Rolnicy zapowiadają obecność ciągników rolniczych i innych maszyn przy kluczowych ciągach komunikacyjnych, w tym przy drogach krajowych, wojewódzkich oraz w pobliżu węzłów autostradowych. Jak podkreślają organizatorzy, w wielu miejscach protest ma polegać na ustawieniu się przy trasach, a nie na ich całkowitym zablokowaniu. Ma to ograniczyć utrudnienia dla kierowców, jednocześnie wyraźnie zaznaczając sprzeciw środowiska rolniczego.
Umowa UE-Mercosur głównym powodem sprzeciwu
Źródłem niezadowolenia jest negocjowane porozumienie handlowe pomiędzy Unią Europejską a blokiem Mercosur, który tworzą kraje Ameryki Południowej - Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia i Urugwaj. Umowa zakłada wprowadzenie preferencji celnych na wybrane produkty rolne pochodzące z Ameryki Południowej, w tym wołowinę, drób, nabiał, cukier oraz etanol. W zamian rynki państw Mercosur miałyby zostać szerzej otwarte na europejskie towary przemysłowe.
Rolnicy zwracają uwagę, że produkcja rolna w krajach Mercosur odbywa się często przy niższych kosztach i mniej restrykcyjnych normach środowiskowych oraz dobrostanowych niż w UE. W ich ocenie może to prowadzić do nieuczciwej konkurencji i wypierania europejskich producentów z rynków zbytu.
Obawy o przyszłość eksportu i brak mechanizmów ochronnych
Polscy producenci rolni podkreślają, że projekt umowy nie przewiduje skutecznych mechanizmów zabezpieczających rynek UE w sytuacji gwałtownego wzrostu importu. Obawiają się spadku cen skupu, utraty opłacalności produkcji oraz ograniczenia eksportu na rynki Europy Zachodniej.
Ponad 170 lokalizacji i możliwe lokalne blokady
Według organizatorów liczba miejsc objętych protestami może jeszcze wzrosnąć. W niektórych regionach zapowiadane są czasowe blokady autostrad, dróg ekspresowych i tras krajowych. Dokładne lokalizacje protestów prezentowane są na udostępnionej mapie
Dyskusja w Brukseli wciąż trwa
Debata wokół umowy UE–Mercosur nie słabnie również na szczeblu europejskim. Choć pierwotnie zakładano podpisanie porozumienia w grudniu 2025 r., obecnie mówi się o możliwym terminie w styczniu 2026 r. W połowie grudnia w Brukseli protestowali rolnicy z wielu państw UE, w tym z Polski, Francji i Włoch, sygnalizując podobne obawy dotyczące skutków liberalizacji handlu produktami rolnymi.