Jak koronawirus wpływa na firmę Kuhn Maszyny Rolnicze?

Jak koronawirus wpływa na firmę Kuhn Maszyny Rolnicze?

W związku z pandemią i ograniczeniami jakie zostały wprowadzone staramy się jako dystrybutor i dealer dostosować do istniejących warunków. Dla naszej organizacji zdrowie naszych pracowników jest najważniejsze. Mając na uwadze ryzyko zarażenia koronawirusem wprowadziliśmy odpowiednie procedury i strefy w naszej firmie abyśmy mogli realizować podstawowe zadania dla naszych klientów - przekonuje Artur Szymczak, dyrektor zarządzający firmy Kuhn Maszyny Rolnicze.

- Jesteśmy w trakcie sezonu siewów dlatego nasz serwis i sprzedaż części zamiennych świadczone są normalnie, bez ograniczeń zachowując oczywiście zalecane środki ostrożności. Dostawy części zamiennych są realizowane w jednym dniu a najpóźniej w 3 dni, więc nasi klienci czyją się bezpieczni. Sprzedaż maszyn do końca marca realizowaliśmy również w standardowym trybie a nieznaczne opóźnienia wynikały z  kolejek na granicy. W związku z bardzo szybkim rozwojem pandemii  we Francji w marcu wstrzymaliśmy produkcję na dwa tygodnie. Po przygotowaniu stanowisk produkcyjnych w celu zachowania bezpieczeństwa pracowników na początku kwietnia stopniowo rozpoczynamy produkcję. Spodziewamy się nieznacznych przesunięć terminów, ale chciałbym podkreślić, że na stokach dealerów i w Jelonku posiadamy wystarczającą ilość maszyn, aby realizować sprzedaż zgodnie z oczekiwaniami klientów. Jesteśmy jednak pełni obaw o naszych dealerów. Duże magazyny maszyn, ograniczona sprzedaż do klienta końcowego mogą wpłynąć na ich sytuację finansową a co najtrudniejsze znacznie ograniczyć płynność finansową tak potrzebą w tym trudnym czasie. Mając to na uwadze podejmujemy działania związane z wyprzedażą maszyn ze stoków dealerów, aby uwolnić środki z zapłaconych i magazynowanych maszyn - dodaje Szymczak

Firma Kuhn przerwała produkcję maszyn ze względu na ryzyko związane ze zdrowiem pracowników, w tym czasie przygotowano zakłady produkcyjne do nowych warunków. Fabryki odczuwają również problemy z dostawami niektórych komponentów do produkcji maszyn, co ma wpływ na przesunięcia terminów dostaw, ale jak dotychczas udaje nam się zarządzać właściwie sprzedażą dostarczając maszyny ze stoków dealerów lub magazynu w Jelonku.

- Jeśli chodzi o terminy realizacji zamówień, to na chwilę obecną spodziewamy się nieznacznych opóźnień ale jak już wspomniałem zarządzamy dostawami według potrzeb klientów dostarczając maszyny również od innego dealera niż ten który sprzedaje. Na chwilę obecną nie przewidujemy podwyżki cen maszyn. Posiadamy cennik w złotówkach więc każdy dealer i klient może być spokojny o utrzymanie cen złotówkowych.
Wszystkie nasze działania promocyjne jak pokazy, wystawy i inne zostały wstrzymane do zakończenia pandemii. Już w marcu została odwołania pierwsza wystawa i spodziewamy się odwołania wszystkich do końca czerwca
- dodaje Artur Szymczak.

- Jesteśmy przekonani, że skutki ekonomiczne kryzysu dotkną w obecnym roku wszystkie działy gospodarki w tym również branże maszyn rolniczych i rolnictwo. Spodziewamy się spowolnienia pomimo faktu, że rolnik produkuje żywność. Już w chwili obecnej obserwujemy pierwsze symptomy spowolnienia spowodowane rezygnacją z transakcji, lub przesuwaniem transakcji przez rolników. W obecnym etapie pandemii w Polsce trudno jest szacować skutki spowolnienia, ale z pierwszych analiz spodziewamy się spadku rynku maszyn rolniczych od 10 do nawet 20%. Myślę, że już w maju będziemy mogli zdecydowanie precyzyjniej oszacować wpływ pandemii na rynek polski - mówi dyrektor zarządzający Kuhn Maszyny Rolnicze.

 


Reklama
Powiązane artykuły