Obecna kondycja finansowa gospodarstw rolnych bezpośrednio przekłada się na poziom inwestycji w park maszynowy. Jak podkreśla Tomasz Kowalski, współwłaściciel firmy Rolmako:
- Doskonale rozumiemy, że jesteśmy naczyniem połączonym z kondycją finansową gospodarstw. Wysokie koszty produkcji, niepewność cen płodów rolnych oraz trudności z uzyskaniem finansowania - związane m.in. z wysokimi stopami procentowymi - powodują, że wielu rolników odkłada decyzje o modernizacji parku maszynowego na później. Ta ostrożność inwestycyjna na rynku bezpośrednio wpływa na płynność zamówień.
Uzależnienie popytu od programów wsparcia
Istotnym czynnikiem wpływającym na decyzje zakupowe rolników pozostają programy wsparcia realizowane przez ARiMR. Wielu klientów uzależnia zakup maszyny od pozytywnej decyzji w ramach naboru. Jak relacjonuje współwłaściciel Rolmako, rolnicy często deklarują: „kupię, jeśli przejdzie wniosek”. Powoduje to nierównomierne rozłożenie popytu - zamiast stabilnego zainteresowania pojawiają się okresowe wzrosty zapytań ofertowych.
– Jednocześnie widzimy dużą aktywność w zapytaniach ofertowych pod konkretne programy modernizacyjne, ale finalizacja transakcji często przesuwa się na kolejne miesiące – mówi Tomasz Kowalski.
Element stabilizacji działalności
W odpowiedzi na osłabienie popytu na rynku krajowym Rolmako rozwija sprzedaż zagraniczną. Firma eksportuje maszyny do kilkudziesięciu krajów, co pozwala na dywersyfikację ryzyka.
Jak wskazuje Tomasz Kowalski:
– Kiedy koniunktura w jednym regionie słabnie, inne rynki pozwalają nam zachować ciągłość produkcji i stabilność finansową firmy.
Zmieniające się realia handlu międzynarodowego wymuszają jednak zmianę podejścia do sprzedaży.
– Czasy, w których zagraniczni kontrahenci sami pukali do naszych drzwi, bezpowrotnie minęły – podkreśla Kowalski.
Obecnie firma koncentruje się na aktywnym pozyskiwaniu klientów i budowaniu nowych kanałów zbytu.
– Zamiast czekać na sprzyjającą koniunkturę, dynamicznie wychodzimy naprzeciw globalnym zmianom – zaznacza współwłaściciel, wskazując na konieczność większego zaangażowania i precyzyjnego dopasowania oferty do rynków zagranicznych.
Jak podsumowuje Tomasz Kowalski:
– Przewidujemy rok silnej selekcji rynkowej, w którym rolnicy większość inwestycji podejmą na rzecz maszyn oszczędnych i wspieranych dotacjami. W odpowiedzi na te tendencje planujemy dalszą ekspansję poza Europę oraz rozwój technologii zwiększających efektywność upraw.