Szczyt w Brukseli bez porozumienia

Szczyt w Brukseli bez porozumienia

Pomimo wielogodzinnych rozmów podczas trwającego dwa dni spotkania unijnym przywódcom nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie budżetu UE na lata 2021-2027. Premier Mateusz Morawiecki, mimo fiaska szczytu, wyjeżdżał jednak z Brukseli zadowolony.

Z punktu widzenia naszej pozycji negocjacyjnej udało się utrzymać zasadnicze negocjacyjne zyski - podsumował szef rządu. Zgodnie z najnowszą propozycją zniknęło krytykowane przez Warszawę źródło dochodów oparte na sprzedaży pozwoleń na emisję CO2  – Ponieważ Polska jest najbardziej obciążona tymi emisjami, to również nasz wkład do budżetu byłby najwyższy. Wyłączenie tego mechanizmu jest dla nas bardzo opłacalne – mówił Morawiecki. Rozwiązanie to krytykował na szczycie wraz z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Nie jest do końca jasne, na ile propozycja budżetowa przygotowana przez ekspertów Komisji Europejskiej (w oparciu o wskazówki od liderów) będzie podstawą do dalszych rozmów. Założone w niej cięcia nie dotykają wydatków na kluczową dla Polski politykę spójności. Miałyby one pochodzić m.in. z funduszy na badania naukowe i innowacje w ramach programu Horyzont Europa (0,9 mld euro), programu kosmicznego (0,9 mld euro) i różnego rodzaju rezerw. KE zaproponowała też skasowanie programu mobilności wojskowej wartego 1,5 mld euro. W nowej propozycji znajdują się również dodatkowe 4,8 mld euro na „polityczne priorytety i specjalne sytuacje” w polityce spójności, 300 mln euro na Fundusz Sprawiedliwej Transformacji oraz 4,4 mld euro więcej na Wspólną Politykę Rolną (w tym 2 mld euro na płatności bezpośrednie i 2,4 mld euro na rozwój obszarów wiejskich).


Reklama
Powiązane artykuły