Kombajn do pomidorów pracuje w systemie jednoetapowym.
– Zbiera całe krzaki, które są wyczesywane, a pomidory trafiają na taśmę. Dmuchawy usuwają liście, a selektory sortują owoce według koloru – zielone są automatycznie odrzucane, a dojrzałe trafiają na przyczepy i do fabryki – tłumaczy Skupin.
W 2024 roku firma planuje sprzedaż dziewięciu nowych kombajnów, jednocześnie rozwijając dział części zamiennych.
– Sprzedaliśmy sporo maszyn używanych, a wiadomo, że kombajny się zużywają – psują się taśmy, rolki, dlatego stale poszerzamy asortyment części.
Rynek pomidora w Polsce rośnie.
– Konkurencja w postaci koncentratu z Ukrainy na jakiś czas zniknęła, a spożycie pomidorów utrzymuje się na wysokim poziomie.
Jak podkreśla Skupin pomidory gruntowe, dojrzewające w pełnym słońcu, mają najwięcej wartości odżywczych. Po obróbce termicznej dostępność likopenu i kwasu foliowego jeszcze bardziej wzrasta.
Brak pracowników i wysokie koszty pracy sprawiają, że mechanizacja zbiorów staje się koniecznością.
– Jeżeli rośnie produkcja pomidorów, to musi rosnąć także zapotrzebowanie na maszyny do ich uprawy i zbioru – podsumowuje Skupin