Firma rozwija się razem z ludźmi
Choć branża budowlana i komunalna od lat zmaga się z niedoborem pracowników, Michał Haber nie ukrywa, że stabilny zespół uważa za jeden z największych sukcesów swojej firmy.
– Ludzie nie odchodzą od złej pracy. Ludzie odchodzą od złych szefów.
To nie jest deklaracja rzucona na pokaz. Jak przyznaje, kiedy sytuacja tego wymaga, pracuje razem ze swoimi ludźmi.
– Kiedy pada deszcz, zakładam ogrodniczki i pracuję razem z ekipą. Łatwo jest siedzieć za biurkiem i wydawać polecenia. Trudniej pokazać ludziom, że jesteś częścią zespołu.
Takie podejście przekłada się również na sposób rozwijania przedsiębiorstwa. Każda inwestycja w sprzęt ma ułatwiać pracę ludziom i zwiększać wydajność realizowanych zleceń.
Do Dobříš przyjechał po odpowiedzi
W najbliższym czasie szef firmy z Chojnowa rozważa zakup koparki E60 oraz kolejnych narzędzi roboczych do ładowarek. Dlatego najwięcej czasu spędza przy stanowiskach z osprzętem. Obserwuje pracę maszyn przygotowujących podłoże pod trawniki, przygląda się efektom działania glebogryzarki separacyjnej, analizuje pracę kondycjonera gruntu i dopytuje o możliwości niwelatorów.
Co kilka minut zatrzymuje się przy kolejnym stanowisku.Raz obserwuje efekt pracy narzędzia, chwilę później rozmawia z przedstawicielami producenta. Widać, że bardziej od katalogowych parametrów interesuje go codzienna praktyka.
– Na YouTube wszystko wygląda dobrze. Dopiero tutaj można zobaczyć, jak to naprawdę pracuje – zwraca uwagę Haber.
Po chwili wraca do tematu, który przewija się przez większość rozmowy.
– Jak ktoś prowadzi działalność, to ma takie zakupy na półce, które później stoją i się nie sprawdzają.
To właśnie dlatego możliwość samodzielnego sprawdzenia sprzętu ma dla niego większą wartość niż najbardziej szczegółowa prezentacja handlowa.
Miejsce stworzone dla takich klientów
Tegoroczne Bobcat Demo Days odbyło się w europejskiej centrali producenta w Dobříš. Na uczestników czekało ponad 90 maszyn i około 250 rodzajów osprzętu.
Jak podkreśla Leszek Tomczyk, kierownik regionalny na Polskę i kraje bałtyckie w Bobcat EMEA, ideą wydarzenia jest umożliwienie klientom sprawdzenia sprzętu w warunkach możliwie najbardziej zbliżonych do codziennej pracy.
– To nie jest tylko kwestia wizerunkowa. Klienci mają tutaj wszystko w jednym miejscu. Mogą samodzielnie pracować maszynami, sprawdzać osprzęt, rozmawiać z menedżerami produktowymi i znaleźć rozwiązania problemów, które spotykają podczas codziennej pracy.
Według niego równie ważny jest kontakt dilerów z użytkownikami.
– Mamy bardzo szerokie portfolio. Nie sposób pokazać wszystkiego na lokalnych placach demonstracyjnych. Tutaj można zobaczyć pełną ofertę i wymieniać doświadczenia z klientami z różnych krajów – dodaje.
Patrząc na sposób, w jaki Michał Haber analizuje kolejne rozwiązania, łatwo zrozumieć, dlaczego formuła Demo Days od lat przyciąga użytkowników z całej Europy.
Premiery, które mogły znaleźć się na liście zakupów
Choć głównym celem wizyty były testy osprzętu, uczestnicy mogli również zapoznać się z najnowszymi maszynami Bobcat. Wśród najważniejszych premier znalazły się nowe kompaktowe ładowarki kołowe L85 i L100, wyposażone w przeprojektowane stanowiska operatora, bardziej responsyjne sterowanie oraz pomocniczy układ hydrauliczny o ciśnieniu do 235 barów.
Producent zaprezentował również nową generację ładowarek z serii R. Najmocniejsze modele otrzymały silniki o mocy 115 KM, wysokość podnoszenia zwiększoną do 3,7 m oraz nowy 8-calowy ekran dotykowy. Uzupełnieniem premier była kompaktowa ładowarka gąsienicowa T650 Stage V o mocy 55 kW (74 KM) i nośności operacyjnej 1192 kg.
Dla większości odwiedzających były to interesujące nowości. Dla przedsiębiorców takich jak Michał Haber były to przede wszystkim potencjalne narzędzia pracy, które wcześniej czy później muszą odpowiedzieć na jedno podstawowe pytanie: czy rzeczywiście zarobią na siebie.
Lista jest już dłuższa
Pod koniec dnia plac demonstracyjny zaczyna pustoszeć. Część uczestników wraca do hotelu, inni po raz ostatni zajmują miejsce za sterami maszyn. Michał Haber jeszcze raz zatrzymuje się przy osprzęcie, który oglądał rano.
Za kilka dni wróci na swoje zadania realizowane na Mazowszu. Tam ponownie najważniejsze będą terminy, ludzie i kolejne realizacje. Jeszcze rano przyjechał tutaj sprawdzić kilka maszyn i trochę osprzętu. Wieczorem wraca z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. Paradoksalnie właśnie o to chodziło.