Kolejną nowością jest pielnik do międzyrzędzi z ręcznym prowadzeniem, który po raz pierwszy pojawił się na targach.
Firma wprowadziła również pewne aktualizacje do istniejących produktów.
– W obsypniku z przystawką poszerzyliśmy ofertę o większy rozstaw między rzędami, dodaliśmy także dłuższą przystawkę. W głęboszu Musca o głębokości roboczej do 45 cm dodano wał – wyjaśnia Sińczuk. Zmiany te zostały wprowadzone w odpowiedzi na zapytania od klientów, którzy sugerowali konkretne modyfikacje produktów.
Rynek trudny do oszacowania
W odniesieniu do sytuacji na rynku maszyn rolniczych w Polsce, Łukasz Sińczuk przyznaje, że obecne warunki rynkowe są trudne do przewidzenia.– Po wybuchu wojny wszystkie prognozy zostały zdezaktualizowane. Ciężko oszacować, jak będzie wyglądała sprzedaż, produkcja maszyn, a także zapotrzebowanie na części zamienne – zauważa. Zwraca również uwagę na wpływ sytuacji politycznej i klimatycznej na rynek. Jeśli chodzi o inwestycje, firma stale stara się rozwijać. – Z roku na rok inwestujemy w modernizację naszego parku maszynowego, wymieniając starsze modele na nowe maszyny – kwituje Sińczuk.