ZNMR Motors Company - Oryginalne wały z Ostródy

ZNMR Motors Company - Oryginalne wały z Ostródy

Przez wiele lat rękojmią wysokiej jakości i trwałości produktów firmowanych marką „Ostróda” było ogromne doświadczenie zdobyte dzięki wieloletniej współpracy ZNMR Ostróda z marką Ursus. Jednak nawet i ten segment rynku nie ustrzegł się „piractwa” oraz nieuczciwej konkurencji ze strony podszywających się pod uznaną markę wałów korbowych o dyskusyjnej jakości. Wiele jednak wskazuje na to, iż ten proceder szybko się zakończy, gdyż właściciel marki zakończył trwającą około 2 lat procedurę zastrzeżenia znaków towarowych ZNMR Ostróda.

Historia zakładu w Ostródzie sięga 1952 r., początkowo prywatnego, a już dwa lata później w państwowych rękach. Firma od początku zajmowała się naprawą silników, a z czasem główną specjalizacją stały się remonty kapitalne jednostek napędowych - w ZNMR Ostróda, jednym z siedmiu takich ośrodków w Polsce, wykonywano nawet kilkanaście tysięcy napraw rocznie. Firma produkcją wałów korbowych zajęła się w 1986 r. – W szczytowych latach produkcja sięgała poziomu 18 tys. sztuk  rocznie. Zakład przeszedł jednak transformację - przekształcił swój model produkcji na konstrukcje stalowe czy podzespoły do jachtów. W ślad za tym poszło wyeliminowanie działalności w zakresie napraw silników i produkcji wałów korbowych, bo przy tak wąskim asortymencie nie udałoby się utrzymać zakładu w Ostródzie. W efekcie w 2013 r. powstała spółka ZNMR Motors Company, która kontynuuje działalność w segmencie rolnictwa. I produkcja wałów szybko sięgnęła poziomu 2 tys. sztuk rocznie, ale okazało się, że na rynek wchodzi coraz więcej „Ostród” niewiadomego pochodzenia. Skala problemu nas w pewnym momencie przerosła - piractwo sięgnęło według naszych szacunków nawet 80% wartości rynku. A tylko i wyłącznie dla utrzymania renomy firmy przyjmowaliśmy reklamacje wałów, które de facto nie były naszej produkcji – wyjaśnia Jacek Wichorski, prezes ZNMR Motors Company.

Znaki towarowe po dwóch latach

Przedsiębiorstwo zaczęło się zatem nieco wycofywać z rynku, koncentrując swe wysiłki na uporządkowaniu elementów prawnych i własnościowych, dzięki czemu łatwiej jest teraz konkurować z innymi podmiotami. – ZNMR Ostróda jako marka zawsze będzie w świadomości mechaników, bo mechanik biorąc nasz wał w rękę, nie musiał martwić się o to, czy był wyważony, rozkonserwowany, czy sprawdzona została przepustowość kanałów. Na wszystko to mógł oczywiście liczyć. Dysponujemy normami i rozmiarami tolerowanymi przejętymi z ZM Ursus. Mieliśmy spis około 140 wymiarów, które podlegają odbiorowi, ale w przypadku wałów można je ograniczyć do 30% mających bezpośredni wpływ na pracę. Musimy sprawdzić chropowatość i wymiary czopów, odległość od siebie i od osi, twardość itp. Jeśli wszystko się zgadza, wał musi chodzić – wyjaśnia Stanisław Golon, kierownik produkcji w ZNMR Ostróda. – Teraz więc chcemy poinformować zarówno ich, jak i prowadzących sklepy z częściami, że ta marka nadal istnieje i będzie sukcesywnie eliminować piratów z rynku, jak również że tylko u nas można kupić produkty z oryginalnym znakiem towarowym. Tym bardziej że współpracujemy ze znanymi w branży, rodzinnymi polskimi firmami, które dostarczają nam sprawdzone koła zębate i wpusty - generalnie półfabrykaty sprowadzamy wyłącznie od sprawdzonych dostawców – twierdzi prezes Wichorski.
Sposoby na przekonanie klientów do produktów z Ostródy są dwa - znaki towarowe i wysoka jakość, która ma być kontynuowana. – Zaczynamy od polityki informacyjnej, co ma największą wartość szczególnie dla rolnika, który na końcu musi zapłacić za towar. Każdemu klientowi mającemu wątpliwości co do pochodzenia towaru możemy wysłać zdjęcia znaku towarowego, certyfikat, etykietę. Nasze produkty również znakujemy. Chcemy, aby rynek sam zweryfikował naszą ofertę - gdy pokażemy produkt za naszą cenę z gwarancją jakości i rozpoznawalnością marki, wtedy firmy, które podrabiają nasze produkty, dowiedzą się, że poniosą odpowiedzialność karną, używając znaku, który jest naszą własnością. Nie chcemy nikogo straszyć prawnikami czy sądami, ale jeśli nie wycofają się Ci, którzy używają naszych znaków towarowych, sięgniemy po niezbędne środki – przekonuje Jacek Wichorski.

Ambitne plany

Produkcja seryjna wałów korbowych z Ostródy ma zostać wznowiona na przełomie września i października br. - obecnie zaopatrywani są wyłącznie stali klienci firmy. Przygotowując się jednak do nowego sezonu, ZNMR Motors Company chce zapewnić odpowiednią dostępność dla trzech podstawowych artykułów - wzmacnianych wałów korbowych do jednostek napędowych pracujących w ciągnikach Ursus C-330 i C-360 oraz Massey Ferguson z 3-cylindrowym silnikiem Perkinsa. – Nadal w Polsce pracuje 600-700 tys. Ursusów, ale wiadomo, że nie psują się co roku - generalnie mniej jest napraw głównych, a więcej bieżących. Zobaczymy, jaki będzie potencjał na nasz produkt, bo Ursusy są nadal przez wielu rolników doceniane, gdyż są tanie i niezawodne. Jest to tym bardziej ważne, iż rolnicy w Polsce przeszli od stanu, gdy ze względu na niestabilność finansową poszukiwali jak najtańszych produktów, w kierunku poszukiwania dobrych jakościowo podzespołów, dobrych wałów – uważa prezes ZNMR Motors Company. – Chcemy teraz odbudować rynek i świadomość marki „Ostróda” na rynku krajowym. Obecnie mamy moce produkcyjne pozwalające nam wykonywać 3-4 tys. wałów korbowych rocznie. W planach jest także uruchomienie produkcji tzw. silnika krótkiego, czyli układu korbowo-tłokowego do C-330 i C-360, co istotnie ułatwiłoby pracę mechanikom - jesteśmy w stanie zrobić to w ciągu roku – dodaje.
Docelowo produkty z logo ZNMR Ostróda będą dystrybuowane przez hurtownie części zamiennych (obecnie sprzedaż realizowana jest głównie przez firmy Grene i Rol-Mar) działających w naszym kraju. Przedsiębiorstwo zamierza koncentrować się na efektywnym funkcjonowaniu systemu kontroli i dbaniu o jakość produktów. 

Grzegorz Antosik

Redakcja ATR

Reklama
Powiązane artykuły