Czy ta głowica jest uniwersalna?
Na jednej głowicy – zamontowanej stale na koparce – można w łatwy sposób wymieniać różne ramiona w zależności od potrzeb. Wystarczy imbus i klucz 36. Całość trwa kilka minut. Mamy chwytaki do gruzu, „aligatora” do wyciągania zarośli czy drutów, sito do przesiewania, a nawet głowicę do ścinania krzewów. I nie potrzeba osobnych rotatorów do każdego z nich – tylko jeden, wymienialne narzędzia robocze.
To rozwiązanie, które redukuje koszty inwestycyjne. Głowica to najdroższy element – rotator, hydraulika. Reszta to wymienne akcesoria. Każde z nich ma własny wózek transportowy, który można przenieść widlakiem albo podwiesić. Pracujemy też nad wersją zintegrowaną z paletą, by było łatwiej ją przechowywać i przewozić.
Mamy grupę użytkowników – głównie z branży wyburzeniowej – którzy wykorzystują ten sprzęt intensywnie. Dzięki jednej głowicy i kilku wymiennym narzędziom są w stanie zrobić wszystko – od przesiewania gruzu po wycinkę krzaków, bez angażowania pilarzy i dodatkowych ludzi.
Widać tutaj bardzo praktyczne podejście…
Firma jest prowadzona przez inżyniera, który współpracuje z zaprzyjaźnionymi naukowcami, aktywnie wspierającymi rozwój nowych rozwiązań. Ich zadaniem jest też dostosowanie produktów do indywidualnych potrzeb – jeżeli klient potrzebuje nietypowy chwytak do specyficznej pracy, są w stanie zaprojektować i wyprodukować urządzenie specjalnie dla niego.
Zdecydowanie nie jest to podejście „taśmowe”. Inne marki mają katalog, z którego wybiera się to, co jest i koniec. W przypadku Modularis TEH jest elastyczność i otwartość na potrzeby użytkownika. Często trafiamy na klientów, którzy wiedzą dokładnie, czego im brakuje w codziennej pracy, i szukają dostawcy, który im to zapewni. Nie pytają „za ile”, tylko „czy się da”.
Jeśli zaś już mowa o cenach, to przykładowo chwytak asynchroniczny do koparki 16–19 ton to koszt rzędu 50–55 tysięcy złotych. Z naszej praktyki wynika, że klienci uznają to za uczciwą cenę – nie jest to bariera, biorąc pod uwagę funkcjonalność i oszczędności na dodatkowym sprzęcie.
W efekcie rośnie komfort pracy operatora…
Dokładnie tak. Dobry operator i dobry sprzęt potrafią wykonać większość prac, nawet tam, gdzie liczy się czas, bezpieczeństwo i ograniczenie kosztów. A do tego mamy np. rozwiązania przyjazne środowisku – dzięki zamkniętej hydraulice zminimalizowane jest ryzyko wycieku oleju, co bywa istotne choćby przy pracach wodnych.
Dodatkowo montaż jest bardzo prosty. Niczego nie da się łatwo uszkodzić, wszystko jest zabezpieczone i intuicyjne. To wszystko przekłada się na trwałość i wygodę obsługi. W porównaniu z automatyką, która bywa zawodna, to rozwiązanie daje pewność działania i pełną kontrolę.
Dziękujemy za rozmowę.