– Maszyna była konkurencyjna cenowo, a jej niewielkie gabaryty pasowały do wielkości hali produkcyjnej – zauważa Waldemar Rozmarynowski, kierownik produkcji zakładu w Rogowcu. – Ładowarka pracuje na trzy zmiany, wsypując reagips do dozownika w ilości około 140 ton na dobę. Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Nie psuje się, a operatorzy chwalą jej wygodę – uzupełnia.
621G razy dwa
Dobra opinia o ładowarce kołowej Case 321F sprawiła, że w kolejnym roku firma Kreisel uzupełniła swoje zasoby maszynowe w kolejnych dwóch zakładach - w Ostrołęce (woj. mazowieckie) i Lubieniu Kujawskim (woj. kujawsko-pomorskie) - zakupiono tam po większej ładowarce kołowej Case 621G.
– Wybraliśmy Case z powodu dobrych doświadczeń Rogowca. Kluczowe czynniki były dwa - niezawodność i niskie koszty eksploatacji – mówi Wojciech Zaborowski, który zarządza produkcją w piasku, służącego do produkcji klejów, tynków i wylewek.
W ciągu doby ładowarka przerzuca około 430 ton mokrego piasku do zasobnika - oznacza to, iż zakład obłożony jest pracą w 75%. W mniejszym zakresie obciążona jest druga z tych maszyn, która trafiła w 2021 r. do zakładu w Ostrołęce, zarządzanym przez Michała Dawidczyka. Choć pracuje tam na trzy zmiany, praktycznie całodobowo - przerzuca około 160-180 ton reagipsu dziennie. Co jednak godne podkreślenia, w obu zakładach Kreisela, opinia o maszynach Case CE jest bardzo dobra.