogelsang: – Obejmuje to z jednej strony zastosowanie rozdrabniacza przy napełnianiu beczki, a z drugiej separację gnojowicy na część stałą i płynną.

 Istotną zaletą separacji jest możliwość ograniczenia objętości magazynowania i transportu nawet o 25%. Część stała może być wykorzystana lub magazynowana oddzielnie, podczas gdy faza płynna może być aplikowana bardziej precyzyjnie i z mniejszym ryzykiem zabrudzenia, na przykład z wykorzystaniem technologii DoubleFlow firmy Vogelsang. Dr Fössl z Perwolf wskazuje większe szerokości robocze dla aplikacji doglebowej przy jednoczesnym zmniejszeniu masy jako ważny cel rozwojowy. W połączeniu z systemami wężowymi istnieje ponadto duży potencjał w zakresie sekcyjnego wyłączania szerokości roboczych i regulacji pompy podczas zawracania na uwrociach.

Rozwiązanie dla niszy

Rozlewacz szerokopowierzchniowy prawdopodobnie pozostanie w przyszłości przede wszystkim technologią niszową. Przedstawiciele branży postrzegają go długoterminowo raczej jako rozwiązanie przejściowe lub uzupełniające. W przypadku technik doglebowych wskazują oni na korzyści związane z efektywnością składników pokarmowych, ograniczeniem emisji, jakością paszy i precyzją. Dr Thomas Fössl wskazuje dodatkowo na rosnącą społeczną akceptację dla metod ograniczających emisję. Mniej zapachu i więcej nawozu w glebie pomaga wszystkim grupom społecznym.

 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atrexpress

zobacz więcej

Valtra Serie N 135 w rodzinnym gospodarstwie Państwa Pszonka! #valtra #atrexpress #rolnictwo


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz systemu TIM w Braszowicach!


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.