[ATR] Opinie użytkowników Kuhn

Opinia użytkownika Kuhn. Maszyny w drugim pokoleniu

Data publikacji:
Od prawej: Krzysztof i Fabian Stachowiczowie.

Od prawej: Krzysztof i Fabian Stachowiczowie.

Baczni obserwatorzy konkursu „Rolnik - Farmer Roku”, nagradzającego prężnie rozwijające się gospodarstwa rolne, bez wątpienia znają gospodarstwo należące do Krzysztofa i Fabiana Stachowiczów z podwrocławskiej miejscowości Siedlec. Odwiedziliśmy to bardzo zadbane i coraz nowocześniejsze gospodarstwo, w którym park maszynowy zdominowany jest przez sprzęt nabyty w firmie Ambroży z Bierutowa, wśród którego pierwsze skrzypce bez wątpienia odgrywa szereg maszyn ze znakiem Kuhn.

Państwo Stachowiczowie prowadzą w sumie dwa odrębne rodzinne gospodarstwa o łącznej powierzchni ok. 370 ha (w części dzierżawionych), nastawione na produkcję roślinną. – Przekrój gleb jest od klasy II do VI, ale dominuje „czwórka”. Uprawiamy przede wszystkim rzepak, pszenicę ozimą, kukurydzę na ziarno, a od zeszłego roku także słonecznik. Zaczęliśmy od 13-hektarowego ugoru na którym uzyskaliśmy średnio 2,5 tony z ha. W tym roku pod słonecznikiem mamy już 35 ha – wyjaśnia Krzysztof Stachowicz.

– Plony są niezłe, bo staramy się wszystko robić z głową. Przede wszystkim stosujemy dużo kosztującego grosze wapna, żeby poprawić pH gleby - u nas musi być co najmniej 6, przez co nawozy są lepiej przyswajalne. A przy dzisiejszych cenach ma to niebagatelne znaczenie. W efekcie zbieramy np. 4-4,5 tony rzepaku czy 18 ton kukurydzy z hektara

– dodaje.

Gospodarstwo rolne dodatkowo prowadzi działalność usługową. – Są to typowe usługi rolne - orka, siew, koszenie. Sprzęt jest dość nowy, chcemy więc go jak najlepiej wykorzystać. Pilnujemy jednak tego, aby w pierwszej kolejności wykonać pracę we własnym gospodarstwie, a usługi realizujemy gdy są wolne moce. I tylko samej kukurydzy zasialiśmy ok. 400 ha – wyjaśnia rolnik. – Usługi realizujemy również w sposób kompleksowy - ze swoją uprawą, nasionami i nawozami. Rozliczamy się wtedy na zasadzie - to co zbierzemy, minus nasze nakłady. Oczywiście taki sposób działania wymaga ubezpieczenia; widzimy jednak zainteresowanie takim sposobem rozliczenia – dodaje.

Zakupy w Bierutowie

Jeśli chodzi o kwestię wyposażenia gospodarstwa w park maszynowy, to jest on w dużej mierze zakupiony za pośrednictwem firmy Ambroży z położonego nieopodal Bierutowa. – Kupiliśmy tam zdecydowaną większość maszyn. Ale jeśli ktoś jest w stosunku do nas w porządku, to i my nie mamy powodu, aby zmieniać dostawcę.

Kiedy firma Ambroży była jeszcze dilerem Claasa, zakupiliśmy tam kombajn Tucano 320 z hederem o szerokości 4,9 m. Teraz mamy do odbioru znacznie większy model Lexion 750 z 7,7-metrowym hederem, wysuwanym stołem do rzepaku, a także przystawką do kukurydzy, 8-rzędową wraz z przezbrojeniem na słonecznik, który zdecydowaliśmy się kupić, aby móc usługowo obsłużyć o wiele więcej niż dziś – wyjaśnia rolnik. 

Przybliżmy jednak, czym jeszcze konkretnie dysponuje podwrocławskie gospodarstwo? – Nadal pracuje ciągnik Ursus 1634, ale nie on jest najważniejszy - bo mamy przecież traktory Claasa - Axion 800 i Arion 640, z systemem Isobus. Teraz zaś zastanawiam się nad zakupem jeszcze mocniejszego, 300-konnego ciągnika. A przygoda z Kuhnem zaczęła się od… rozsiewacza Rauch Axis 30, zakupionego w firmie Ambroży w 2008 r.

Jest to jeszcze maszyna „na chodzie”, ale praktycznie została już zastąpiona przez najnowszy rozsiewacz, w którym jest już kosmiczna technologia. W kolejnych latach korzystałem ze środków unijnych na modernizację gospodarstwa, a wśród zakupionych maszyn pojawił się 3-metrowy siewnik Kuhn Venta, którym mogliśmy efektywnie siać szereg upraw - od traw do łubinów. Rozwiązanie z broną aktywną to była rewelacja i nadal jest. A dzięki temu, że ta maszyna pracuje u nas, w okolicy zostały sprzedane kolejne 3 siewniki Kuhna – mówi Krzysztof Stachowicz.

Dobre doświadczenia oznaczają nie tylko przywiązanie do dilera czy marki, ale i konkretnych produktów, które jednak - co oczywiste - przechodzą technologiczną transformację. Tak jest chociażby w przypadku siewnika Venta 3030 (z najważniejszym według użytkownika atutem w postaci własnego układu hydraulicznego odciążającego ciągnik oraz podwójnych talerzy lepiej wcinających się w glebę) czy rozsiewacza Axis.

– Korzystamy ze zmiennego dawkowania - docelowo chcemy wprowadzić mapowanie plonów, a zatem nowy Axis jest z napędem hydraulicznym, wysiewem Vario, zmienną szerokością wysiewu, możliwością zmiennego dawkowania. Natomiast jeśli chodzi o siewnik, to stara Venta była w stu procentach mechaniczna, a teraz, począwszy od brony po włókę i głębokość pracy jest regulowana hydraulicznie. Poza tym jest napęd elektryczny aparatu wysiewającego oraz system VistaFlow pozwalający kontrolować przepływ nasion oraz zamykać pojedyncze redlice

– podkreśla Fabian Stachowicz, syn pana Krzysztofa.

Większość sprzętu z Kuhna

Spójrzmy na uprawę. – Jest pług - Kuhn Vari Master 123, z dołożonym piątym korpusem. Jest też kultywator Prolander 500R. Muszę jednak przyznać, że maszynom Kuhna towarzyszy - sprzedawany również swego czasu przez firmę Ambroży - sprzęt czeskiej firmy Bednar. Mamy zakupione 3 lata temu 5-metrową talerzówkę i 3-metrowy, siedmiołapowy pług dłutowy Terraland. Efekty są takie, że właściwości gleby są lepsze, nawet po jednym sezonie.

Wiosną gleba jest odpowiednio spulchniona i napowietrzona i przesiąkanie jest lepsze. Natomiast w przypadku resztek pożniwnych, są one mieszane na powierzchni, co pozwala zatrzymać wodę na powierzchni. Pług też jest dobry, trzeba go zastosować po poplonach czy na ugorach, ale jeśli chodzi o pozostałe grunty, wybieramy uprawę bezorkową. A dzięki temu pozwalamy sobie co roku na głębsze zrywanie o kilka centymetrów podeszwy płużnej. Schodzimy coraz niżej także dlatego, aby wykorzystać zalegający niżej fosfor – przekonuje użytkownik.

Za siew kukurydzy odpowiadają dwa siewniki Maxima: nowszy jest 6-rzędowy model 3 TS z dozownikiem do granulatu, wyposażony w  cztery akumulatory 12-voltowe połączone szeregowo napędzające wszystkie sekcje. Co ważne, ma wąskie kółka zamykające bruzdę z regulacją kąta i siły docisku. Miarą postępu w stosunku do wcześniej zakupionego siewnika z tej serii są m.in. zmienione tarcze wysiewające, które mają otwory z wprasowanymi delikatnymi zagłębieniami, przez co nie ma tendencji do wypadania nasion. Efektem jest równa obsada roślin, wykonywana przy prędkości siewu 10-12 km/h. Jest też opryskiwacz Metris 4102, ze zbiornikiem mieszczącym 4400 litrów cieczy i z belką o szerokości roboczej 27-28 m.

– A niektóre pola mamy takie, że musimy pryskać na szerokość jedynie 15 m. Na szczęście jest nawigacja - wystarczy zrobić obrys pola i później - dzięki sygnałowi RTK - pryskać w granicy działki, a nie sąsiadom po bokach. Poza tym są inne przydatne rozwiązania, jak np. system Auto Spray, dzięki któremu mogę z komputera jednym kliknięciem zmieniać grubość kropli

– wyjaśnia Fabian Stachowicz.

– Poza tym Metris ma oś skrętną, bardzo przydatną na uwrociach i dotykowy dżojstik CCA 300, na którym wyświetlają się wszystkie ikony, np. funkcji opryskiwacza. Zresztą z komputera w ciągniku - dzięki funkcji Eset Plus można także zarządzać myciem belki czy płukaniem zbiornika – dodaje młody rolnik.

Widać zatem doskonale rozwój technologiczny parku maszynowego, także i w tym gospodarstwie - przy zachowaniu lojalności w stosunku do dostawców. – Firmy typu Kuhn czy Rauch starają się maszyny dostosowywać do potrzeb rolników. Nie klepią ich cały czas niczym w fabryce gwoździ, tylko reagują na sygnały, które zgłaszamy my - rolnicy. Trafiają one do konstruktorów, którzy ciągle udoskonalają swoje produkty. I nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, skoro np. Kuhn pracuje nad systemem wykrywania chwastów – uważa Krzysztof Stachowicz.

Polecamy powiązane produkty z naszego sklepu:

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.