– Rok 2024 jest niestabilny. Pomimo wielu wysiłków związanych z promocją produktów, ciężko było zaplanować poziom sprzedaży, a także związane z tym zakupy. Pomimo tego udało się w III kwartale br. zbliżyć do poziomu obrotów z roku 2023. Odbyło się to jednak dużo większym nakładem zaangażowania i kosztów – wyjaśnia Krzysztof Otto. Czym zatem należy tłumaczyć taki stan rzeczy? – Ogólna kondycja branży jest nie jest dobra. Generalnie bowiem brak inwestycji przekłada się na nieprzewidywalne poziomy sprzedaży – podkreśla kierownik ds. kluczowych klientów działu budowlanego w firmie Serafin. – Gdyby zostały uruchomione inwestycje z KPO z pewnością przysłużyłyby się w uzdrowieniu branży budowlano-drogowej, która zbiera właśnie „żniwo” wieloletnich zaniechań inwestycyjnych – kwituje Krzysztof Otto.