[ATR] Opinie użytkowników Agrolaopryskiwacze

Innowacyjny oprysk w wydaniu Agroli

Data publikacji:

Dariusz Cieślak z Kozietuł Nowych w woj. mazowieckim, prowadzący 13,5-hektarowe sadownicze gospodarstwo eksperymentalne, testuje, niedawno wprowadzony na rynek, innowacyjny opryskiwacz dwuwentylatorowy z asymetryczną regulacją strumienia powietrza marki Agrola.

Opracowany w ramach projektu dofinansowanego z Funduszy Europejskich opryskiwacz sadowniczy, oparty na technologii systemów emisji cieczy i powietrza, umożliwia indywidualne sterowanie ilością powietrza na każdą ze stron. Zastosowane rozwiązanie ma na celu wprowadzenie innowacji na skalę światową i pozwoli na ograniczenie strat środków ochrony roślin.

– Obecnie testuję ten opryskiwacz. To jest prototyp, nowy model, jakich na rynku jeszcze nie ma. Najważniejszym czynnikiem jest neutralizacja bocznego wiatru. Ta technologia pozwala mi tak dopasować siłę wiatru dzięki niezależnym wentylatorom, że przy bocznych podmuchach nie mam znoszenia. W tradycyjnym opryskiwaczu z wiatrem mam trzy rządki opryskane, a pod wiatr zmagam się z pokonaniem jego siły z zewnątrz. W tym rozwiązaniu silny wiatr ustawiam na stronę pod wiatr atmosferyczny, a z wiatrem bardzo mały wydatek wentylatora i wtedy, mając boczny wiatr, mam idealne parametry zabiegu

– wyjaśnia Dariusz Cieślak.

Szereg zalet

Jak wskazuje producent, zastosowanie tego rozwiązania przynosi szereg korzyści, m.in. ograniczone znoszenie środków ochrony poza strefę oprysku, optymalne wykorzystanie posiadanych gruntów poprzez zmniejszenie szerokości stref buforowych, łatwiejsze spełnienie wymagań prawnych w kwestii dawkowania oprysków, ograniczenie kosztów środków ochrony roślin i zmniejszenie czasochłonności zabiegów, a także mniejszy wpływ na środowisko.

– Najważniejszą zaletą jest jakość zabiegu. Nie da się klasycznym opryskiwaczem przy bocznym wietrze wykonać precyzyjnie zabiegu. Zawsze jest znoszenie albo przewianie, a w tej opcji parametry zabiegu są takie jak w idealnych warunkach. To daje duży komfort czasowy, bo często czekamy do wieczora czy nocy, żeby wiatr ucichł, aby w miarę przyzwoicie zabieg wykonać. Techniczne wykonanie jest bardzo ważne, bo produkt jest istotny, ale parametry wykonania też są nie mniej ważne

– mówi Dariusz Cieślak.

Gospodarstwo eksperymentalne

Dariusz Cieślak prowadzi sadownicze gospodarstwo eksperymentalne współpracujące z firmą Bayer. – W moim gospodarstwie znajduje się sadownicza stacja badawcza firmy Bayer. Prowadzimy doświadczenia chemiczne/nawozowe, typowo naukowo-badawcze prace – wyjaśnia sadownik.

– Na jesieni zacząłem testować nowy opryskiwacz Agroli. Już pierwsze zabiegi jesienne, potem przechowalnicze i teraz na wiosnę chcę go na wszystkie możliwe sposoby sprawdzić w polu. Czekałem na to rozwiązanie Agroli kilkanaście lat, bo kiedyś w Instytucie w Skierniewicach były próby budowy tego typu opryskiwacza, ale skończyło się na jednym prototypie, który nie wszedł do produkcji. Wtedy nie było tak dobrego rozwiązania technicznego, bo był problem z przysłonami, żeby uzyskać silny wiatr na jedną czy na drugą stronę w zależności od potrzeby. Rozwiązanie, które Agrola tu zastosowała, jest na te czasy idealne, bo silniki hydrauliczne, które napędzają wentylatory, bardzo łatwo przestawić przy zawracaniu na końcu rzędu

– dodaje.

– Do tej pory mam dwa opryskiwacze Agroli, które użytkuję już od 10 lat i sprawdzają się znakomicie, dlatego zostaję przy marce, tylko po prostu to rozwiązanie jest nowe i to jest dopiero przyszłość – podsumowuje.

Polecamy powiązane produkty z naszego sklepu:

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.