Specjalistyczne zamiatarki, zaawansowane materiały
Wśród topowych rozwiązań prezentowanych na targach i w ofercie firmy znalazły się również specjalistyczne zamiatarki przeznaczone do użytku na terenach lotnisk. – Tuchel to jeden z dwóch producentów w Europie, którzy oferują tego typu maszyny. Mają szerokość roboczą do 3,2 m, dużą średnicę wałów roboczych i własny system hydrauliczny - żadna standardowa maszyna nie jest w stanie ich obsłużyć – powiedział Szymczak. Dodał także, że maszyny te spełniają restrykcyjne normy certyfikacyjne i służą do czyszczenia infrastruktury drogowej wokół pasów startowych, a nie samych pasów.
Jeśli chodzi o istotne detale techniczne odnoszące się do zamiatarek marki Tuchel, warto wspomnieć, iż w konstrukcji szczotek wykorzystywane są pierścienie z wytrzymałego polipropylenu, opcjonalnie mieszane ze stalowym drutem w celu zwiększenia agresywności pracy. Jak tłumaczy Roland Szymczak:
– Kluczowe różnice w jakości widać dopiero w praktyce - nasze pierścienie można wymieniać pojedynczo, są specjalnie formowane, wytrzymują intensywne ścieranie i zachowują elastyczność.
Innowacyjne wyposażenie i układy zraszające
W ofercie Tuchel pojawiły się także systemy zraszające wysokociśnieniowe, stosowane jako opcjonalne wyposażenie zamiatarek. – To ciśnienie sięga nawet 240 bar - porównywalne z profesjonalnymi systemami Karchera - pozwala na dokładne wymywanie asfaltu i usuwanie silnych zabrudzeń. Takich rozwiązań próżno szukać u konkurencji – zaznaczył właściciel Agro-Tech Junoszyn.
Konkurencyjność i rozwój marki
Podczas rozmów z odwiedzającymi targi Szymczak zwracał uwagę na dynamiczny rozwój marki Tuchel oraz jej coraz silniejszą pozycję na polskim rynku. Istotnym czynnikiem sukcesu jest lojalność producenta i wsparcie dystrybutorów – nawet w kontaktach bezpośrednich z zagranicznymi klientami fabryka uznaje polskiego importera jako kluczowe ogniwo sprzedaży.
Szymczak podkreśla również znaczenie edukacji klientów w zakresie jakości i eksploatacji sprzętu. – Zamiatarka to nie tylko wirujący wałek. Klienci często szukają zamienników, ale nie liczą realnych kosztów – nasze komponenty są droższe, ale bardziej trwałe, więc w dłuższym okresie bardziej się opłacają – podsumowuje.