Analizując odpowiedzi przez pryzmat wielkości przedsiębiorstwa, widać, że im większa firma, tym wyżej w hierarchii wartości stawiany jest rozwój. I tak: w firmach średnich, zatrudniających od 50 do 249 osób, rozwój na pierwszym miejscu stawia co druga z nich (52,7%). W grupie firm małych (zatrudniających od 10 do 49 osób) ten odsetek topnieje do 38%. W gronie mikrofirm (od 1 do 9 osób) natomiast tylko co czwarta (24%) uważa rozwój za najistotniejszy element działalności. Zamiast tego popularniejszym wskazaniem w tej grupie respondentów jest utrzymanie siebie i rodziny. Właściciele mikrofirm, w większym stopniu niż pozostałe grupy, doceniają również satysfakcję z pracy i bycie sobie sterem, żeglarzem i okrętem.
W podziale na branże rozwój przedsiębiorstwa pozostaje najważniejszą kwestią dla firm przemysłowych, ale już na przykład handel stawia na pierwszym miejscu zysk.
– Jak pokazuje nasze badanie, znaczny odsetek mikrofirm próbuje przede wszystkim przetrwać i utrzymać siebie oraz swoją rodzinę. Ekspansja jest natomiast głównym celem firm średnich, które częściej stawiają rozwój na pierwszym miejscu i mają aspiracje, by rozszerzać zakres działalności. Widać to również w sposobie, w jaki zarządzają finansami. Średnie firmy chętniej przeznaczają dodatkowe pieniądze na inwestycje, podczas gdy mikrofirmom środki z faktoringu służą w głównej mierze na bieżące opłaty i poprawę płynności finansowej
– komentuje Dariusz Szkaradek, prezes zarządu firmy faktoringowej NFG, która jest współautorem badania.
Opóźnione płatności hamują polskie firmy
Zdaniem ekspertów, firmy mogłyby się prężniej rozwijać, gdyby nie bariery. Największą przeszkodą finansową w rozwoju przedsiębiorstw są faktury płacone po terminie przez kontrahentów. Wskazuje na to 56,3% właścicieli firm. Przedsiębiorcy są zgodni co do tego, bez względu na wielkość i rodzaj prowadzonej działalności. Drugą barierą w rozwoju firm jest brak płatności ze strony kontrahenta – skarży się na to już prawie co trzecia firma z sektora MŚP (32%).
– Przeterminowane należności są największą zmorą sektora MŚP od wielu lat i główną przyczyną zatorów płatniczych w gospodarce. Jak pokazuje nasze badanie, opóźnienia w płatnościach uniemożliwiają rozwój co drugiej firmy w kraju, a najmocniej dotykają najmniejsze działalności. W firmach zatrudniających do 9 osób jest to aż 62 proc. wskazań. Pod względem branż wyraźnie wybija się transport: w firmach przewozowych opóźnione płatności hamują rozwój w takim samym stopniu co całkowity brak zapłaty ze strony kontrahenta, czyli na poziomie 54 procent
– analizuje Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów.
Nieco mniej, bo 30,5% przedsiębiorstw, jako kolejną barierę wskazuje długie terminy płatności na fakturach, które wystawia. Zaś blisko co czwarte przedsiębiorstwo (23,4%) narzeka na brak wiedzy o sytuacji finansowej swoich kontrahentów.
– To ostatnie trochę na własne życzenie
– komentuje Adam Łącki.
– Informacje o nieuczciwości partnera są już bowiem dzisiaj dostępne niemal na wyciągnięcie ręki. Raporty finansowe, dane o zadłużeniu przedsiębiorstw można uzyskać z biur informacji gospodarczej. I duże firmy rzeczywiście z tej możliwości korzystają. W przypadku sektora MŚP wygląda to już znacznie gorzej. Mikro, małe i średnie firmy łącznie pobierają 4-5 razy mniej takich raportów o kontrahentach niż firmy duże. Wniosek? 4-5 razy bardziej ryzykują współpracę z nierzetelnym klientem
– dodaje prezes KRD.
Nie ma rozwoju bez finansowania
Ankietowani zostali zapytani również o to, co jest największym impulsem rozwojowym dla firm. Ponad polowa przedsiębiorców wskazała, że w rozwoju biznesu pomocne są przede wszystkim zewnętrzne źródła finansowania (leasing, faktoring, kredyt) – 52,7% wskazań. To wskazanie pojawia się najczęściej bez względu na wielkość firmy czy rodzaj prowadzonej działalności. W budownictwie i w handlu przekracza nawet 61 proc.
Kolejnym motorem rozwoju są dostępne rozwiązania wspierające płynność finansową (monitoring płatności, weryfikacja kontrahentów, windykacja) – 34,4% oraz pomoc ze strony państwa (np. dotacje) – 33,2%.