[ATR] Wywiady [ATR] Aktualności Bepco Polska

Nowy dyrektor zarządzający Bepco Eastern Europe

Data publikacji:

Sebastian Hajdas dyrektor operacyjny TVH i Bepco Eastern Europe oraz dyrektor generalny sprzedaży Bepco Eastern Europe.

Kilka tygodni temu firma Bepco poinformowała o śmierci Mateusza Hajdasa, dyrektora generalnego sprzedaży Bepco Eastern Europe. Funkcję tę przejął Sebastian Hajdas - zajmujący również stanowisko dyrektora operacyjnego TVH i Bepco Eastern Europe, który w rozmowie z Grzegorzem Antosikiem wspomina swego brata, a także przybliża bieżące działania oraz plany rozwoju Bepco w Polsce i Europie Wschodniej.

Przez wiele lat pracował Pan ze swoim bratem Mateuszem. Proszę powiedzieć, kim On był dla firmy Bepco Eastern Europe, a wcześniej Agro-Jan?

Wspólne prowadzenie biznesu rozpoczęliśmy 20 lat temu, zajmując się początkowo importem maszyn rolniczych z Niemiec czy Francji. Zaczynaliśmy praktycznie od samego zera, co w tym przypadku oznaczało kilkutygodniowe wyjazdy po sprzęt ściągany z Zachodu. W 2004 r. powiększyły nam się rodziny - moja i Mateusza, w związku z czym doszliśmy do wniosku, że trzeba zmienić profil prowadzonej działalności.

Postanowiliśmy więc sprzedać wszystko, co mieliśmy, do kapitału zakładowego dołożyli się nam rodzice i otworzyliśmy spółkę Agro-Jan, która zajęła się handlem częściami do maszyn rolniczych produkcji zachodniej. Początki były bardzo trudne, ale firmie poświęciliśmy bardzo dużą część naszego życia, przez co z roku na rok się rozwijała - przez 14 lat, kiedy byliśmy jej właścicielami, ani razu nie zanotowaliśmy spadku sprzedaży. A zwykle były to wzrosty nawet do 40% w skali roku.

Przez kilkanaście lat firma rozrosła się na tyle, iż w 2018 r. trafiła do nas firma Bepco, początkowo zainteresowana zakupem udziałów w spółce. W trakcie rozmów okazało się, iż bardziej interesuje ich przejęcie spółki Agro-Jan, jedynej firmy o takim profilu, z oddziałami w Rumunii i na Ukrainie. Decyzja zapadła szybko, a w nowej strukturze Mateusz trafił na pierwszy plan, gdyż przejął obowiązki dyrektora generalnego Bepco Polska, ja zaś zająłem się obszarami: zakupów, logistyki, magazynu i produkcji.

Przez lata wspólnej pracy wypracowaliśmy model funkcjonowania, w którym decyzje dotyczące wszystkich kluczowych tematów podejmowaliśmy razem - byliśmy bardzo zgranym zespołem i doskonale się uzupełnialiśmy, będąc niczym ogień i woda. I może nieraz różniliśmy się poglądami, ale zawsze wychodziliśmy ze wspólnym stanowiskiem, które następnie wdrażaliśmy. Mieliśmy wspólną wizję rozwoju na kolejne lata, ale wszystko się zmieniło z chwilą śmierci Mateusza - 21 marca zostałem sam i będę kontynuował nasze przedsięwzięcie.

Przejął Pan funkcje zarządcze w Bepco Polska. Proszę zatem powiedzieć, jaki jest obecnie zakres Pana obowiązków w firmie? Jakie jest Pana obecne stanowisko?

Działy firmy, za które dotychczas odpowiadałem, są przygotowane do samodzielnego działania. Ja zaś przejąłem stanowisko dyrektora operacyjnego TVH oraz Bepco Eastern Europe. Pełnię również funkcję generalnego dyrektora sprzedaży Bepco Eastern Europe, odpowiadającego za sprzedaż na obsługiwanych przez naszą firmę rynkach zbytu.

Przejęcie stanowiska jest dla mnie dużym wyzwaniem i szczególnie trudnym, gdyż obejmował je mój starszy brat, którego staram się obecnie zastąpić i godnie reprezentować. Brat przez tyle lat budował firmę, z ogromnym oddaniem, pasją i zaangażowaniem, dlatego też dziś nie wyobrażam sobie - z szacunku do ludzi i tego całego dorobku - abym mógł to zostawić.

Jak obecnie zorganizowana jest działalność - w zakresie produkcji i sprzedaży - na rynkach obsługiwanych?

Polska jest naszym centrum organizacyjnym dla Wschodniej Europy, dla krajów bałtyckich, Rumunii, Ukrainy oraz Bałkanów. Część sprzedażowa, którą przejąłem, wiąże się z ogromem obowiązków, bo za tym idzie strategia, rozwiązania i pomysły na kolejne lata. Zawsze z bratem powtarzaliśmy, że firma Bepco będzie największą firmą rolniczą we Wschodniej Europie.

Przynależność do grupy TVH daje nam możliwość skorzystania z lat doświadczeń i przełożenia na rynek, którego nie ma żadna inna konkurencyjna firma. Zresztą, dołączając do firmy Bepco, byliśmy wraz z bratem pozytywnie zaskoczeni rozwiązaniami, sposobem działania i zakresem asortymentowym tej firmy, obejmującym nie tylko produkty tzw. ekonomiczne, ale i zamienniki oryginałów, w których dużą uwagę przywiązujemy do ich jakości. Jesteśmy firmą, gdzie klient wybiera techniczne rozwiązania wysokiej jakości w przystępnej cenie.

Poza tym dodać trzeba, iż Bepco daje gwarancję i możliwość reklamacji - co ważne, cechuje nas sprawna i skuteczna polityka reklamacyjna. Mamy własny dział reklamacji, który podejmuje decyzje w uzgodnieniu z producentami czy dana reklamacja jest uznana, czy odrzucona.

Zadowolenie klientów stawiamy bowiem od zawsze na pierwszym planie. Zresztą jako jedyni na rynku zaoferowaliśmy klientom 24-godzinne wsparcie, w sezonie żniwnym odbierając telefony również w środku nocy. Z czasem doszły do tego inne innowacyjne pomysły, jak np. wysyłka w sobotę czy dyżury żniwne.

Jakie zmiany w najbliższym czasie przewiduje Pan w zakresie bieżącego funkcjonowania? Jakie inwestycje planowane są w najbliższym czasie - w Myślenicach i generalnie na rynkach obsługiwanych przez Bepco Polska?

W najbliższym czasie planujemy zoptymalizować logistyczne operacje w Polsce, aby maksymalnie wykorzystać najmocniejsze strony TVH i Bepco w Europie Wschodniej dla zapewnienia jeszcze lepszej obsługi klientów. Jeśli zaś chodzi o zmiany w firmie, to wraz z TVH integrujemy się w obszarach, w których możemy zoptymalizować pewne działania, jak np. systemy operacyjne, logistykę, księgowość, marketing i inne.

Dużo przejmujemy od naszego większego brata - dostajemy to co najlepsze od firmy TVH, która jest liderem rynku części zamiennych do wózków widłowych. Uważam, że to dobry kierunek, który wesprze nasz obrany cel i pozwoli nam być liderem rynku europejskiego.

W firmie Bepco chcemy też wdrożyć rozwiązanie, dzięki któremu klient z dowolnego zakątka świata będzie mógł otrzymać towar na następny dzień od daty złożenia zamówienia. Każda godzina jest dla nas ważna, aby móc zawsze obsłużyć klienta w serwisie 24-godzinnym. Obecnie przyjmujemy zamówienia do godz. 17, a w sezonie żniwnym do godz. 18.

Poza tym duży nacisk kładziemy na wdrożenie nowych produktów - np. już niebawem ogłosimy wdrożenie ponad 1300 nowych pozycji do kombajnów zbożowych New Holland. Oprócz tego rozwijamy wszystko to, co było związane z markami, w których jesteśmy naprawdę mocni, czyli Claas czy John Deere - w naszym przypadku jesteśmy bowiem odpowiedzialni za maszyny żniwne. W przyszłości szukamy rozwiązań dla wielkogabarytowych części i ich sprawnego dostarczania.

W efekcie nieustannie rośnie liczba produktów w naszej ofercie, która tylko w ciągu trzech ostatnich lat wzrosła ze 130 tys. do 170 tys., a poprzez integrację z ofertą TVH możemy zyskać nawet kolejne 470 tys. produktów.

Jak wygląda polski rynek części zamiennych? Jakie widzi Pan perspektywy rozwoju w kolejnych latach?

Z naszego punktu widzenia, na podstawie wielu przeprowadzonych analiz, traktujemy Europę Wschodnią jako rynek rolniczy z dużym potencjałem rozwoju. Z tego wszystkiego biorą się podejmowane inwestycje czy dostawa do klienta w 24 h. Oczywiście każda firma potrafi ocenić potencjał rynku, jednak nie każda potrafi z tego skorzystać, ze względu na sposób zarządzania czy potencjał ludzki.

A czerpiąc z mojego doświadczenia, mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, iż sama firma, bez ludzi, którzy w niej pracują, jest niczym. Każdy pracownik jest bardzo ważną częścią tego biznesu i darzymy go dużym szacunkiem. Dlatego też wielu ludzi jest z nami jeszcze od czasów, kiedy nasza firma była zlokalizowana w Pcimiu i - co ważne - dorastają wraz z nami, w wielu przypadkach do kolejnych odpowiedzialnych funkcji.

Polecamy powiązane produkty z naszego sklepu:

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.