– W obszarze działania naszej firmy jest dużo gospodarstw o profilu mlecznym dlatego też obecna sytuacja na rynku zbóż ma mniejszy wpływ na naszą aktualną sprzedaż . Dla nas, z tej perspektywy, jednym z kluczowych wskaźników jest cena mleka, która w ostatnim czasie jest niezwykle zmienna ale nadal utrzymuje się na dosyć dobrym poziomie. Na rynku przydałoby się więcej stabilności, gdyż zapytań o maszyny nie brakuje, ale decyzje zakupowe w dużym stopniu uzależnione są od stabilności finansowej inwestujących rolników.Dla tych klientów którzy odkładają zaplanowane inwestycje wspólnie z naszymi dostawcami mamy przygotowane różne rozwiązania w postaci finansowania 0%, przedłużonej gwarancji czy promocji cenowych dla wybranych produktów – mówi Wojciech Dzięgielewski, właściciel Agrotechnik Tafiły.
– Na północy oraz na południu obsługiwanego przez nas terenu znajdują się głównie gospodarstwa nastawione typowo na produkcję roślinną to oni przeżywają obecnie najtrudniejszy czas. Zasiewy zostały wykonane przy użyciu bardzo drogich nasion oraz nawozów i chemii a zbiory sprzedawane są po bardzo niskich cenach. Oczywiście popieramy postulaty rolników i staramy się ich wspierać w organizowanych przez nich strajkach. Pozostaje nam być dobrej myśli i mieć nadzieję iż nasz resort rolnictwa wspólnie z Komisją Europejską znajdą rozwiązania doraźne oraz długofalowe.Jeśli chodzi o obecne trendy w sprzedaży maszyn rolniczych zauważalna jest zmiana w mentalności naszych rolników ich również dotyczy problem siły roboczej która nie dość że droga to nawet czasem jest niedostępna dlatego coraz częściej decydują się na zakup dużych wydajnych profesjonalnych maszyn. Trzeba dodać tu że nie jest to spowodowane Ich zachciankami a głównie brakiem pracowników przez to właśnie są zmuszeni wydać więcej – zauważa Wojciech Dzięgielewski.
Dodaje przy tym, że wyraźne schłodzenie dotyczy nie tylko rynku maszyn nowych, ale i używanych. – Generalnie widzimy spadek zainteresowania maszynami używanymi na naszym rynku lokalnym. To głównie dlatego że gospodarstwa rosną, produkują coraz więcej i potrzebują do tego najnowszych technologii czego sprzęt używany nie jest w stanie im zaoferować. Patrząc jednak na rynek ,,używek ‘’trzeba pamiętać, że sytuacja jest znacząco inna niż w 1997r. Wtedy importowaliśmy innowacyjne używane maszyny z Zachodu , teraz zaś przede wszystkim przyjmujemy je w rozliczeniu przy sprzedaży nowych – sprzedajemy je na naszym rynku ale część wyjeżdża za granicę –przekonuje Wojciech Dzięgielewski.
Kolejne inwestycje
Na wynik finansowy obecnie negatywnie wpływają rosnące koszty działalności
– spowodowane jest to m.in. znaczącym wzrostem stóp procentowych, wzrostem płac czy cen energii . Mimo to planujemy i obecnie realizujemy nowe inwestycje, działamy już od ponad 25lat i zamierzamy działać dalej jesteśmy dobrej myśli jeśli chodzi o najbliższe miesiące oraz lata – sądzę, że postawione przed nami cele sprzedażowe zostaną zrealizowane – tłumaczy właściciel firmy Agrotechnik Tafiły.
Mimo spadku rejestracji ciągników firma zwiększa udziały rynkowe oraz obroty co pozwala na inwestowanie w coraz lepszą obsługę posprzedażową tj. serwis i części.
– Z tym właśnie związane są nasze dwie obecnie realizowane inwestycje – oddział w Choroszczy pod Białymstokiem oraz w Mrągowie na mazurach, gdzie chcemy postawić na zaopatrzenie w części zamienne i uruchomienie serwisu związanego oczywiście przede wszystkim z dwoma głównymi markami – Fendt i Valtra oraz pozostałymi maszynami towarzyszącymi. Nasze działania ukierunkowane są na umocnienie naszej aktywności w całym obszarze działania. Chcemy być jak najbliżej klientów z Podlasia, Warmińsko-Mazurskiego i Mazowsza. Wychodzimy z założenia, że na rynku jest dla nas miejsce, bo profesjonalnie działający dilerzy są zawsze potrzebni – mówi Wojciech Dzięgielewski.