[ATR] Opinie użytkowników Perard

Wielozadaniowy wóz przeładowczy Perard 

Data publikacji:
Wielozadaniowy wóz przeładowczy Perard 

Wóz przeładowczy to konstrukcja dobrze znana, której zadaniem jest głównie przeładunek zebranego zboża. Tak jest w większości przypadków. Są jednak konstrukcje, które „potrafią” nieco więcej. Jedną z nich jest wóz przeładowczy Perard Interbenne. Dzięki kilku zabiegom projektowym maszyny Interbenne nie dość, że sprawdzą się w roli tradycyjnych wozów przeładowczych, to można je z powodzeniem wykorzystać np. podczas nawożenia. Doskonałym tego przykładem jest model Perard Interbenne 38, będący na wyposażeniu gospodarstwa rolnego należącego do Adama Barzowskiego z Warblewa na Pomorzu.

Gama wozów przeładowczych Interbenne obejmuje trzy modele. Główne różnice między nimi dotyczą pojemności, ładowności i czynników od nich zależnych - Interbenne 38 to środkowy model, legitymujący się jednak na tyle wysoką wydajnością, iż z powodzeniem może pracować w największych gospodarstwach lub w firmach usługowych (ładowność przyczepy na polu wynosi wszakże 28 ton).

– W naszym gospodarstwie uprawiamy wyłącznie zboża ozime - pszenicę, jęczmień i pszenżyto oraz rzepak. Łączna powierzchnia to około 960 ha, rozmieszczonych w promieniu 10 km od gospodarstwa - w większości są to duże działki o powierzchni kilkudziesięciu czy nawet stu hektarów, na terenie, który częściowo jest pofałdowany. Za zbiór zbóż odpowiadają dwa kombajny John Deere T670 wyposażone w hedery o szerokości 9,15 m, zakupione w 2017 r.

– mówi Adam Barzowski.

Interbenne na próbę

Zebrać zboże kombajnem to jedno, drugie - równie ważne - to sprawnie przetransportować ziarno do gospodarstwa. W Warblewie przez wiele lat wykorzystywano tradycyjne środki transportu - przyczepy i naczepy, co ze względu na różną pojemność zbiorników przysparzało niemałych problemów. – Jak jest suchy rok, na pole można spokojnie wjechać nawet samochodem ciężarowym. W innym razie kombajnem trzeba dojeżdżać do skraju pola, co nie jest komfortowe, a poza tym przyczynia się do niepotrzebnych strat czasu.

Dlatego też ostatecznie zdecydowaliśmy się na wóz przeładowczy – wyjaśnia rolnik. Co ciekawe jednak, Interbenne 38 nie trafił do gospodarstwa „na stałe”, choć: – staram się wszystkie maszyny kupować. Jednak potrzeby inwestycyjne gospodarstwa są zawsze zbyt duże, więc trzy lata temu zdecydowaliśmy się na wynajem wozu przeładowczego w firmie De Vos Maszyny Rolnicze, tak „na próbę”. Później okazało się, że znów inne wydatki były ważniejsze, więc pozostaliśmy przy wynajmie – uzupełnia Adam Barzowski.

Taka forma użytkowania maszyny jest korzystna dla gospodarstwa z kilku względów - nie generuje początkowych, wysokich kosztów zakupu, a także daje gwarancję pełnej obsługi serwisowej sprzętu, który każdorazowo jest dostarczany w wersji rocznikowo nowej. – Jestem zadowolony z obsługi, więc nie szukam innych ofert. Każdorazowo przed sezonem firma De Vos podstawia nam zupełnie nowe maszyny, które docierają do naszego gospodarstwa prosto z fabryki we Francji. Do uruchomienia wozu przeładowczego przyjeżdża serwis, a nam pozostaje tylko podpisać protokół odbioru. Poza tym do tej pory nie mieliśmy problemów z większymi awariami – przekonuje użytkownik.

Na żniwa i do nawozów

Pojazd firmy Perard przystosowany jest do podróżowania po drogach publicznych (szerokość całkowita bez kół - 2,54 m). Ładowność na drodze jest oczywiście mniejsza niż na polu i kształtuje się na poziomie 24 ton. Skorupowa skrzynia ładunkowa montowana jest na solidnym podwoziu. Układ jezdny stanowią trzy osie w układzie tridem - przydatna okazuje się oś skrętna. Skrzynia została wyposażona w hydrauliczne zawieszenie zaczepu, którego zadaniem jest utrzymanie komfortu podczas jazdy zarówno z pustym, jak i pełnym zbiornikiem. Stopień wypełnienia zbiornika można obserwować na bieżąco dzięki umiejscowieniu kilku szyb w przedniej części wozu.

Jednym z najciekawszych rozwiązań zastosowanych w wozach Interbenne jest rura wyładowcza. Mocowana z lewej strony maszyny składana jest wzdłuż zbiornika i umożliwia również wyładunek w każdej pozycji. – Wyładunek odbywa się bardzo szybko. Wystarczą 3-4 minuty i zbiornik jest pusty – podkreśla rolnik. Co ważne, w pozycji transportowej przenośnik nie zwiększa szerokości maszyny.

Wzdłużne ułożenie połączone ze sporymi rozmiarami przenośnika sprawiają, że wóz przeładowczy Interbenne może się okazać pomocny również podczas siewów czy nawożenia. – Umowa wynajmu obowiązuje do końca sierpnia, dlatego też maszyna ułatwia nam wysiew nawozów na ściernisko – mówi Adam Barzowski. Napełnienie zbiornika w rozsiewaczu za pomocą wozu przeładowczego jest bardziej komfortowe niż korzystanie z bigbagów i ładowarki. Dodatkowe sekcje uprawowe agregatu umieszczone za zbiornikiem nie są tutaj problemem. Podobnie podczas przeładunku zboża. Długie ramię umożliwia wysyp materiału na naczepę ciężarówki stojącej na drodze, poza granicami pola.

Ale wróćmy do samych żniw. – Wysyp ziarna odbywa się w czasie jazdy. W naszym przypadku wóz przeładowczy - współpracujący z ciągnikiem John Deere 8360R - mógłby być nieco większy - gdybym kupował, byłby to model Interbenne 46. W takim wypadku może udawałoby się odebrać za jednym razem 4 zbiorniki kombajnu i napełnić naczepy do pełna. A tak trzeba trochę dosypywać ziarna, aby w pełni wykorzystać posiadane samochody ciężarowe – kończy rolnik.

Polecamy powiązane produkty z naszego sklepu:

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.