Nieuregulowane płatności są na tyle poważną przeszkodą w biznesie, że 1/4 przedsiębiorstw jest zmuszona ograniczać inwestycje, a 19% podnosić ceny swoich towarów i usług. Jednocześnie 13% ma problemy z wprowadzaniem produktów na rynek i tyle samo odczuwa pogorszenie swojego wizerunku, czego rezultatem są słabsze warunki finansowe dostaw, jakie proponują im kontrahenci. Z kolei co dziesiąte jest zmuszone zmniejszać zatrudnienie i obniżać pensje pracownikom.
Największą cierpliwością muszą wykazać się przedstawiciele branży budowlanej – „przeciętne spóźnienie wynosi tam 27 dni”, natomiast w handlu „mniej niż średnia, bo 18 dni”.
– Mowa tu o transakcjach, które ostatecznie zostają opłacone. Jednak gros faktur pozostaje w zawieszeniu, powodując zatory płatnicze pomiędzy przedsiębiorstwami. Wiele z nich, chcąc odzyskać należności, szuka profesjonalnego wsparcia w firmach windykacyjnych, powierzając im wyegzekwowanie zapłaty od niesolidnych kontrahentów – wskazali autorzy raportu.