[ATR] Technika

Celem przemysłu 4.0 jest inteligentna fabryka

Data publikacji:

Oczekiwania producentów coraz częściej idą w kierunku tego, aby ich fabryki były nie tylko nowoczesne, ale i inteligentne. Na tym w końcu opiera się definicja Przemysłu 4.0. Nowinki techniczne w tym zakresie to już nie nowina w branży techniki rolniczej, także w Polsce. Przed milowymi krokami w tym kierunku stoją np. w fabryce maszyn firmy SaMASZ w Zabłudowie czy zakładzie firmy Bemix w Więcborku produkującym elementy złączne hydrauliki siłowej.

Autonomiczne wózki AMR

W ramach Przemysłu 4.0 firma SaMASZ zamierza stworzyć fabrykę inteligentną, co przede wszystkim oznacza cyfryzację procesów produkcyjnych. Oznacza to położenie dużego nacisku na tzw. „Internet rzeczy” i na łączeniu systemów klasy ERP z systemami PLM.

– Trzeba pamiętać, że Industries 4.0 w Niemczech wybrzmiało dopiero 10 lat temu i od tego czasu jest to idea rozwijana w różnych branżach. Z perspektywy poszczególnych producentów szczególnie istotne wydaje się usprawnienie procesów logistycznych - to logistyka jest układem krwionośnym decydującym o prawidłowym funkcjonowaniu takiego organizmu jakim jest zakład produkcyjny. A usprawnić i przyspieszyć ten proces może wyłączenie go z zarządzania ludzkiego i przejście na autonomię systemów planistycznych

– wyjaśnia Leszek Szulc, dyrektor ds. technicznych i produkcji w firmie SaMASZ.

Dlatego też celem producenta z Podlasia jest wdrożenie automatycznego systemu wycinania laserowego, składającego się z automatycznego magazynu na blachy sprzężonego z systemem załadunkowo-rozładunkowym, znanym już z innych branż.

– Możemy przyjąć, że taki magazyn mógłby pomieścić arkusze o wymiarach 1,5x3 m, które stanowią 95% wykorzystywanych przez nas blach, ale także tych o większych wymiarach, czyli 2x4 m i 2x6 m. System zarządzania magazynem otwiera przed nami całą historię danego arkusza, dzięki której wiemy np. z której pochodzi partii czy wytopu. W dalszym etapie system załadunku przekazuje materiał na lasery, a po wycięciu system rozładunkowy automatycznie rozładowuje blachę i przekazuje do systemu sortowania. Przesortowane detale będą mogły być zwrócone ponownie do magazynu automatycznego lub wydane na produkcję do dalszego procesu technologicznego  

 – mówi Leszek Szulc.

A wtedy do gry wkroczyć ma przygotowywany również system, w którym główną rolę grają wózki nazwane jako autonomiczne mobilne roboty AMR, i przepływ logistyczny bez udziału ludzkiego w kolejnych obszarach produkcyjnych.

– Stanowi to wprowadzenie do autonomicznej fabryki, w której maszyny komunikują się między sobą. W przypadku wózków autonomicznych AMR nie potrzebują one linii magnetycznej, poruszają się bowiem poza linią, mogą omijać przeszkody itp. Chcemy, aby w perspektywie roku - dwóch lat była możliwość wdrożenia tych autonomicznych rozwiązań, przez co proces wytwórczy stanie się mocno zinformatyzowany. W dłuższej perspektywie jest to nieuniknione działanie

– przekonuje dyrektor ds. technicznych i produkcji w firmie SaMASZ.

O tym, iż nie są to słowa bez pokrycia pokazuje konkretny harmonogram działań, zakładający, iż automatyczny magazyn połączony systemem załadunku - rozładunku z laserami oraz system sortujący wycięte detale ma zostać uruchomiony już w połowie 2022 r.

– Jeśli zaś chodzi o wózki AMR, chcielibyśmy najpierw przeprowadzić pilotaż w obecnych możliwościach produkcyjnych i w taki sposób zapoznawać się z tym rozwiązaniem. Możliwe że zostanie on przeprowadzony jeszcze przed końcem 2021 r.

– podsumowuje Leszek Szulc.

Matryca umiejętności, matryca przezbrojeń

Implementację sztucznej inteligencji w procesie produkcji przygotowuje firma Bemix.

– Naszym celem jest zautomatyzowanie procesu planowania, m.in. dlatego, aby pozbyć się tzw. „wąskich gardeł”. Po wdrożeniu naszego rozwiązania to komputer, a nie człowiek będzie decydował, na której maszynie będzie wykonywane zamówienie. Przygotowujemy tzw. matrycę umiejętności, w której każdy będzie wyskalowany pod kątem konkretnych umiejętności, przez co pracownik, który nie potrafi np. robić kolanek, nie dostanie takiego zadania. Dzięki temu komputer - mający do dyspozycji również kalendarz urlopów - będzie optymalnie planował zadania - jest to rozwiązanie popularne chociażby w firmach stolarskich

– wyjaśnia Radosław Mieszczak, członek zarządu producenta z Więcborka.

To jednak tylko wstęp do innych możliwości stwarzanych przez system komputerowy przygotowywany przez firmę Bemix.

– Będziemy mogli wybierać najkrótszą ścieżkę. Pomoże nam w tym np. matryca przezbrojeń, informująca ile czasu potrzeba na przygotowanie maszyny do nowego zadania. Nieraz może się bowiem okazać, że jeśli przezbrojenie potrwa 20 h, to lepsze może okazać się pozostawienie maszyny bez przydziału nawet przez kolejne dwa dni

– dodaje.

Oczywiście planowanie produkcji będzie miało bardzo szeroki zakres, począwszy od składania zamówień i zbierania potrzebnych komponentów.

– Zadanie rozpisane jest na najbliższe dwa lata. Po jego zakończeniu chcemy się spinać ze wszystkimi największymi dostawcami tzw. wtyczkami, przez co dokumenty będą miały pełen obieg elektroniczny. Celem jest bowiem aby obsługa sprzedaży automatycznie wprowadzała zamówienia, za czym podążą automatyczne zlecenia produkcyjne. Dzięki temu każdy klient będzie mógł też zyskać pewną informację o terminie realizacji zlecenia. A że ilość zgromadzonych danych będzie naprawdę ogromna, to i będziemy mogli uzyskać cały przebieg pracy maszyny i człowieka. I to dopiero przyniesie odpowiednie efekty - w końcu improwizacja nie może trwać wiecznie

– twierdzi Radosław Mieszczak.

Bez zakuwania we własnym zakresie

Jedną z ostatnich inwestycji firmy Bemix jest budowa hali produkcyjne, na której producent przygotowuje m.in. gotowe węże elastyczne i przewody gięte rurowe.

– Zakupiliśmy dwie giętarki 3D CNC, profesjonalne zakuwarki do węży hydraulicznych i innych oraz stację do badania i testowania przewodów zakutych i rurowych. I jest już kilka firm z branży maszyn rolniczych, które się przekonały do tego opłacalnego w sumie rozwiązania, w którym nie muszą zajmować się zakuwaniem węży we własnym zakresie. Klient dostaje gotowy zestaw do montaży bezpośrednio na linię montażową. Tak zresztą jest już np. w Niemczech

– przekonuje Benedykt Mieszczak, właściciel firmy Bemix

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.