[ATR] Opinie użytkowników Väderstad

Maszyny Väderstad przemyślane w najdrobniejszych szczegółach

Data publikacji:
Maszyny Väderstad przemyślane w najdrobniejszych szczegółach

Gospodarstwo rodzinne Marcina Kokochy mieści się we wsi Podgórzyn koło Żnina na Kujawach, na terenie klimatycznie i glebowo zbliżonym do Wielkopolski. Jest tam szeroki przekrój gleb, od czarnej, gliniastej aż do piaszczystej - od klasy II do V. Mozaikowatość występuje także w obrębie jednej działki, co stanowi wyzwanie. Działki mają powierzchnię od 1 do 16 ha, razem ok. 80 ha z czego połowę stanowi dzierżawa. Prowadzona od lat uprawa bezorkowa się sprawdziła, a było to możliwe dzięki maszynom Väderstad.

Maszyny rolnicze są ważnym elementem i Pan Marcin sporo w nie inwestuje. Wymiana parku maszynowego była jednak trudniejsza, bo pracując na etacie nie mógł korzystać z dofinansowania PROW, czy dotacji dla młodego rolnika. Sukces osiągnął sam. Gospodarstwo prowadzi samodzielnie od 15 lat.

– Większość prac wykonuję sam, w trakcie żniw sąsiad odbiera mi przyczepą zboże z kombajnu i wywozi na halę, rzadko korzystam z usług chyba, że nie mam swojego sprzętu jak np. do rozwożenia wapna. Większość sprzętu mam na własny użytek: kombajn, siewniki, ciągnik duży Valtra T 235 KM i mały McCormick 80 KM, jest jeszcze stary, poczciwy Ursus C-360. Pięcioletnia Valtra wykonuje większość prac rocznie tj. ok. 400 mth, McCormick ma natomiast 11 lat, wyrabia ok. 100 godzin rocznie - sprzęgany jest z opryskiwaczem praktycznie przez cały sezon – wymienia Marcin Kokocha.

Rolnictwo to nie jego jedyne zajęcie. Po ukończeniu studiów na Politechnice Poznańskiej od wiele lat pracuje w branży handlowej, jednocześnie zajmując się gospodarstwem. Pogodzenie tego było trudne, ale jednak możliwe.

– Nie miałem tyle czasu i możliwości, aby ciągle wszystkiego doglądać. Zmieniłem płodozmian i wprowadziłem kukurydzę, której wcześniej nie było. Zrezygnowałem też z rzepaku ze względu na mniejszą opłacalność i brak czasu. Presja szkodników jest bardzo duża, ale plonowanie jest średnio na poziomie 4 t/ha. Wnioski dotyczące uprawy wyciągałem latami, i wychodzi to całkiem dobrze. Obecnie płodozmian mam zbyt ubogi, zbyt prosty z dużą strukturą uprawy zbóż. 50% upraw stanowi kukurydza, na co poszły wszystkie słabe gleby, to już czwarty rok w monokulturze. Na tamtych glebach inne uprawy się nie udawały, ponadto kukurydza wzbogaca glebę, jest dobrze nawożona i zostawia dużo resztek pożniwnych. Z roku na rok wychodzi to lepiej, nie widać żadnych minusów – mówi rolnik.

– Co roku po zebraniu kukurydzy, choć późno, wysiewany jest poplon. Ziemia otrzymuje dodatkowe wzmocnienie. Mieszanki polonowe robię sam, połowę stanowi pszenica, która na wiosnę chroni glebę przed erozją. Dodatkowo dodaję rzepak, gorczyca, facelia, groch. Przełamanie monokultury poplonami pozwala poprowadzić taki rodzaj uprawy – dodaje. Struktura zasiewów zaś wynosi: 40 ha kukurydzy, 30 ha pszenicy i 10 ha rzepaku (wcześniej także 5-10 ha grochu).

– Wybór pszenicy wynika z kilku czynników: ekonomicznych, łatwości sprzedaży, magazynowania, a także wyboru technologii bezorkowej. Samosiewów jest niewiele, a ziarno spełnia spokojnie standardy konsumpcyjne. Plonowanie w zależności od działki wynosi od 5 do 8 t/ha. Średni plon z działek pszenicy po pszenicy wynosi 6,25 t/ha. W tej lokalizacji wyniki są więc bardzo dobre. Tegoroczne żniwa są z pewnością jednak drogie. Koszty paliwa, nawozów, kupowanych po wyższych cenach, zmniejszą opłacalność produkcji – mówi rolnik.

Uprawa w gospodarstwie

Ojciec Pana Marcina prowadził tradycyjną uprawę orkową, była też hodowla zwierząt. Brak czasu na doglądanie zwierząt oraz niższa opłacalność sprawiły, że od 13 lat jest tylko produkcja roślinna. System orkowy i uprawy jare też były słabe, pojawiały się nierówne wschody, jakość siewu pozostawiała wiele do życzenia.

– Jestem w stanie zainwestować, aby uzyskać efekty. Staram się prowadzić gospodarstwo tak, aby było rentowne. Pszenicę nawożę na 6 ton, rzepak na 3,5 tony, mam niskie koszty bo robię wszystko sam. To co zaoszczędzę, inwestuję w gospodarstwo. Rozwija się dobrze, nie boję się co będzie jutro. Obawiam się tylko pogody – twierdzi Marcin Kokocha.

I najpierw rolnik zakupił bronę aktywną z redlicą talerzową innej marki. W efekcie pole było wyrównane ale pojawił się problem z presją czasu. Potrzebne było jeszcze lepsze rozwiązanie z siewnikiem ciąganym, nie zawieszanym.

– Testowany w wyjątkowo trudnych warunkach, w świeżo zaoraną, gliniastą glebę siewnik Väderstad Spirit 400C dał rewelacyjne wyniki. Wschody były równomierne, pole wyrównane. To była ta maszyna. Siewu i zbioru poprawić bowiem nie można. Pierwszy siewnik Väderstad został zakupiony 6 lat temu i do dziś działa bardzo dobrze. To zasługa przemyślanej konstrukcji i rozwiązań takich jak np. rozstaw redlic, aktywny docisk w siewniku, hydraulicznie regulowany docisk, agresywna brona talerzowa i kształt talerzy, włóka rozbijająca zbrylenia itd. – twierdzi rolnik, podkreślając przy tym, że mając bardzo dobry siewnik, nie sposób oszczędzać na materiale siewnym.

– Wybrany przeze mnie siewnik z jednoczesnym wysiewem nawozu jest najlepszy na rynku. Kolejnym moim pomysłem było odejście od systemu orkowego, chociaż do dziś mam w gospodarstwie pług ażurowy, choć go nie używam. System bezorkowy w pełni stosuję już 4 lata, łatwiejsza jest teraz uprawa w suche lata, mniejsza ilość czasu potrzebnego na przejazdy, lepiej wyrównane jest pole, nie ma problemów ze zbiorem, optymalnie wykorzystuje się resztki pożniwne. Struktura gleby się poprawia, to widać. Rośliny też wyglądają lepiej. Chociaż plony są podobne, technologia uprawy poprawia ogólną opłacalność upraw – dodaje.

Co ważne, Väderstad zapewnia również kompleksową obsługę i podejście do prowadzenia gospodarstwa. Rolnik może dzięki temu kontrolować i obniżać ponoszone koszty, a przy tym zwiększać plonowanie.

– Maszyny może są droższe na rynku, ale jakościowo nigdy nie zawodzą. Gdy zmieniły się zasady naboru wniosków PROW mogłem kupić siewnik punktowy do kukurydzy Väderstad Tempo T. Posprawdzałem opinie, zapoznałem się z maszyną i stwierdziłem, że warto postawić na jakość. Tańsze rozwiązania wymagały częstszych napraw, a maszyna szybciej traciła na wartości. Kupując drogi siewnik nie będę ponosił wysokich kosztów eksploatacji. Jakość sprawia, że posłuży nawet z 15-20 lat. Dzisiaj się to potwierdza, po 4 latach nie wydałem na niego złotówki, na wartości jeszcze zyskał, zwrot połowy kosztów z PROW też miał duże znaczenie. Rezygnując z niepotrzebnego dla mnie wyposażenia, obniżyłem wówczas koszt zakupu o około 23 tys. zł, miałem już np. nawigację w ciągniku. W rozsiewaczu zaoszczędziłem w podobny sposób kolejne 25 tys. zł. To były dobre inwestycje – przekonuje Marcin Kokocha.

– Siewnik jest oczywiście uniwersalny do wielu gatunków roślin, póki co ja wysiewam tylko kukurydzę. Może posłuży jeszcze do wysiewu buraków, słonecznika. Podczas uprawy wykorzystuję też funkcję zmiennego dawkowania i rolnictwo precyzyjne. A w gospodarstwie mam też inne maszyny Väderstad - bronę talerzową Carrier X 425 i kultywator Cultus 300 – dodaje.

Przedstawiciel marki

Firma Väderstad organizuje cykliczne konferencje na temat technologii bezorkowej. – Zostałem kiedyś na jedną z nich zaproszony. Podczas rozmowy z dyrektorem Osińskim „rzuciłem” propozycję współpracy. Zmiany strukturalne w firmie Väderstad sprawiły, że moją propozycję przyjęto. Teraz wszystko się dobrze spina. Doświadczenie jakie mam z pracy tymi maszynami w gospodarstwie oraz pozytywny efekt jaki dzięki nim osiągam potrafię przełożyć na dobrze dobraną ofertę sprzętu u moich klientów. Potrafię wskazać jak ważna jest jakość tych produktów pod względem ich wykonania, trwałości, prostej obsługi oraz jakości pracy, która daje gwarancję dobrej uprawy i siewu – mówi Marcin Kokocha.

– Zaufałem marce Väderstad bardziej niż tylko rolnik i nie obawiam się o ekonomikę, poniosłem już koszty tych maszyn. Teraz zbieram tylko profity, nie mam problemu ze wschodami, samosiewami czy chwastami. Świadomość uprawy jest najważniejsza, staram się produkować zdrową i bezpieczną żywność. To jest dla mnie bardzo ważne – kończy.

Polecamy powiązane produkty z naszego sklepu:

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.