[ATR] Aktualności koronawirusKramp

Klienci Kramp mogą być spokojni

Data publikacji:

Jeśli chodzi o Kramp – funkcjonujemy bez większych zmian. Większość pracowników biurowych pracuje w trybie home office. Magazyny (w Polsce, a także 10 pozostałych centrów dystrybucyjnych w Europie) pracują z zachowaniem wszelkich środków ostrożności. Jesteśmy firmą odpowiedzialną społecznie, dlatego zachowujemy dotychczasowe standardy, związane z utrzymaniem miejsc pracy – mówi Marek Rybacki, członek zarządu Kramp.

 

– Klienci Kramp otrzymują swoje zamówienia w czasie 24 h. Dbamy o to, by nie miały miejsca przestoje w biznesie naszych dealerów. Cały czas funkcjonuje nasza sieć sklepów detalicznych Grene, gdzie wdrożyliśmy najważniejsze środki ochrony osobistej. Dbamy o bezpieczeństwo sprzedawców i klientów – wyjaśnia Marek Rybacki.

– W początkowym etapie rozprzestrzenia się wirusa COVID-19 wielu dostawców zawiesiło swoją działalność. Byli to m.in. producenci z Chin, Indii czy Włoch. Teraz zaczynają otwierać swoje magazyny i ponownie rozpoczynać produkcję. To świadczy o ich powrocie na rynek. W momencie zamknięcia fabryk nie doszło u nas do wielkiego ,,tąpnięcia’’, ponieważ nasz magazyn był w pełni zatowarowany. Oczywiście zdarzały się opóźnienia spowodowane zakłóceniami w światowym i europejskim łańcuchu dostaw, np. w przypadku asortymentu hydrauliki siłowej czy techniki napędowej z Włoch. Jednak w zaistniałej sytuacji nie byliśmy odosobnionym przypadkiem. Wszystkie firmy korzystające z włoskich producentów miały podobny problem. Przez cały czas trwania kryzysu epidemiologicznego dostępność towarów na naszym magazynie nie była niższa niż 95 %. Klienci mogą być spokojni – twierdzi członek zarządu Kramp.

– Jak już wspominałem dokładamy wszelkich starań, by utrzymać czas dostarczania zamówień w ciągu 24 h. Zmobilizowaliśmy wszystkie nasze siły, by o to zadbać i do tej pory, jako lider rynku, wywiązujemy się z tego zobowiązania. W rolnictwie czas jest na wagę złota. W zaistniałej sytuacji wszyscy spotkaliśmy się z ograniczeniami transportu lotniczego, czy dostaw od naszych zagranicznych kontrahentów. Naszym priorytetem jest, by te zakłócenia nie wpłynęły na realizację zamówień naszych klientów. Teraz dostępność jest dla nich kluczowa. My ją zapewniamy. Co do podwyżek cen części – jeśli występują, robimy wszystko, aby w takiej sytuacji ich wpływ na biznes naszych klientów był jak najmniejszy. Dane spływające z gospodarki wskazują, że ze wzrostem cen mierzy się teraz zdecydowana większość branż. Pandemia wpłynęła na całą branżę i nas również podwyżki cen nie ominęły. Staramy się dostosować do bieżącej sytuacji rynkowej i przede wszystkim zabezpieczać, tak jak do tej pory, stabilny serwis dla naszych klientów – uważa Marek Rybacki


Koronawirus spowodował, że zostały odwołane lub przełożone wszystkie imprezy i wydarzenia na świecie. Dotyczy to również Kramp, ponieważ w dniach 26-29 marca miały się odbyć Ogólnopolskie Mistrzostwa Mechaników, których Kramp jest głównym sponsorem i partnerem. Razem z Poznań Motor Show impreza została przełożona na termin czerwcowy.

– Odwołaliśmy również eventy zaplanowane na kwiecień i maj w sklepach Grene, ze względu na fakt, iż bezpieczeństwo naszych  klientów i pracowników ma absolutny priorytet. Pandemia koronawirusa na pewno wpłynęła na nasz dotychczasowy plan działań marketingowych. Jeśli chodzi o wydarzenia plenerowe musieliśmy delikatnie wyhamować i  szybko dostosować nasze działania w obszarze marketingu do nowej rzeczywistości. Kolejna duża impreza, którą przygotowujemy to Kramp Race 2020 – Ogólnopolskie Wyścigi Traktorów na polach Wielowsi, organizowane ze Stowarzyszeniem Rozwoju Sołectwa Wielowieś. Zawody są planowane na ostatnią niedzielę sierpnia. Mamy ogromną nadzieję, że do tego czasu sytuacja się uspokoi i rozprzestrzenianie wirusa zostanie zahamowane – przekonuje Marek Rybacki.


– Koronawirus z pewnością mocno zakłócił-  a w wielu przypadkach zatrzymał pracę producentów maszyn i komponentów - choć w tej chwili mamy już dużo sygnałów od naszych kontrahentów o wznowieniu produkcji, co jest pozytywne i bardzo cieszy. Rolnictwo to branża, która musi prosperować. Nie dojdzie do jej zatrzymania, ale w krótkiej perspektywie epidemia wpłynie na ciągłość procesów, zarówno po stronie kosztowej jak i przychodowej.  Dla przykładu, rolnicy ze względów ostrożnościowych mogą odkładać na później duże wydatki inwestycyjne, szczególnie w nowy sprzęt, a wiemy, że jedną z głównych inwestycji rolników w ubiegłym roku stanowił zakup nowych maszyn i urządzeń rolniczych (24%) oraz zakup używanych maszyn (39%). Wydaje się, że jedno z najpilniejszych wyzwań, przed którym stanie nie tylko nasza branża, będzie związane z zabezpieczeniem płynności w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że dotyczyć to będzie wszystkich uczestników rynku, od producentów po detalistów i konsumentów. Jak wcześniej wspomniałem, nasza branża ma znaczenie strategiczne – ale to nie oznacza, że ominą nas zjawiska właściwe dla całej gospodarki. Dodatkowo, dla wielu firm istotną zmienną pozostanie kurs złotego do głównych walut i związane z tym koszty kursowe. Szybkie reagowanie na zmiany z jednoczesną dbałością o klienta to właściwa kombinacja- nie tylko w obecnej sytuacji – prognozuje Marek Rybacki.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.