Jak podkreśla Dariusz Porzuczek, prezes zarządu Wielton Agro:
– Początek tegorocznego sezonu wyrażony w ilości zamówień jest bardzo podobny, niemal identyczny jak analogiczny okres zeszłego roku. Kluczowa zmiana dotyczy jednak struktury geograficznej sprzedaży. W tym roku 55% zamówień pochodzi od naszych dilerów eksportowych, natomiast 45% zamówień mamy z rynku krajowego – wskazuje.
W jego ocenie obecna sytuacja kursowa euro sprzyja eksporterom, co dodatkowo wzmacnia znaczenie rynków zagranicznych.
Zróżnicowane preferencje
Analiza popytu pokazuje wyraźne różnice między rynkami. W Europie dominują rozwiązania wyspecjalizowane i zoptymalizowane pod konkretne zastosowania logistyczne.
– Niezmiennie największym zainteresowaniem w Europie cieszą się nasze platformy do przewozu słomy, których stosunek ceny do jakości jest bardzo dobrze postrzegany – podkreśla Porzuczek.
Dużą popularnością cieszą się również przyczepy skorupowe, oferujące szeroki zakres ładowności i bogate wyposażenie dodatkowe. Na rynku krajowym preferencje są inne.
– Niezmiennie największe zainteresowanie wzbudzają przyczepy burtowe trójstronnego wywrotu, ale już o wyraźnie większych ładownościach - takich jak 12 t, 12 t long i 14 t – zaznacza.
Mniejsza rola dopłat
Rynek maszyn rolniczych w Polsce od lat pozostaje powiązany z systemem dopłat unijnych. Jednak w przypadku przyczep ich znaczenie jest mniejsze niż w innych segmentach.
– Subwencje zawsze były motorem napędowym decyzji zakupowych, jednak dla Wielton Agro nigdy nie był to czynnik podstawowy – zaznacza Porzuczek.
Przyczepy często stanowiły element uzupełniający większych inwestycji. Obecne ograniczenie dopłat przełożyło się na spadek popytu.
– Rynek przyczep, podobnie jak innych maszyn, wyraźnie się zmniejszył – wskazuje. W odpowiedzi firma zmieniła podejście do planowania produkcji oraz analizy potrzeb klientów.
Większe ładowności i wysoka jakość wykonania
W odpowiedzi na zmieniające się warunki rynkowe Wielton Agro koncentruje się na rozwoju przyczep o większych ładownościach.
– Wielton zawsze był jednym z liderów rynku w zakresie ładowności 13-17 t i w tym kierunku dziś idziemy – podkreśla prezes.
Kluczowym elementem strategii jest jakość i trwałość konstrukcji. Firma stosuje zabezpieczenie antykorozyjne w technologii KTL dla wszystkich kluczowych komponentów, takich jak skrzynie, muldy, podwozia i ramy. Istotne pozostają także funkcjonalność, uniwersalność oraz łatwość obsługi maszyn. Dzięki temu producent trafia do klientów inwestujących niezależnie od systemu dopłat.
– Znajdujemy klientów dużych, którzy nie korzystają z dotacji, a kupują przyczepy zgodnie ze swoimi potrzebami – zaznacza Porzuczek.
Wsparciem sprzedaży pozostaje również finansowanie fabryczne oferowane we współpracy z partnerami.
Zakłócenia w łańcuchach dostaw
Na działalność producentów wpływają także czynniki globalne. Konflikty zbrojne oraz niestabilność gospodarcza przekładają się na trudności operacyjne.
– Od wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie mamy potężne problemy z planowaniem produkcji – przyznaje prezes.
Opóźnienia dostaw komponentów oraz zmienność cen powodują dodatkową niepewność.
– Każda dostawa jest w innej cenie, a niepewność dostaw materiałów zaburza planowanie – dodaje.
Mimo tych wyzwań firma stawia na elastyczność.
– Trzeba problemy rozwiązywać na bieżąco i szybko dostosowywać się do zmieniającej rzeczywistości – podsumowuje Porzuczek.