Według danych GUS w pierwszym półroczu 2025 roku wydano pozwolenia na budowę 121,4 tys. mieszkań, czyli o prawie 16% mniej niż w analogicznym okresie 2024 r. Spadła też liczba rozpoczętych budów oraz mieszkań oddanych do użytkowania - pierwszy raz od 2019 roku odnotowano tak niski poziom.
– Na koniec lipca 2025 r. w budowie pozostawało 854,7 tys. mieszkań, najwięcej od października 2022 r. – informuje GUS. Duża liczba projektów w toku oznacza, że deweloperzy mają bank mieszkań „w budowie”, które mogą wprowadzić na rynek, gdy warunki się poprawią.
Według Grupy PSB w lipcu 2025 r. ceny materiałów budowlanych były średnio o 1% niższe niż rok wcześniej, a od początku roku spadły o 0,8%. Stabilizacja kosztów może zachęcić inwestorów do uruchamiania projektów wstrzymanych wcześniej i poprawić opłacalność inwestycji.
Ceny mieszkań w Polsce wyhamowały po latach dynamicznych wzrostów, co zachęca kupujących do powrotu na rynek. W II kwartale 2025 r. liczba wniosków o kredyt mieszkaniowy wyniosła 111,7 tys., o 29% więcej niż rok wcześniej.
– Rezygnacja z programu następcy Bezpieczny Kredyt 2% to dodatkowy czynnik osłabiający popyt. Rynek wciąż cechuje duża niepewność co do przyszłości programów wspierających kupujących – mówi Mikołaj Placek, prezes Grupy Oknoplast.
Rada Polityki Pieniężnej obniżyła we wrześniu 2025 r. stopy procentowe o 0,25 pkt proc., do poziomu 4,75%. Niższe stopy zwiększają dostępność kredytów dla nowych nabywców i poprawiają zdolność kredytową. Odbudowa popytu w II kwartale jest częściowo efektem oczekiwań dalszych obniżek oprocentowania.
Prognozy na ostatni kwartał 2025
Czwarty kwartał 2025 może przynieść pierwsze oznaki ożywienia w segmencie mieszkaniowym. Deweloperzy mogą stopniowo uruchamiać wstrzymane projekty, zwłaszcza te, na które mają już pozwolenia. Popyt stymulowany lepszą dostępnością kredytów powinien zmniejszyć liczbę niesprzedanych mieszkań i zachęcić firmy do uzupełniania oferty.
Jednak ożywienie może być początkowo umiarkowane. Kluczowe pozostaje otoczenie makroekonomiczne i regulacyjne, w tym polityka stóp procentowych oraz brak kontynuacji programów wsparcia dla kupujących pierwsze mieszkanie. Możliwe uruchomienie środków z KPO lub nowych programów mieszkaniowych w 2026 r. mogłoby dodatkowo pobudzić rynek.
Głos branży: stolarka okienna
Spowolnienie w budownictwie wpłynęło na producentów stolarki okiennej. – Popyt na okna dramatycznie spadł, co wskazuje, że branża osiągnęła już ‘dno koniunktury’. Na rynku remontowym wciąż utrzymuje się luka popytowa w porównaniu do okresu sprzed pandemii – przyznaje Mikołaj Placek.
Firmy z branży starają się dostosować do trudnych warunków, ograniczając zatrudnienie, optymalizując koszty i inwestując w automatyzację produkcji.
– Najgorszy okres stagnacji popytu na okna został już osiągnięty. Perspektywy zależą od ożywienia w budownictwie mieszkaniowym w Polsce i Europie. Poprawa koniunktury w Polsce, wsparta niższymi stopami procentowymi i stabilizacją cen, może przełożyć się na wzrost zamówień od deweloperów i klientów indywidualnych – dodaje Placek.