Wypalanie traw przez lata było traktowane przez część rolników jako szybki sposób „oczyszczenia” nieużytków rolnych. W rzeczywistości prowadziło to do tysięcy pożarów rocznie, zniszczeń gleby, śmierci zwierząt oraz zagrożenia dla ludzi. Nowelizacja Kodeksu wykroczeń, która weszła w życie w styczniu 2026 r., radykalnie zmieniła podejście państwa do takich praktyk. Każde sprowadzenie niebezpieczeństwa pożaru jest obecnie traktowane jako poważne naruszenie bezpieczeństwa publicznego, a nie drobne wykroczenie.
Dlaczego kary zaostrzono właśnie teraz?
Impulsem do zmian były statystyki z 2025 roku. Dane publikowane przez Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej pokazały gwałtowny wzrost liczby interwencji związanych z pożarami traw, nieużytków i lasów. Tylko w pierwszym kwartale 2025 roku strażacy wyjeżdżali do takich zdarzeń ponad 15,4 tys. razy, czyli ponad trzykrotnie częściej niż rok wcześniej. W pożarach ginęli ludzie, rannych było kilkadziesiąt osób, w tym ratownicy. Skala strat środowiskowych i materialnych unaoczniła, że dotychczasowe apele i kampanie edukacyjne nie przynosiły oczekiwanego efektu.
Nowe stawki mandatów i grzywien w 2026 roku
Do końca 2025 roku maksymalny mandat za sprowadzenie zagrożenia pożarowego wynosił 500 zł. Od 2026 roku stawki wzrosły dziesięciokrotnie. Funkcjonariusz może nałożyć mandat do 5 000 zł, a w przypadku zbiegu wykroczeń do 6 000 zł. To jednak nie jest górna granica odpowiedzialności finansowej. Jeżeli sprawa trafi do sądu, grzywna za wykroczenie z art. 82 Kodeksu wykroczeń może sięgnąć 30 000 zł. Jednocześnie sądy zyskały możliwość orzekania kary ograniczenia wolności, w tym obowiązku wykonywania nieodpłatnych prac społecznych.
Za jakie zachowania grożą najwyższe kary?
Najsurowsze sankcje przewidziano za wypalanie traw i pozostałości roślinnych, szczególnie gdy odbywa się ono w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań, lasów lub stogów. Karane jest również zadymianie powodujące zagrożenie w ruchu drogowym. Wysokie grzywny grożą za rozpalanie ognisk w lasach, na terenach śródleśnych i torfowiskach poza wyznaczonymi miejscami, a także za palenie papierosów w miejscach niedozwolonych. Odpowiedzialność ponoszą również właściciele i zarządcy nieruchomości, którzy zaniedbują urządzenia przeciwpożarowe lub dopuszczają do nagromadzenia łatwopalnych materiałów.
Prewencja zamiast gaszenia skutków
Ustawodawca podkreśla, że celem nowych przepisów nie jest „skok na kasę”, lecz prewencja. W warunkach coraz częstszych susz i wysokich temperatur jedna iskra może w krótkim czasie doprowadzić do pożaru obejmującego dziesiątki hektarów. Surowe kary mają działać odstraszająco i skłonić do zmiany wieloletnich, niebezpiecznych przyzwyczajeń. Rok 2026 ma być sprawdzianem, czy strach przed wysoką grzywną okaże się skuteczniejszy niż dotychczasowe apele.